003. A river of kisses around your pretty face
: pt lip 10, 2026 9:44 pm
Uśmiecham się lekko zaskoczona tym jego pytaniem i odrzucam włosy na jedną stronę. Jasne, ze bym była zazdrosna, jakby się okazało, że ma oprócz mnie jeszcze inne kobiety, ale czy byliśmy razem? Elsie i Audrey mówiłam, że tak, że Donnie jest moim chłopakiem, mamie też tak mówiłam i się nawet zastanawiałam, czy ja KOCHAM Donniego, ale... ale przecież jak mi nie odpisywał kilka godzin, to potrafiłam się zdenerować i napisać do zupełnie innego chłopaka, żeby przyszedł mnie odwiedzić.
- Powiem Ci tak Donnie: ja jestem twoją dziewczyną - przysuwam swoją twarz bliżej jego i wyznaję mu to specjalnym tonem zarezerwowanym na momenty, kiedy chcę, żeby się nie mógł na niczym innym tylko na mnie skoncentrować. - Ale czy Ty jesteś moim chłopakiem, to musisz sam mi powiedzieć - i patrzę na niego z dołu, tak jak zawsze patrzę, kiedy chce, żeby bez gadania zrobił co od niego chcę. Nie wiedziałam, czy chcę mieć związek na wyłączność, ale coś w tym było, że przy Doneczku czułam się szczęśliwa i nie widziało mi się go wymieniać póki co.
Zresztą, wszystko z nim było bardzo proste. Na przykład wybór restauracji na randkę był prosty, bo on jako włoch jadł tylko włoskie jedzenie, a ja uwielbiałam włoskie jedzenie. Chodziliśmy więc na tą pastę i jak w zakochanym kundlu jedliśmy z jednego talerza. Mamy chyba osiem zdjęć w różnych restauracjach, kiedy jemy tak makaron, Donek już mówi, że żadnen włoch go nie będzie poważnie traktować, ale wtedy na niego patrzę w ten sposób co teraz, i ani razu mi nie odmówił. Bardzo proste też było to, że nie musiałam na przykład się z nim w przepoconej pościeli przytulać, tylko jak chciałam sobie wyjść, to mnie nie zmuszał do niczego, czasami na przykłąd przychodziłam na piętnaście minut sobie z Donka skorzystać, dawałam mu pożegnalnego całuska i leciałam dalej, a on nie robił mi za to wyrzutów. Poza tym poszedł odwiedzić moich rodziców i zachowywał się bardzo poprawnie, co doceniam!
Poszłam na chwilę do łazienki, wiadomo i jak sie już ogarnęłam to kładę się na tej jego klacie przefajnej z telefonem przed nosem. Śmieję się z tego jak mnie chwali za te lody, szkoda, że to jest taka umiejętność, której nie mozna sobie gdzieś zareklamować, ale faktycznie większość moich chłopaków miało takie samo zdanie, tylko pierwszy był wiecznei zazdrosny, że jego nigdy czymś takim nie uraczyłam.
- Wow... - zaśmiałam się trochę, bo faktycznie jak jakiś pornol, jak drugi raz oglądamy to już on trzyma telefon, bo ja nie wytrzymałam i mu się śmieje w ramię. - Jezus Donnie, to wygląda jak jakiś pornol - mówię to na głos, ale on pyta co robimy z tym filmikiem i unoszę się trochę przejeżdzając paznokciami po jego klacie. - A co byś chciał z nim zrobić? Zgłosić na konkurs w Cannes? - zastanawiam się przez chwilę, bo to mega crazy pomysł, ale... - Wiesz, że Hather mówiła mi, że za takie filmiki można w internecie zarobić hajs? -wzruszam ramionami - Ale to strasznie szalone, no nie wiem
Zabieram mu ten telefon z ręki i jeszcze się trochę całujemy, bo faktycznie strasznie to było wszystko gorące, aż mi wrócił humor na jakieś zbawy. Ale właśnie ten telefon mi zaczął dzwonić i się odklejam od Donka i zaczynam odpisywać na smski. Zerkam na niego, bo pewnie znów mi powie, że ma za dużo pracy, ale czasami lubi ze mną wychodzić, zreszą Heathers już zaczeły mówić, że ja chyba nie mam tego chłopaka wcale.
