we like 2 party
: pt sie 07, 2026 11:31 pm
Nie chciała się nad sobą użalać, przecież nie po to wychodziła z domu, w którym zbyt dużo o wszystkim myślała, jednak ciężko było zignorować coś, co dwa dni temu wywróciło jej codzienność do góry nogami. Tym bardziej skoro los chciał, aby w tej grupie była również Cora, a przed nią nie potrafiła udawać, że wszystko było w porządku. Musiała jednak zebrać się w garść. — Noo… tak wyszło — rzuciła, bo nie była w stanie przecisnąć przez swoje gardło słów o zdradzie. Może nawet nie czuła, że to ona powinna ją o tym informować, tylko jej brat sam powinien oznajmić swój update w swoim życiu, że wrócił do bycia singlem, bo seks z obcą kobietą wydawał się być lepszą wizją niż pozostanie lojalnym wobec kobiety, z którą był… od zawsze. A teraz i ona została singielką. Każde myślenie o nim wywoływało w niej to nieprzyjemne pieczenie oczu od łez, które usilnie próbowała w sobie zdusić. — Mam też prosecco w torebce, o. Częstujcie się — powiedziała, wyciągając dwie butelki na trawę przed nimi. — Wiecie co, jesteście super. Naprawdę dziękuję wam za wsparcie. I obędzie się bez podpalania auta, ale obciąć co nieco mu można, skoro tak to zaburza pracę jego mózgu! — rzuciła ze śmiechem, zaraz wznosząc spojrzenie ku coraz to ciemniejącego nieba i zamrugała kilka razy. — A poza tym, nie po to zrobiłam tak zajebisty makijaż, żeby dać temu idiocie czelność go rozmazać, prawda? — zapytała tuż po pytaniu Eli o chusteczki. Nie mogła płakać, nie chciała płakać. Nie powinna rozpaczać i jeszcze na dodatek wprowadzać tu napiętą atmosferę spowodowaną jej zerwaniem, bo sprawiało to, że po prostu czuła się źle.
Działo się naprawdę wiele. Przede wszystkim, spojrzała ze zdziwieniem na Cassie, która nie wiedziała, że ma instagrama (!!). Zaraz wzniosły toast wypowiedziany przez Norę i rozpoczął się temat, na który sama raczej wolała się nie wypowiadać, ale przecież mogła żywo dyskutować na temat kłopotów dziewczyn i przejmować się ich problemami. — Jezu, uwielbiam The Traitors. Możesz coś powiedzieć? Jak było na planie? — zapytała, patrząc na rudowłosą, choć jeszcze rozumiała, że z pewnością obowiązywały ją jakieś tajemnice. Głęboko odetchnęła i zaraz wzięła długiego łyka z butelki. Spojrzała na zdjęcie, które pokazywała Vita, kiwając głową. Ładny chłopaczek, chociaż nie w jej stylu. — Wygląda w porządku, ale mimo wszystko, nie samym seksem człowiek żyje, prawda? Mówiłaś mu już w ogóle o tym, co czujesz? — zapytała, zaraz spoglądając to na zdjęcie, to na siedzącą obok niej dziewczynę. — Żeby nie było, że generalizuję i wrzucam wszystkie rude osoby do jednego wora, ALE on mógłby wyglądać jak twój brat. — Realnie wydawało jej się, że widziała cechy podobne między nim a Ellą, ale może kolor włosów przyćmiewał jej racjonalne spojrzenie. — Co?! Z kim? Opowiadaj — zwróciła się do Cory. Było tak wiele różnych tematów, tyle miłosnych zawiłości, że powoli myśli o Charliem odchodziły w bok, a potem nachodziło ją przeświadczenie, że równie dobrze mogłaby teraz błyszczeć z pierścionkiem, chwalić się, jakiego miała cudownego narzeczonego i psioczyć na ślub organizowany przez swoją matkę i przyszłą teściową. Nie. Nie mogła o tym myśleć. — Najpierw to musimy zakończyć swoje kółko zapoznawcze i wypić ten alkohol! Żebyśmy dotarły do tego Greektown bez wpadnięcia do jeziora — zaśmiała się cicho. Zaraz będą mieć prawdziwy sprawdzian tego, jaką głowę miały do picia!
Cass
Norunia
Ellie
Vicia
Corunia
Działo się naprawdę wiele. Przede wszystkim, spojrzała ze zdziwieniem na Cassie, która nie wiedziała, że ma instagrama (!!). Zaraz wzniosły toast wypowiedziany przez Norę i rozpoczął się temat, na który sama raczej wolała się nie wypowiadać, ale przecież mogła żywo dyskutować na temat kłopotów dziewczyn i przejmować się ich problemami. — Jezu, uwielbiam The Traitors. Możesz coś powiedzieć? Jak było na planie? — zapytała, patrząc na rudowłosą, choć jeszcze rozumiała, że z pewnością obowiązywały ją jakieś tajemnice. Głęboko odetchnęła i zaraz wzięła długiego łyka z butelki. Spojrzała na zdjęcie, które pokazywała Vita, kiwając głową. Ładny chłopaczek, chociaż nie w jej stylu. — Wygląda w porządku, ale mimo wszystko, nie samym seksem człowiek żyje, prawda? Mówiłaś mu już w ogóle o tym, co czujesz? — zapytała, zaraz spoglądając to na zdjęcie, to na siedzącą obok niej dziewczynę. — Żeby nie było, że generalizuję i wrzucam wszystkie rude osoby do jednego wora, ALE on mógłby wyglądać jak twój brat. — Realnie wydawało jej się, że widziała cechy podobne między nim a Ellą, ale może kolor włosów przyćmiewał jej racjonalne spojrzenie. — Co?! Z kim? Opowiadaj — zwróciła się do Cory. Było tak wiele różnych tematów, tyle miłosnych zawiłości, że powoli myśli o Charliem odchodziły w bok, a potem nachodziło ją przeświadczenie, że równie dobrze mogłaby teraz błyszczeć z pierścionkiem, chwalić się, jakiego miała cudownego narzeczonego i psioczyć na ślub organizowany przez swoją matkę i przyszłą teściową. Nie. Nie mogła o tym myśleć. — Najpierw to musimy zakończyć swoje kółko zapoznawcze i wypić ten alkohol! Żebyśmy dotarły do tego Greektown bez wpadnięcia do jeziora — zaśmiała się cicho. Zaraz będą mieć prawdziwy sprawdzian tego, jaką głowę miały do picia!
Cass
Norunia
Ellie
Vicia
Corunia