Wendy Gardner
: czw sie 20, 2026 8:56 pm
#021
Kto: Peter Bylthe
Gdzie: Summer by the Lake
Opis:
part of your world
Wtargnęła radośnie na łódkę z niewielką torbą pod ręką, w której skrywała krem do opalania, książkę i ręcznik, szybko dołączając do grupki chłopaków, którzy należeli do drużyny hokejowej, by przywitać się z Woodiem stojącym obok Petera i oczywiście z sprawcą całego zamieszania, którego uraczyła długim przytulasem. Chwile później już przemykała wśród ludzi, których w większości nie nie znała prawdę powiedziawszy, Peter jej przedstawiał kolejne osoby, a jej imiona mieszały się w głowie już przy pierwszych trzech osobach, więc połowy pewnie i tak nie spamięta. W końcu przysiadła w jednym miejscu z prosecco, które ktoś wsunął jej do ręki, a ona nie odmówiła i wpatrywała się w Jeffa nie mogąc sobie przypomnieć skąd typa kojarzy? Wpadła kiedyś na niego, czy jak?! Dopiero po chwili zdała sobie sprawę z tego, że typ był w Love is Blind i dotarło do niej, że faktycznie mieli tu przekrój od modelek, przez zawodowych sportowców, aż po gwiazdy telewizji. — Mój wskaźnik bogolstwa wywaliło ponad skale — zaśmiała się spoglądając na niego z rozbawieniem. — Nie spodziewałam się takiej imprezy prawdę mówiąc — nie żeby brzmiała na zawiedzioną, raczej zaskoczoną. — Moja wyobraźnia podpowiadała spokojne dryfowanie, opalanie na rufie, skoki do wody… — w zdecydowanie bardziej kameralnym otoczeniu. — Co u ciebie? Korzystasz z chwili przerwy czy już szykujecie się do nowego sezonu? — uważając osobiście, że to z braku pracy chodziły mu po głowie myśli o dziecku w pierwszej fazie swojego singielskiego życia! Wciąż nie mogła wyjść z szoku po tym, jak usłyszała z jego ust taką deklarację.
Gdzie: Summer by the Lake
Opis:
Wtargnęła radośnie na łódkę z niewielką torbą pod ręką, w której skrywała krem do opalania, książkę i ręcznik, szybko dołączając do grupki chłopaków, którzy należeli do drużyny hokejowej, by przywitać się z Woodiem stojącym obok Petera i oczywiście z sprawcą całego zamieszania, którego uraczyła długim przytulasem. Chwile później już przemykała wśród ludzi, których w większości nie nie znała prawdę powiedziawszy, Peter jej przedstawiał kolejne osoby, a jej imiona mieszały się w głowie już przy pierwszych trzech osobach, więc połowy pewnie i tak nie spamięta. W końcu przysiadła w jednym miejscu z prosecco, które ktoś wsunął jej do ręki, a ona nie odmówiła i wpatrywała się w Jeffa nie mogąc sobie przypomnieć skąd typa kojarzy? Wpadła kiedyś na niego, czy jak?! Dopiero po chwili zdała sobie sprawę z tego, że typ był w Love is Blind i dotarło do niej, że faktycznie mieli tu przekrój od modelek, przez zawodowych sportowców, aż po gwiazdy telewizji. — Mój wskaźnik bogolstwa wywaliło ponad skale — zaśmiała się spoglądając na niego z rozbawieniem. — Nie spodziewałam się takiej imprezy prawdę mówiąc — nie żeby brzmiała na zawiedzioną, raczej zaskoczoną. — Moja wyobraźnia podpowiadała spokojne dryfowanie, opalanie na rufie, skoki do wody… — w zdecydowanie bardziej kameralnym otoczeniu. — Co u ciebie? Korzystasz z chwili przerwy czy już szykujecie się do nowego sezonu? — uważając osobiście, że to z braku pracy chodziły mu po głowie myśli o dziecku w pierwszej fazie swojego singielskiego życia! Wciąż nie mogła wyjść z szoku po tym, jak usłyszała z jego ust taką deklarację.