Mój jest ten kawałek dachu....
: wt lip 14, 2026 1:56 pm
- No nie? Człowiek w akademii wydawał się być zesrany czasami i spięty, a tu potem po wynikach w ogień by wbiegł prawie. Masakra ile to wymaga pracy aby się ogarnąć to mało który żółciak zdaje sobie sprawę. Oni lecą na poradniku z TikToka chyba.. - rzucił z wyraźną wręcz ohydą co do takich materiałów oraz popularyzacji wszystkiego przez portale czy social media. Kiedyś ktoś mu mówił, że oglądał pościg, gdzie była transmisja i zajarał się policją, chciał przez to próbować. Paranoja.
- Chyba dostał solidny opierdol, chociaż szczerze nie wiem co gorsze by było, znikająca broń czy jakby nią sobie dupę postrzelił w tym kiblu. O takich agentach też było głośno, że latają z odbezpieczonym gnatem.. - poskrobał się aż po głowie z niedowierzaniem jak blisko się dzieją takie historie, które zamieniają się w jeden wielki mem. A potem oni czyli policjanci z klasą i jakimś rozumem są ustawiani obok takich sytuacji czy policjantów, którzy chyba sami nie wiedzą jak tym policjantem zostali. Stres i niedoświadczenie dało się wytłumaczyć ale nie zawsze i nie w każdym przypadku, tym bardziej gdy mowa o broni przypisanej do konkretnego funkcjonariusza a tu tego się już nie ukryje. Tak czy inaczej Nate dziękował Bogu, że stał się ogarnięty, że swoje nabył w służbie i przynajmniej był kimś z kogo warto brać przykład i zobaczysz prędzej jego odznakę w galerii sław czy zasłużonych gliniarzy.
- No cóż i tego trzeba spróbować. Papierki są potrzebne i w tej robocie, nie jedne sprawozdanie, notatki czy raport były pisane. Wiem na co się pisze w szerszym kontekście, zresztą to i tak sfera marzeń. Na tej komendzie nie mam podłoża do awansu, no chyba że ktoś się wywali.. - nie chciał głośno mówić kogo ma na myśli, to nie było potrzebne. Zła krew w nim buzowała względem tego kolesia od samego początku a sugestię krążące po komendzie dodawały swoje. Mayfield zdążył sobie wyrobić zdanie i o komendancie i o jego zastępcy - uwaga, nie było ono najlepsze. Póki jednak co musiał żyć w ich cieniu, czekać na okazje czy szanse, może nawet już nie w Toronto?
- Szczerze? Słyszę na okrągło jak June kręci im w głowach. Chyba każdy dostaje pierdolca patrząc na nią. Serio, każdy.. - nie sugerował tym może za dużo albo dało się z tego wyciągnąć, że i on rzucił okiem nie raz bo po prostu był facetem, doceniał kobiece piękno. W życiu gliny ciężko było o znalezienie kogoś kto będzie wyrozumiały na ten zawód, wymagania i wyrzeczenia - stąd nie dziwiło go, że czasami ktoś puszcza plotkę o jakimś romansie bo widział coś lub za dużo. Zresztą o Evinie i Zay razem też słyszał na pewno więc coś w tym było, że komenda łączy ludzi.
- A co? Wyniki złe wyszły czy bieżni już Ci nie zaliczają i wlepiasz im za to łapówkę? Jak coś to ja nikomu nic nie pisnę. Sam czasami się łapie na tym czy dobrze widzę.. - to mówił szeptem, trochę konspiracyjnie a trochę i dla samej beki, żeby nie było iż on taki sztywniak i nie umie w żarty czy takie tam pogaduszki. Kiedy trzeba był mendą i twardym gliną, ale teraz? Spalili wspólnie papierosa na dachu, więc to trochę łączy ludzi. - Jest okej. Najlepiej wychodzi mi życie samotnika, więc można by powiedzieć, że znów jestem w swoim prime era. - dogasił peta również swojego i w sumie to podniósł się i rozciągnął nieco aby się wyprostować. Wypadało wracać do roboty i do tej zaduszonej kanciapy ale jeszcze chciał nieco zachłysnąć się świeżym powietrzem i tym widokiem miasta.
