- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
W pierwszej chwili jej nie zauważył. Zajęty wylewaniem ciasta na patelnię, nie był świadomy, że zyskał obserwatorkę. Dopiero, gdy usłyszał jej ciche kroki, zorientował się, że Skye ponownie do niego dołączyła. Kiedy wtuliła się w niego, opierając głowę o jego plecy, poczuł rozlewające się po nim przyjemne ciepło mówiące jego ciału, że wszystko wracało do normy. Jakby czas bez jej dotyku stanowiły długie dni, a nie krótką rozłąkę i była dla niego jedynym ukojeniem. Nadal nie potrafił pojąć, że robiła tak niewiele, a jednocześnie wywierała na nim tak niewytłumaczalnie duży wpływ. Była zaginionym i wyczekiwanym od dawna elementem układanki, dzięki któremu jego życie układało się w całość. I powoli zaczynało do niego docierać, że bez niej nic nie będzie już takie samo.
Kiedy Skye wskoczyła na blat obok, wreszcie miał szansę przesunąć po niej wzrokiem. I musiał przyznać, że w jego koszulce, trochę za dużej, kończącej się na jej udach niczym krótka sukienka, wyglądała nad wyraz seksownie. Po przekręceniu placków na drugą stronę, przysunął się do niej, kładąc dłonie na blacie na zewnątrz jej ud. -
Myślałem, że już nic nie pobije Twojej czerwonej sukienki, ale w tym wydaniu podobasz mi się jeszcze bardziej. - Pochylił się nieco w jej stronę z zawadiackim uśmiechem, lustrując ją spojrzeniem. Nie było nic bardziej ponętnego, niż półnagie kobiety w męskich częściach garderoby. Z wyraźnym ociąganiem wrócił do patelni, nie chcąc spalić pierwszej porcji. Przełożył ją na talerz tuż za Skye, muskając przy tym jej kolano. Dopiero teraz rozumiał, że zawsze się przyciągali. Te nieznaczne gesty i przypadkowe muśnięcia, gdziekolwiek byli, podświadomie sprawdzając wzajemne na siebie oddziaływanie - w tym momencie nabierały większego znaczenia. Teraz poszukiwanie stałego kontaktu fizycznego stawało się całkowicie naturalne, jakby wzajemny dotyk umacniał ich więź.
Kiedy Dominic zajmował się następną partią, usłyszał jej pytanie. Uśmiechnął się kącikiem ust. -
Dla mnie liczy się tylko jedno zdanie - przyznał, spoglądając na nią wymownie, po czym sięgnął po wciąż ciepły kawałek jedzenia i wziął go do ust, dopiero teraz czujący prawdziwy głód. Co prawda, nie miał zbyt wielkiego wpływu na reputację, którą wyrobił sobie przez ostatnie lata, ale nie bez powodu nie pokazywał się przy niej z żadną z jego przelotnych znajomości, ani nie poruszał przy niej tak wrażliwych tematów, jak jego doświadczenie w łóżku. Mimo iż podczas wspólnych spotkań w paczce znajomych chłopaki nie raz próbowali coś z niego wyciągnąć. Nie miał najmniejszego zamiaru karmić ich wyobrażeń. -
Ale jeśli wolisz pizzę to mogę to wyrzucić. - Wyciągnął rękę po leżący obok niej talerz z placuszkami, ewidentnie się z nią drocząc. Domyślał się, jak musiała być głodna po wszystkim, czego doświadczyli.
Skye Murray