Strona 2 z 2

life is short, flirt with me

: ndz lut 01, 2026 12:57 pm
autor: Lacey Tadwell
Dobrze, że nie postrzegał jej w ten sposób, ponieważ w obliczu takich wyobrażeń ta relacja mogłaby nie przetrwać zbyt długo. Lacey trwała przy nim głównie dlatego, że czuła się przy nim swobodnie. Nie musiała martwić się tym, że będzie próbował ją oceniać, ponieważ wydawało jej się, że Sonny traktował ją jak równą sobie. Nie stawiał jej w niewygodnym położeniu, ani nie pytał o rzeczy, które nie były jego sprawą.
Po prostu był obok, kiedy akurat miała ochotę się zabawić, a to w ostatnim czasie było dla niej całkiem wygodne.
Dziś miała zamiar skorzystać z tego nieco bardziej, ponieważ sprzyjały temu okoliczności. Fakt, że zaszyli się w hotelowym pokoju sprawiał, że ich codzienne życie nie miało ich zaskoczyć. Lacey nie miała zostać przyłapana na gorącym uczynku ani przez swojego partnera, ani przez siostrę Sonny’ego, dzięki czemu dziś mógł dopisywać jej jeszcze lepszy humor, niż miało to miejsce, kiedy widzieli się po raz ostatni.
A kiedy za jego sprawą poczuła się spełniona, wszystko zaczęło układać się jeszcze lepiej.
Może za wyjątkiem braku szklanek, choć tym Tadwell nie zamierzała nadmiernie się przejmować. Wiedziała, że poradzą sobie i bez tego, choć nieco trudniej mogłoby być, gdyby potrzebowali korkociągu. Otrzymali jednak jedną z tych odkręcanych butelek, z czym Lacey poradziła sobie na krótko po tym, jak ponownie wpakowała się na s w o j ą połowę łóżka.
Właśnie otworzyła butelkę, kiedy kątem oka spojrzała na Radwella. — Ja już wiem, na co mam ochotę — stwierdziła zaczepnie, pozwalając sobie na to, aby spojrzeniem omieść ten fragment jego sylwetki, którego nie zakrywała kołdra. Był to naprawdę przyjemny widok, dlatego go sobie nie odmawiała.
Upiła niewielki łyk alkoholu, chwilę później przekazując butelkę blondynowi. W międzyczasie wygodniej ułożyła się w pościeli, nie odmawiając sobie tego, aby jedną dłoń ulokować na jego klatce piersiowej. — Zależy. Co na deser będzie dla mnie? — zapytała, w tym samym momencie przesuwając po jego nagiej skórze paznokciami. Odrobinę chciała się z nim podroczyć.
Skinęła głową w stronę telefonu, za pomocą którego mogli skontaktować się z obsługą. — Dla mnie frytki z podwójnym serem — zdecydowała, nawet nie spoglądając na kartę. Bywała tu dość często, więc znała menu tutejszej restauracji, choć nie sposób powiedzieć, że był to jej stały wybór, kiedy bywała tu z klientami.

Sonny Radwell