Strona 2 z 2

Let's dance the night away

: sob sie 01, 2026 8:45 pm
autor: Sage Jeong-Henderson
Takie niestety są realia. Jedni żyją chwilą, a inni przejmują się wszystkim dookoła włącznie z opinią innych. Może Sao nie do końca była w tej konkretnej grupie, ale zależało jej na tym by jej własna rodzina nie uważała jej za nieudacznika. Za kogoś komu życie nie wyszło, chociaż przecież może tak być. Nie wszystko jest takie kolorowe jakby się mogło wydawać.
Zignorowała całkowicie rozmowę na temat różnych szalonych rzeczy. Nie miała się czym szczycić ale też nie chciała dać Kit satysfakcji, że może faktycznie miała większe doświadczenie pod tym względem niż Jeong. - I nic w tym złego - podsumowała wzruszając delikatnie ramionami. Chciała to szalała a Sage do tego tyle co nic. Nie jej życie, nie jej podboje, więc nie zamierzała tu się czegokolwiek czepiać. Jeśli Kit to pasowało to co jej do tego tak naprawdę.
-To jest dobry chwyt marketingowy jak nic. Darmowe usługi na pierwszy raz - przekrzywiła lekko głowę jakby właśnie rozważała jednak podjąć tą konkretną ofertę i wykorzystać w tym momencie. Powstrzymała się jednak przed powiedzeniem czegokolwiek, bo oczywiście musiała zapalać się na nieszczęsna czerwona lampeczka, która przypominała, że nie jest singlem. Chociaż obrączki w tym momencie nie miała na palcu, więc teoretycznie mogła robić co chce... Potrząsnęła lekko głową upominając tym samym samą siebie i dopiła drinka do końca. -Prawda, ale też nie do końca życie z dnia na dzień jest okej. Trzeba przynajmniej w małym stopniu pomyśleć nad swoją przyszłością. Zabawa zabawą, ale na stare lata też przydałoby się coś mieć - nie zamierzała tu rozmawiać na poważne tematy. Nie po to tu przyszła, ale to było silniejsze od niej i spojrzała przepraszająco na Kit. Nie chciała być tą starszą koleżanką co to zmywa komuś głowę za brak planu na przyszłość. Kit była dorosła i mogła robić co tylko chciała.
-Nie powiedziałabym, że nie wykazuje zainteresowania - przejechała opuszkami palców po buźce Kit. -Po prostu nie jestem pierwszą lepszą, którą można zaciągnąć gdziekolwiek - wymruczała praktycznie w usta Kit i już się chciała odsunąć gdy ta ponownie ją pocałowała. Sage coraz mniej miała samozaparcia i coraz częściej myślała o Kit. Cóż każdy miał swoje potrzeby, a fakt, że Kit patrzyła na nią z pożądaniem w tych ładnych oczach sprawiało, że hamulce coraz słabiej działały. Odwzajemniła pocałunek z pełną pasją mało się interesując tym co działo się dookoła. Ostatecznie odsunęła się kiedy zabrakło jej tchu. Traciła kontrolę.

Kitty Potter

Let's dance the night away

: ndz sie 02, 2026 3:39 pm
autor: Kitty Potter
W rezultacie nie dowiedziała się o tych szalonych przygodach Sao w młodości. Nic straconego, pewnie jeszcze będzie nie jedna okazja, żeby się z nami zapoznać, bo była tego ciekawa. Cóż też wyprawiała jej towarzysza, gdy Kitty jeszcze musiała żyć pod dyktando rodziców.
- Cieszę się, że chociaż taka reklama zrobiła na tobie wrażenie - zaśmiała się, bowiem Sao stanowiła interesujący przypadek. Albo dobrze udawała, albo jeszcze nie była aż tak zainteresowana Kitty, jak ta starszą kobietą. -Więc grzechem byłoby nie skorzystać, ponieważ jest to edycja limitowana.
Starał się zabrzmieć poważnie, ale chyba jej nie wyszło. Z resztą powaga nie należała do mocnych stron Kitty. Bardziej miał to być taki żart, a czy wyszedł to już inna sprawa.
- Prawdę mówić nie chce być stara, wolę jak już to zejść z tego świata.
Może i były w tych słowach jakieś życiowe mądrości, ale na nie była na razie odporna. Dopóki wszystko szło dość sprawnie w życiu, to nie chciała się zamartwiać. Na takie rzeczy przyjdzie czas, gdy faktycznie znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej czy coś. Na razie szkoda było marnować czas oraz energię na gdybanie.
-Gdybyś była pierwszą lepszą już byłoby po zawodach - odpowiedziała ściszonym głosem po żywej wymianie pocałunków. - Znam bardziej kameralne miejsce, gdzie możemy to kontynuować.
Nie potrafiła odmówić sobie ponownego pocałowania Sao, choć nieco krócej, po czym bez ceregieli złapała ją za rękę i pociągnęła w stronę wyjścia.
Chociaż wypiła dzisiaj tylko jednego drinka, to wyraźnie czuła, że jeśli nie zabierze Sao ze sobą do niej, to rzucił się na nią tu i teraz.

Z/t x 2