fast cars and pretty girls
: wt lut 24, 2026 6:37 pm
— Wow Ferrari? — zamrugała kilkakrotnie, nachylając się na skrzynią biegów, żeby zajrzeć w telefon Finch. — Jest piękne — inaczej nie dało się tego nazwać. Żółty samochód na fotografii prezentował się nieziemsko. I tu nawet nie chodzi o sam kolor ale i całokształt. Daisy nigdy nie interesowała się autami, a jednak to Kiry naprawdę zrobiło na niej wrażenie. — Ile to wyciąga? — zainteresowała się, chociaż sama nigdy za kółkiem nie przekroczyła stu trzydziestu na godzinę. Raczej była przykładnym kierowcą, który trzymał się przepisów. Nie wspominając o tym, że samochody, którymi się woziła, nie były jakoś bardzo przystosowane do szybkiej jazdy.
Kira za to wydawała się być osobą, która lubiła przygazować. Cóż, sam wybór samochodu, jakim się woziła świadczył o jej zamiłowaniu do prędkości, ale nawet sposób, w jaki się nosiła, jej ciuchy i styl bycia przemawiał za sympatią do spontaniczności, szaleństwa i dobrej zabawy. A przynajmniej tak czytała ją Daisy. Może mylnie.
Zacisnęła palce na kierownicy, kiedy ponownie znalazła się w samochodzie po załatwieniu wszystkich formalności. Poprawiła jeszcze tylne lusterko, dostosowałą fotel, żeby nie tylko było wygodnie, ale i praktycznie, po czym wsadziła kluczyki do stacyjki i odpaliła furkę. Samochód zabuczał cicho, przyjemnie dla ucha, a wielki, dotykowy ekran podświetlił się, witając je energiczną melodią.
Nie miała zamiar nic na nim klikać, w końcu to miała być tylko jazda testowa. Dopiero jutro w swojej oficjalnej furze będzie mogła sobie poustawiać wszelkie bajery, których nigdy wcześniej nie przyszło jej mieć, a na które była wyjątkowo podekscytowana. Skinęła głową na propozycję Finch, żeby pierwsze pojeździć po mieście.
— Tak jest! — zasalutowała jej wolną ręką, po czym wyjechała z parkingu i dołączyła do ruchu drogowego. Auto prowadziło się dobrze, przyjemnie. Chodziło lekko, a przynajmniej jak narazie. — Ale potem koniecznie do Wendy’s, bo umieram z głodu — miała zamiar tam pojechać, czy Kira tego chciała, czy nie, ale jednak miała nadzieję, że blondynka zabierze się z nią, bo chciała chociaż w ramach podziękowania za dzisiaj kupić jej jakiś dobry zestaw.
Uśmiechnęła się pod nosem na uwagę, że nie musiała się pilnować. Szczerze mówiąc nawet nie próbowała, po prostu jechała przepisowo.
— Często łamiesz prawo swoim Ferrari? — spytała zaczepnie, ale wcale nie złośliwie. Nie miała zamiaru jej oceniać, bardziej niż cokolwiek innego po prostu ją to ciekawiło. Kira Finch cała ją ciekawiła. Wydawała się wyjątkowo ciekawą osobą z interesującymi zainteresowaniami.
Przejechała kilka głównych uliczek Toronto, po czym zgodnie z zaleceniem Finch, skierowała się na zjazd na autostradę. Tam przycisnęła na gazie, jednak wciąż w zakresie limitu, jaki panował na drodze!
kira finch
Kira za to wydawała się być osobą, która lubiła przygazować. Cóż, sam wybór samochodu, jakim się woziła świadczył o jej zamiłowaniu do prędkości, ale nawet sposób, w jaki się nosiła, jej ciuchy i styl bycia przemawiał za sympatią do spontaniczności, szaleństwa i dobrej zabawy. A przynajmniej tak czytała ją Daisy. Może mylnie.
Zacisnęła palce na kierownicy, kiedy ponownie znalazła się w samochodzie po załatwieniu wszystkich formalności. Poprawiła jeszcze tylne lusterko, dostosowałą fotel, żeby nie tylko było wygodnie, ale i praktycznie, po czym wsadziła kluczyki do stacyjki i odpaliła furkę. Samochód zabuczał cicho, przyjemnie dla ucha, a wielki, dotykowy ekran podświetlił się, witając je energiczną melodią.
Nie miała zamiar nic na nim klikać, w końcu to miała być tylko jazda testowa. Dopiero jutro w swojej oficjalnej furze będzie mogła sobie poustawiać wszelkie bajery, których nigdy wcześniej nie przyszło jej mieć, a na które była wyjątkowo podekscytowana. Skinęła głową na propozycję Finch, żeby pierwsze pojeździć po mieście.
— Tak jest! — zasalutowała jej wolną ręką, po czym wyjechała z parkingu i dołączyła do ruchu drogowego. Auto prowadziło się dobrze, przyjemnie. Chodziło lekko, a przynajmniej jak narazie. — Ale potem koniecznie do Wendy’s, bo umieram z głodu — miała zamiar tam pojechać, czy Kira tego chciała, czy nie, ale jednak miała nadzieję, że blondynka zabierze się z nią, bo chciała chociaż w ramach podziękowania za dzisiaj kupić jej jakiś dobry zestaw.
Uśmiechnęła się pod nosem na uwagę, że nie musiała się pilnować. Szczerze mówiąc nawet nie próbowała, po prostu jechała przepisowo.
— Często łamiesz prawo swoim Ferrari? — spytała zaczepnie, ale wcale nie złośliwie. Nie miała zamiaru jej oceniać, bardziej niż cokolwiek innego po prostu ją to ciekawiło. Kira Finch cała ją ciekawiła. Wydawała się wyjątkowo ciekawą osobą z interesującymi zainteresowaniami.
Przejechała kilka głównych uliczek Toronto, po czym zgodnie z zaleceniem Finch, skierowała się na zjazd na autostradę. Tam przycisnęła na gazie, jednak wciąż w zakresie limitu, jaki panował na drodze!
kira finch