Evina J. Swanson
- Chyba dostał solidny opierdol, chociaż szczerze nie wiem co gorsze by było, znikająca broń czy jakby nią sobie dupę postrzelił w tym kiblu. O takich agentach też było głośno, że latają z odbezpieczonym gnatem.. - poskrobał się aż po głowie z niedowierzaniem jak blisko się dzieją takie historie, które zamieniają się w jeden wielki mem. A potem oni czyli policjanci z klasą i jakimś rozumem są ustawiani obok takich sytuacji czy policjantów, którzy chyba sami nie wiedzą jak tym policjantem zostali. Stres i niedoświadczenie dało się wytłumaczyć ale nie zawsze i nie w każdym przypadku, tym bardziej gdy mowa o broni przypisanej do konkretnego funkcjonariusza a tu tego się już nie ukryje. Tak czy inaczej Nate dziękował Bogu, że stał się ogarnięty, że swoje nabył w służbie i przynajmniej był kimś z kogo warto brać przykład i zobaczysz prędzej jego odznakę w galerii sław czy zasłużonych gliniarzy.
- No cóż i tego trzeba spróbować. Papierki są potrzebne i w tej robocie, nie jedne sprawozdanie, notatki czy raport były pisane. Wiem na co się pisze w szerszym kontekście, zresztą to i tak sfera marzeń. Na tej komendzie nie mam podłoża do awansu, no chyba że ktoś się wywali.. - nie chciał głośno mówić kogo ma na myśli, to nie było potrzebne. Zła krew w nim buzowała względem tego kolesia od samego początku a sugestię krążące po komendzie dodawały swoje. Mayfield zdążył sobie wyrobić zdanie i o komendancie i o jego zastępcy - uwaga, nie było ono najlepsze. Póki jednak co musiał żyć w ich cieniu, czekać na okazje czy szanse, może nawet już nie w Toronto?
- Szczerze? Słyszę na okrągło jak June kręci im w głowach. Chyba każdy dostaje pierdolca patrząc na nią. Serio, każdy.. - nie sugerował tym może za dużo albo dało się z tego wyciągnąć, że i on rzucił okiem nie raz bo po prostu był facetem, doceniał kobiece piękno. W życiu gliny ciężko było o znalezienie kogoś kto będzie wyrozumiały na ten zawód, wymagania i wyrzeczenia - stąd nie dziwiło go, że czasami ktoś puszcza plotkę o jakimś romansie bo widział coś lub za dużo. Zresztą o Evinie i Zay razem też słyszał na pewno więc coś w tym było, że komenda łączy ludzi.
- A co? Wyniki złe wyszły czy bieżni już Ci nie zaliczają i wlepiasz im za to łapówkę? Jak coś to ja nikomu nic nie pisnę. Sam czasami się łapie na tym czy dobrze widzę.. - to mówił szeptem, trochę konspiracyjnie a trochę i dla samej beki, żeby nie było iż on taki sztywniak i nie umie w żarty czy takie tam pogaduszki. Kiedy trzeba był mendą i twardym gliną, ale teraz? Spalili wspólnie papierosa na dachu, więc to trochę łączy ludzi. - Jest okej. Najlepiej wychodzi mi życie samotnika, więc można by powiedzieć, że znów jestem w swoim prime era. - dogasił peta również swojego i w sumie to podniósł się i rozciągnął nieco aby się wyprostować. Wypadało wracać do roboty i do tej zaduszonej kanciapy ale jeszcze chciał nieco zachłysnąć się świeżym powietrzem i tym widokiem miasta.
Evina J. Swanson