- Dziś jest nielegalna impreza w porcie, słyszałam że będzie Asap Rocky, chcesz iść? - pytam go z nadzieją, że nie będzie chciał zostać w domu, bo niby tu jest fajnie, ale równie fajnie może być na nielegalnym melanżu. Poza tym jak nie pójdę z nim, to będe musiała się odezwać do innych chłopaków, którzy by ze mną poszli.
babe
- Powiem Ci tak Donnie: ja jestem twoją dziewczyną - przysuwam swoją twarz bliżej jego i wyznaję mu to specjalnym tonem zarezerwowanym na momenty, kiedy chcę, żeby się nie mógł na niczym innym tylko na mnie skoncentrować. - Ale czy Ty jesteś moim chłopakiem, to musisz sam mi powiedzieć - i patrzę na niego z dołu, tak jak zawsze patrzę, kiedy chce, żeby bez gadania zrobił co od niego chcę. Nie wiedziałam, czy chcę mieć związek na wyłączność, ale coś w tym było, że przy Doneczku czułam się szczęśliwa i nie widziało mi się go wymieniać póki co.
Zresztą, wszystko z nim było bardzo proste. Na przykład wybór restauracji na randkę był prosty, bo on jako włoch jadł tylko włoskie jedzenie, a ja uwielbiałam włoskie jedzenie. Chodziliśmy więc na tą pastę i jak w zakochanym kundlu jedliśmy z jednego talerza. Mamy chyba osiem zdjęć w różnych restauracjach, kiedy jemy tak makaron, Donek już mówi, że żadnen włoch go nie będzie poważnie traktować, ale wtedy na niego patrzę w ten sposób co teraz, i ani razu mi nie odmówił. Bardzo proste też było to, że nie musiałam na przykład się z nim w przepoconej pościeli przytulać, tylko jak chciałam sobie wyjść, to mnie nie zmuszał do niczego, czasami na przykłąd przychodziłam na piętnaście minut sobie z Donka skorzystać, dawałam mu pożegnalnego całuska i leciałam dalej, a on nie robił mi za to wyrzutów. Poza tym poszedł odwiedzić moich rodziców i zachowywał się bardzo poprawnie, co doceniam!
Poszłam na chwilę do łazienki, wiadomo i jak sie już ogarnęłam to kładę się na tej jego klacie przefajnej z telefonem przed nosem. Śmieję się z tego jak mnie chwali za te lody, szkoda, że to jest taka umiejętność, której nie mozna sobie gdzieś zareklamować, ale faktycznie większość moich chłopaków miało takie samo zdanie, tylko pierwszy był wiecznei zazdrosny, że jego nigdy czymś takim nie uraczyłam.
- Wow... - zaśmiałam się trochę, bo faktycznie jak jakiś pornol, jak drugi raz oglądamy to już on trzyma telefon, bo ja nie wytrzymałam i mu się śmieje w ramię. - Jezus Donnie, to wygląda jak jakiś pornol - mówię to na głos, ale on pyta co robimy z tym filmikiem i unoszę się trochę przejeżdzając paznokciami po jego klacie. - A co byś chciał z nim zrobić? Zgłosić na konkurs w Cannes? - zastanawiam się przez chwilę, bo to mega crazy pomysł, ale... - Wiesz, że Hather mówiła mi, że za takie filmiki można w internecie zarobić hajs? -wzruszam ramionami - Ale to strasznie szalone, no nie wiem
Zabieram mu ten telefon z ręki i jeszcze się trochę całujemy, bo faktycznie strasznie to było wszystko gorące, aż mi wrócił humor na jakieś zbawy. Ale właśnie ten telefon mi zaczął dzwonić i się odklejam od Donka i zaczynam odpisywać na smski. Zerkam na niego, bo pewnie znów mi powie, że ma za dużo pracy, ale czasami lubi ze mną wychodzić, zreszą Heathers już zaczeły mówić, że ja chyba nie mam tego chłopaka wcale.
- Dziś jest nielegalna impreza w porcie, słyszałam że będzie Asap Rocky, chcesz iść? - pytam go z nadzieją, że nie będzie chciał zostać w domu, bo niby tu jest fajnie, ale równie fajnie może być na nielegalnym melanżu. Poza tym jak nie pójdę z nim, to będe musiała się odezwać do innych chłopaków, którzy by ze mną poszli.
babe