Take away my heartache
: ndz mar 15, 2026 10:23 pm
Kiedy Alvaro wyjrzał na korytarz, Tiago już nie siedział z czołem opartym o dłonie - nie był pewien, kiedy jego chłopak wyjdzie z gabinetu, a nie chciał, żeby zobaczył go zmartwionego. Jednak gdy tylko drzwi się otworzyły, de la Serna zerwał się z krzesła, schował telefon, na którym pisał z bratem i chwycił wyciągniętą w swoją stronę dłoń. Wszedł niepewnie do gabinetu, uśmiechnął się i skinął lekarzowi głową i usadowił się na krześle obok Alvaro. Również założył nogę na nogę i wbił spojrzenie w dłonie lekarza, piszące na klawiaturze. Teraz był podwójnie zestresowany: z jednej strony stanem zdrowia Alvaro, o którym nadal nic nie wiedział, ale skoro został poproszony do gabinetu, to obawiał się złych wieści; a po drugie samą obecnością w gabinecie lekarskim. Nigdy tego nie znosił, a już zwłaszcza po wielokrotnych wycieczkach w takie miejsca w związku ze swoją chorobą. Nie odzywał się jednak i nadal starał robić dobrą minę do złej gry. Przykrył usta palcami, opierając łokieć o podłokietnik krzesła, obserwując, co się dzieje. Próbował coś wyczytać z twarzy lekarza, ale te gnoje miały lata praktyki w ukrywaniu tego, co myślą, byli w tym mistrzami, więc Tiago nie umiał nic powiedzieć po samym zachowaniu lekarza.
Nieco zaskoczyło go to zawahanie na końcu - nie wiedział, czego dotyczyło. Rzucił pytające spojrzenie Alvaro, ale nie zamierzał teraz poruszać tego tematu, bo nie był on najważniejszy. Jeśli jednak przyprawiał partnerowi stresów, to zamierzał omówić to w domu, żeby wiedzieć, co takiego robi i czego unikać. Nie chciał być dla niego jeszcze większym ciężarem.
Mimo wszystko pobladł trochę, kiedy usłyszał, że Alvaro ma skierowanie na badania serca. Wciąż miał nadzieję, że to jednak nie o nie chodzi, że jednak okaże się, że wszystko w porządku, ale te skierowania napełniły go strachem o przyjaciela. Nie wytrzymał i nieświadomie zaczął przygryzać paznokieć kciuka.
Alvaro Salvatierra
Nieco zaskoczyło go to zawahanie na końcu - nie wiedział, czego dotyczyło. Rzucił pytające spojrzenie Alvaro, ale nie zamierzał teraz poruszać tego tematu, bo nie był on najważniejszy. Jeśli jednak przyprawiał partnerowi stresów, to zamierzał omówić to w domu, żeby wiedzieć, co takiego robi i czego unikać. Nie chciał być dla niego jeszcze większym ciężarem.
Mimo wszystko pobladł trochę, kiedy usłyszał, że Alvaro ma skierowanie na badania serca. Wciąż miał nadzieję, że to jednak nie o nie chodzi, że jednak okaże się, że wszystko w porządku, ale te skierowania napełniły go strachem o przyjaciela. Nie wytrzymał i nieświadomie zaczął przygryzać paznokieć kciuka.
Alvaro Salvatierra