Strona 2 z 2

Devil in a dress

: czw sty 29, 2026 2:43 pm
autor: Dominic Reyes
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


Skye Murray

Devil in a dress

: pt sty 30, 2026 8:48 am
autor: Skye Murray
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Dominic Reyes

Devil in a dress

: pt sty 30, 2026 9:19 pm
autor: Dominic Reyes
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Skye Murray

Devil in a dress

: sob sty 31, 2026 5:49 pm
autor: Skye Murray
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description



Dominic Reyes

Devil in a dress

: sob sty 31, 2026 11:53 pm
autor: Dominic Reyes
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


Skye Murray

Devil in a dress

: ndz lut 01, 2026 2:03 am
autor: Skye Murray
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


Po jego wyjściu została jeszcze chwilę pod prysznicem, aby już na spokojnie, bez żadnych rozpraszaczy, się umyć. Na całe szczęście, dzięki wodoodpornemu makijażowi nie wyglądała jak panda, ale potrzebowała trochę czasu, aby doprowadzić się do porządku. Nie szukała suszarki, a powolila włosom wyschnąć naturalnie i już miała wychodzić z łazienki, aby zajrzeć do jego szafy, lecz wtedy dostrzegła na wieszaku jego koszulkę prawdopodobnie od pidżamy. Chwyciła ją, bo wolała nałożyć coś na siebie, co pachniało nim, a nie proszkiem do prania. Uśmiechnęła się czując jak jego zapach ją otula. Z kolei po otworzeniu drzwi inny zapach ją przywoływał. Po dotarciu do kuchni, jej oczom ukazał się jeden z najseksowniejszych widoków jaki widziała kiedykolwiek i jaki w ogóle istniał. Dominic w samych bokserkach smażący jej placki w środku nocy po tym jak doprowadził ją do orgazmu. Dwa razy. A nawet i trzy. Mógł pójść spać albo zadzwonić po pizzę, ale wybrał najlepszą możliwą opcję. Chwilę stała w miejscu opierając się o ścianę i obserwując go z oddali. Czuła jak jej serce rośnie z każdą sekundą, a z twarzy nie może zejść uśmiech. Czuła się jak we śnie. To musiał być zdecydowanie sen, bo nic nie wydawało się realne. Wszystko było zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
Mimo, że obawiała się, że jakikolwiek jej ruch wszystko zburzy, musiała do niego podejść. Objęła go dłońmi w pasie stając za nim i przytulając mocniej nic nie mówiąc. Po prostu chłonąc ponownie bliskość jego ciała, która znowu rozluźniała jej własne. Był jej cholernym narkotykiem, od którego już ją uzależnił i tylko który on potrafił dać jej ukojenie. W końcu złożyła na jego plecach pocałunek i przejeżdżając jeszcze dłonią po nich, obeszła go i usiadła na blacie tuż obok kuchenki.
- Naprawdę tak bardzo Ci zależy na tym, aby nie zgorszyć dostawcy pizzy, że postanowiłeś smażyć teraz placki?- spytała się rozbawiona. - Chyba naprawdę ważna jest dla Ciebie reputacja jaką masz w jego oczach- dodała przyglądając się mu nie tylko z radością i spełnieniem na twarzy, ale przede wszystkim ze spokojem.


Dominic Reyes