family hide and seek
: czw lut 19, 2026 9:13 pm
Harrison lubił niespodzianki, łącznie z Kinder Niespodziankami (nawet mając te 29 lat lubił sprawdzać, co było wewnątrz pudełeczka, które było w środku czekoladowego jajka) lecz takiego obrotu spraw totalnie się nie spodziewał. Przez chwilę stał nieruchomo, jak posąg albo figura z lodu, a w jego głowie zachodziły różne procesy myślowe. Ostatecznie uniósł brew i prychnął.
- Nie wiem co powiedzieć. - naprawdę nie wiedział. Przez tę gonitwę myśli, ciężko mu było myśleć. W innych okolicznościach pewnie by się ucieszył i przytulił siostrę, lecz aktualnie, ze względu na to ukrywanie się i to nie od wczoraj I w dodatku zabawę w kotka i myszkę tutaj. sprawiało, że trudno było mu wykrzesać z siebie radość.
- Masz rację, nie musimy. Ty jesteś w pracy a ja muszę sprawdzić, czy z Mirą wszystko okej. Obiecałem jej, że zaraz wrócę. - powiedział i w sumie po tych słowach mógł zrobić tył zwrot i wrócić do młodszej siostry by w razie co uspokajać ją podczas zaszywania rany.
- No nie wiem. Myślałem, że usunęłaś czy coś.... - odparł, wzruszając ramionami. Miał wrażenie, że dawno ze sobą nie rozmawiali, dlatego nie był pewien, czy wciąż miała jego numer. Na wszelki wypadek, wyciągnął swój telefon i wykonał telefon do Ivy, bo tak chciał.
David zmarszczył brwi, jakby niezbyt rozumiał o czym Ivy mówi, co ma na myśli i dlaczego. Tyle pytań choć szczerze wątpił, by tak nagle teraz otrzymał odpowiedzi, skoro tak długo o niczym nie wiedział.
- Wstyd? - powtórzył, bo niezbyt rozumiał.
- Pewnie nie powiesz co było powodem tego poczucia wstydu? - spytał, chociaż na 89% był pewien odpowiedzi, a dlaczego na tyle procent? Z prostego powodu. Gdyby chodziło o błahostkę, to już dawno bym o niej wiedział... a może nie? Sam zaczynał wątpić, czy Ivy wciąż widziała i wiedziała, że ma w nim brata.
- Czy w ogóle chcesz mi coś jeszcze powiedzieć? - spytał, krzyżując dłonie na piersiach.
Ivy Harrison
- Nie wiem co powiedzieć. - naprawdę nie wiedział. Przez tę gonitwę myśli, ciężko mu było myśleć. W innych okolicznościach pewnie by się ucieszył i przytulił siostrę, lecz aktualnie, ze względu na to ukrywanie się i to nie od wczoraj I w dodatku zabawę w kotka i myszkę tutaj. sprawiało, że trudno było mu wykrzesać z siebie radość.
- Masz rację, nie musimy. Ty jesteś w pracy a ja muszę sprawdzić, czy z Mirą wszystko okej. Obiecałem jej, że zaraz wrócę. - powiedział i w sumie po tych słowach mógł zrobić tył zwrot i wrócić do młodszej siostry by w razie co uspokajać ją podczas zaszywania rany.
- No nie wiem. Myślałem, że usunęłaś czy coś.... - odparł, wzruszając ramionami. Miał wrażenie, że dawno ze sobą nie rozmawiali, dlatego nie był pewien, czy wciąż miała jego numer. Na wszelki wypadek, wyciągnął swój telefon i wykonał telefon do Ivy, bo tak chciał.
David zmarszczył brwi, jakby niezbyt rozumiał o czym Ivy mówi, co ma na myśli i dlaczego. Tyle pytań choć szczerze wątpił, by tak nagle teraz otrzymał odpowiedzi, skoro tak długo o niczym nie wiedział.
- Wstyd? - powtórzył, bo niezbyt rozumiał.
- Pewnie nie powiesz co było powodem tego poczucia wstydu? - spytał, chociaż na 89% był pewien odpowiedzi, a dlaczego na tyle procent? Z prostego powodu. Gdyby chodziło o błahostkę, to już dawno bym o niej wiedział... a może nie? Sam zaczynał wątpić, czy Ivy wciąż widziała i wiedziała, że ma w nim brata.
- Czy w ogóle chcesz mi coś jeszcze powiedzieć? - spytał, krzyżując dłonie na piersiach.
Ivy Harrison