hej, chcesz obejrzeć zdjęcia?
: ndz maja 17, 2026 6:26 pm
Wzdycham przeciągle i kręcę głową, że nie będę, bo chyba zdążyłem się już przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy, że zawsze musieliśmy się trochę wkurzać - ona mnie bo plotkowała o mnie ze wszystkimi, a ja ją bo wynajdywałem najnudniejsze zadania byle musiała klepać nadgodziny, w ramach kary za wszystkie swoje grzechy, a tych przecież było aż nadto. Kiedy na jej twarzy pojawiają się pierwsze oznaki rozbawienia, to i ja wyciągam usta w uśmiechu - Żyłem w małżeństwie jakieś dwa tygodnie i już nie mogę się doczekać powrotu do stanu kawalerskiego, jednak śluby są przejebane - wzdycham teatralnie. Teraz już mi nikt nie może zarzucić, że w dupie byłem i gówno widziałem, a małżeństwo jest wspaniałym zwieńczeniem relacji, bo z moich doświadczeń wynika coś całkiem innego. Byłem, widziałem, nie przekonało mnie. Śmieję się, no tak, gdyby nie praca i kolejne sprawy piętrzące mi się na biurku przez nawał urlopów i chorobowego, to faktycznie nie miałbym już żadnych zobowiązań. Przekrzywiam głowę na jedną stronę, wbijając w nią badawcze spojrzenie, bo wydaje się jakaś nieobecna, jakby pogrążona w całkiem innej rzeczywistości i dopiero kiedy wspominam o wstrząsie mózgu, to wybudza się z letargu. W międzyczasie przeganiam kota, żeby móc poświęcić całą swoją uwagę Charlotte, a zresztą ta włochata bestia i tak już zdążyła się mną znudzić. Zeskakuje z kanapy i ostentacyjnie wylizuje miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą był głaskany. Człowiek fajny, ale i tak ma brudne ręce, kot musi się umyć po kontakcie z pospólstwem - To właściwie brzmi trochę absurdalnie - drapię się po głowie, na moment spuszczając wzrok na nasze złączone kolana, by już za chwilę powrócić do obserwowania jej twarzy - No więc jak poszedłem do Madoxa z tymi papierami to on zaproponował żebyśmy poświętowali otwierając szampana i potem co prawda nic nie pamiętam, ale z tego co mówił to chciałem go otworzyć i wystrzelił mi prosto w łeb i to tak mocno, że aż mnie znokautowało, Jezu, jakbyś widziała tego guza, którego potem miałem na czole przez kilka dni, taka bania, dosłownie jakby jakiś obcy chciał mi wyjść przez czoło - dla potwierdzenia kiwam głową, bo wyglądało to naprawdę fatalnie - Straciłem pamięć na chwilę, tak że prawie całkowicie, ale teraz już jest znacznie lepiej, chociaż wciąż mam takie luki czasem, albo mi się nagle przypomni jakaś sytuacja z życia - tak jak ramdomowo ostatnio w sklepie mi się przypomniał seks w oceanie i musiałem się czym prędzej udać do na szczęście wtedy pustego działu z mrożonkami, po którym chodziłem tak długo aż mi opadł. Masakra. Tym się jednak z nią nie dzielę - Hm? - pytam jeszcze, ale nie drążę tematu, bo już za moment oglądamy zdjęcia. Na pierwszy ogień idzie moje ulubione - No tak, bo to było jedno z pierwszych, które zrobiłem - przynajmniej po tym jak się spotkaliśmy, bo wcześniej cyknąłem kilka widoczków albo jakiś selfie, na których ucinało mi pół głowy, albo w kadrze znajdował się palec. Potem parę fotek z fabryki cygar, jak pochyla się nad świeżym tytoniem, lub pokazuje coś palcem - Kurde po tobie to od razu widać jak jesteś czymś zainteresowana - zauważam, bo wystarczy spojrzeć na te fotografie, nawet na papierze dało się dostrzec błysk zainteresowania w oczach. Następne przedstawia moment, w którym chciałem zapalić z nią po studencku i koleś uchwycił idealnie, bo to naprawdę wygląda jakbyśmy wymieniali pocałunek, tylko gdzieś z kącików ust unosi się cienka strużka dymu - Kurde, ale złapał moment, niezłe, podoba ci się? - pytam, bo chcę wiedzieć jaki ma teraz pogląd na tamtą sytuację. Wtedy nie była zbyt zadowolona, ale fota sama w sobie sprawia całkiem inne wrażenie.
Charlotte Kovalski
Charlotte Kovalski