Strona 2 z 2

Golden ring, with one tiny little stone

: sob maja 09, 2026 11:04 am
autor: Tyla Andrulyte
Zrozumienie to zrozumienie. Tyla wiedziała, że Mizzy była po części świadoma jak jej dziewczyna mogła się czuć w takiej sytuacji, a ona z kolei bardzo to doceniała. Od lat szukała właśnie kogoś, kto nie będzie podważał jej uczuć, tylko okaże jej w tej kwestii wyrozumiałość. Takich osób wręcz brakowało. Często zwyczajnie łapała się na tym, że nawet jej własna matka nie potrafiła postawić się w jej miejscu, przez co dość często czuła się winna za swoje własne emocje.
Jak tylko je znajdę i kupię. Chociaż prędzej chyba znalazłabym prześwitującą bluzę, więc jak nie znajdę tamtego to to ogarnę na bank. W prześwitującej, holograficznej bluzie nawet bym mogła wyjść do ludzi. — oczywiście mając pod spodem jakąś koszulkę i tak dalej, bo inaczej to by nie miała śmiałości. Co do samego trendu z „transparent pants”, był on dość stary. Sama nie miała bladego pojęcia, co teraz było w modzie w k-popie. Już dawno straciła w tym zainteresowanie, choć muzyki często słuchała z sentymentu.
Ale wiesz co? Przy twoim zrozumieniu nie potrzebuję go od innych. Najważniejsze, że mam ciebie. — choć na początku brzmiała nieco niepewnie, wraz z każdym słowem w jej głosie widać było, że naprawdę tak uważa. Odwzajemniła uścisk od Mizzy, swoimi kciukami delikatnie gładząc wierzch jej dłoni. — Ja ciebie też. — może i kosztowało ją to wiele, ale reakcja jej dziewczyny na takie słowa były bezcenne. To motywowało ją do tego, by częściej wychodzić ze swojej strefy komfortu i pokazywać, że jej naprawdę zależy.
Nieee. Nie pozwolę im na to. — odpowiedziała, gdy już wróciły do miarowego spaceru między ludźmi i stoiskami. Nawet pokręciła głową, by pokazać że faktycznie byłaby zdolna obronić swoją ukochaną, gdyby zaszła taka potrzeba.
Starała się rozglądać za czymś sensownym, ale jedyne co widziała to pełno staroci kompletnie nie w jej stylu. W głowie nawet śmiała się, że to były tak zwane babcine rzeczy, które już dawno temu wyszły z mody i teraz nawet nie wpisywały się w kanon vintage.
Ooo, wyglądają ciekawie. — przyznała szczerze, zapoznawszy się już z tym, na co wskazała jej Mizzy. Choć albumy były już nieco przestarzałe, nie wyglądały tandetnie. W jej dłonie trafił drugi, czerwony album, który od razu otworzyła. Przewertowała parę stron, natykając się na nietypowe znalezisko. — Patrz. Jakieś zdjęcie zostało. — była to stara, czarno-biała fotografia dwóch kobiet uśmiechających się do obiektywu. Na pierwszy rzut oka można było uznać, że były to dwie przyjaciółki. W ich spojrzeniach kryło się jednak coś, co skłoniło Tylę do głębszych przemyśleń na temat łączącej ich relacji.

Mizzy Thembo