Strona 2 z 2

love bugs and dizziness

: sob lut 21, 2026 9:40 pm
autor: Peach J. Pepper
A faktycznie szkoda, że Peach ominęła ta całą akcją z rombaniem drewna, bo by sobie nagrała na telefon i potem oglądała wieczorami jak Clyde jest na wyjeździe jakimś po raz kolejny. Tak czy siak, zupełnie niczego nieświadoma Peach stoi i wygląda za oknem w poszukiwaniu Clyde’a, kiedy nagle słyszy jego głos, ale zaraz z ciemności nie wyszedł Clyde tylko wielki łoś. Peach chociaż jest influencerka i ma pochodzenie hinduskie, to jednak żyła od urodzenia w Kanadzie i wiedziała jak się zachować. Przedewszystkim nie można było krzyczeć i uciekać co zrobił Clyde, ale należało być spokojnym i wycofywać się tyłem, żeby nie pokazać że się przed nim chcesz uciec. Peach momentalnie wycofała się do domu i zamknęła za sobą drzwi. Widziała przez wielkie szyby gigantyczne zwierzę, które jeszcze chwilę chodziło przy oknie może szukając sposobu na wejście. Niestety ten plan miał o tyle nie przemyślaną kwestię, ze jedno z nich wciąż było uwięzione na mrozie na zewnątrz. Peach pobiegła w tę stronę domu gdzie wydawało jej się skąd dochodził głos Clyde’- i faktycznie było to bliżej szopki na którą się wspiął.
- Nic ci nie jest misiaczku???- pyta, wychylając głowę przez okno. Rozejrzała się i nie widzi łosia, więc mówi dalej - Clyde, nie możesz się denerwować, bo on to czuje i się wkurza… musisz być spokojny… otworzę tu szerzej okno, dasz radę wejść przez nie? - pyta, Ale czy dostała jakąś odpowiedź?

Clyde D. Welch