the other woman
: pn lip 13, 2026 10:51 pm
Niby wypadał z jej definicji super faceta, a jednak to on do niej wpadał ostatnio najczęściej. Wie o tym dobrze, bo zna zasadę pościelową. Kobiety zmieniają je częściej na pewno niż mężczyźni (ale nie on, on zmienia co tydzień), ale na pewno nie mogłaby spać w tej samej z dwoma facetami. A pościel Alice zmieniała się według ustalonego porządku, tak że niekiedy załapywał się aż na dwie nocki w jednej.
-Alice, błagam cie, przecież Ci mówię, że z nikim innym nie sypiam - próbuje się usprawiedliwić, ale Alice najwyraźniej wrzuciła go do koszyka zdradzieckich mężów, chłopaków, kochanków. Ale tu nie trafiła, bo niestety Peter okazuje się być chronicznym monogamistą, nawet jak chce zdradzać. - To dziwne, że ktoś tak ma, ja nie mam, nie wiem dlaczego nagle o tym mówimy - wzruszył ramionami, chcąc uciąć ten temat.
No i trafiła nagle w sedno. Peter zatrzymał się i patrzy na nią uważnie.
- Masz rację, wciągnąłem cię w ten trójkąt wiec... właściwie to do ciebie teraz należy decyzja co chcesz z tym zrobić Alice. Z mojej strony sprawa jest jasna, ale zrozumiem, jeżeli nie będziesz chciała dalej się ze mną widywać - wyraźnie jest mu trochę przykro, bo nie po to jej to powiedział, żeby dostać kosza, chociaż chwilę później chyba Alice już podjęła jednak inną decyzję, a on z niedowierzaniem znów siada na łóżku i przesuwa spojrzeniem w górę do jej twarzy, która znów była blisko. Kiedy usiadła mu na kolanach przez moment zawahał się, bo czy Alice właśnie mu tutaj swoją mową ciała przypadkiem nie podpowiadała, że koniec końców i tak wciąż mogą się widywać w jednym celu? Jego usta rozświetlił trochę niepewny uśmiech, kiedy słuchał co miała mu do powiedzenia, a dłonie automatycznie wylądowały na jej udach.
- Nie jesteś zdzirą... - chce ją zapewnić, ale jego ręce powoli wsuwają się na jej plecy pod koszulę i zastanawia się - Chyba, że trochę cię to kręci - mówi trochę ciszej wychylając się, żeby skosztować tych zdradzieckich ust, a może raczej aby ona takich zdradzieckich posmakowała. -Tak, poproszę - odpowiada na jej pytanie, już absolutnie tracąc głowę, bo dopiero co był atakowany klapkiem, a tu nagle Alice się na nim wiła i sprawiała, że zapominał o co oni się właściwie przed chwilą spieli?? A zanim jeszcze mu odpowie, to jedną ręką ścisnął ją za pośladek.
Alice Sanders
-Alice, błagam cie, przecież Ci mówię, że z nikim innym nie sypiam - próbuje się usprawiedliwić, ale Alice najwyraźniej wrzuciła go do koszyka zdradzieckich mężów, chłopaków, kochanków. Ale tu nie trafiła, bo niestety Peter okazuje się być chronicznym monogamistą, nawet jak chce zdradzać. - To dziwne, że ktoś tak ma, ja nie mam, nie wiem dlaczego nagle o tym mówimy - wzruszył ramionami, chcąc uciąć ten temat.
No i trafiła nagle w sedno. Peter zatrzymał się i patrzy na nią uważnie.
- Masz rację, wciągnąłem cię w ten trójkąt wiec... właściwie to do ciebie teraz należy decyzja co chcesz z tym zrobić Alice. Z mojej strony sprawa jest jasna, ale zrozumiem, jeżeli nie będziesz chciała dalej się ze mną widywać - wyraźnie jest mu trochę przykro, bo nie po to jej to powiedział, żeby dostać kosza, chociaż chwilę później chyba Alice już podjęła jednak inną decyzję, a on z niedowierzaniem znów siada na łóżku i przesuwa spojrzeniem w górę do jej twarzy, która znów była blisko. Kiedy usiadła mu na kolanach przez moment zawahał się, bo czy Alice właśnie mu tutaj swoją mową ciała przypadkiem nie podpowiadała, że koniec końców i tak wciąż mogą się widywać w jednym celu? Jego usta rozświetlił trochę niepewny uśmiech, kiedy słuchał co miała mu do powiedzenia, a dłonie automatycznie wylądowały na jej udach.
- Nie jesteś zdzirą... - chce ją zapewnić, ale jego ręce powoli wsuwają się na jej plecy pod koszulę i zastanawia się - Chyba, że trochę cię to kręci - mówi trochę ciszej wychylając się, żeby skosztować tych zdradzieckich ust, a może raczej aby ona takich zdradzieckich posmakowała. -Tak, poproszę - odpowiada na jej pytanie, już absolutnie tracąc głowę, bo dopiero co był atakowany klapkiem, a tu nagle Alice się na nim wiła i sprawiała, że zapominał o co oni się właściwie przed chwilą spieli?? A zanim jeszcze mu odpowie, to jedną ręką ścisnął ją za pośladek.
Alice Sanders