'Cause it's nice out and we could get high
: pt sie 07, 2026 1:39 pm
Uśmiechnęła się ciepło do narzeczonej, która postanowiła od samego początku ją zasłodzić. Za dobrze jej było przy tej Teddy, ot co! Ciągle tylko komplementy i komplementy. Wierzyła, że wszystkie były szczere. Nie były przecież obiektywnymi prawdami na temat April tylko opisem tego, jak widzi ją ukochana. A była w nią przecież zapatrzona jak w obrazek. No i bardzo w sumie dobrze! Jak już kochać, to po wariacku. Nie chciałaby przecież wychodzić za kogoś, kto przyjmuje ją jako opcję całkowicie przeciętną i zgarniętą z braku laku. Darling miała okazję poznać ją od podszewki, zanim wpakowała się w ten związek, więc doskonale wiedziała, na co się pisze. Widziały gały, co brały, jak to mówią. Finch zdała sobie sprawę, że uśmiech to trochę za mała nagroda jak na to, jak dobra jest dla niej narzeczona, więc sprzedała jej jeszcze słodkiego i mokrego buziaka.
Nie miała wątpliwości, że Jett i Emma się dogadają. Może niekoniecznie zostaną w najbliższym tygodniu małżeństwem, ale czemu mieliby się nie polubić? Taka dwójka świetnych ludzi na pewno łatwo odnajdzie wspólny język. O ile najpierw się nie pozabijają w trakcie meczu, bo w Donovanie i Darling duch walki był zdecydowanie silny. April potrzebowała jeszcze chwili, żeby aż tak zaangażować się w te zawody, ale na pewno w końcu złapie ten klimat. Łatwo przecież zarażała się cudzymi nastrojami! Po prostu szybko jej się to potem nudziło.
— Nie ma innej możliwości — zgodziła się z Jettem, zbijając z nim żółwika. Nie znała się na sporcie, ale wiedziała, że trzeba podchodzić do walki z mentalem zwycięzcy, bo inaczej to można w ogóle nie brać w tym wszystkim udziału. Dobre podejście to podstawa sukcesu. Potem jeszcze wypada coś umieć, a z tym może być w jej przypadku problem, więc lepiej było się skupić przede wszystkim na mentalu.
Każdy kupił sobie takie piwko, na jakie miał ochotę i ruszyli wreszcie w stronę wyznaczonych boisk. Mieli szczęście, bo akurat, gdy tam podeszli, zwolniło się jedno z nich. Była w stanie jakoś przeboleć granie pod słońce, bo wątpiła, że to tak naprawdę jej w czymkolwiek przeszkodzi. Przynajmniej dzięki tej niedogodności mogli zacząć, a April wspaniałomyślnie oddała szansę na serwowanie Jettowi. No i co, teraz rzucam, tak?
1d100
Donovan uderzył w piłkę niezbyt mocno. Chyba na początek chciał sprawdzić umiejętności obu zawodniczek, zanim zacznie im przypierdalać porządnymi petardami. To całkiem niegłupia strategia! Problem w tym, że przez to April musiała się od razu zaangażować. To było oczywiste, że piłka wróci na ich połowę bardzo szybko. Wzięła głębszy wdech i cofnęła się o kilka kroków, śledzą wzrokiem lot piłki. Domyślała się, że będzie dużo lepiej, jeżeli to ona spróbuje wystawić Donovanowi, bo on przynajmniej do tej piłki da radę wyskoczyć. Ona po skoku nadal będzie daleko pod siatką. Na szczęście udało jej się odbić piłkę i to nawet w stronę Jetta! Patrzcie państwo, jaki z niej Fornal. Fornal robi takie rzeczy na boisku czy ma inną rolę? Chuj wie, występuje na jogurtach, tyle o nim wiem. W każdym razie musiało pójść nieźle, bo Jett uśmiechnął się szeroko, zamachnął się i pieprznął piłką tym razem porządniej.
śmiesznie z tym rzucaniem w tym temacie
Nie miała wątpliwości, że Jett i Emma się dogadają. Może niekoniecznie zostaną w najbliższym tygodniu małżeństwem, ale czemu mieliby się nie polubić? Taka dwójka świetnych ludzi na pewno łatwo odnajdzie wspólny język. O ile najpierw się nie pozabijają w trakcie meczu, bo w Donovanie i Darling duch walki był zdecydowanie silny. April potrzebowała jeszcze chwili, żeby aż tak zaangażować się w te zawody, ale na pewno w końcu złapie ten klimat. Łatwo przecież zarażała się cudzymi nastrojami! Po prostu szybko jej się to potem nudziło.
— Nie ma innej możliwości — zgodziła się z Jettem, zbijając z nim żółwika. Nie znała się na sporcie, ale wiedziała, że trzeba podchodzić do walki z mentalem zwycięzcy, bo inaczej to można w ogóle nie brać w tym wszystkim udziału. Dobre podejście to podstawa sukcesu. Potem jeszcze wypada coś umieć, a z tym może być w jej przypadku problem, więc lepiej było się skupić przede wszystkim na mentalu.
Każdy kupił sobie takie piwko, na jakie miał ochotę i ruszyli wreszcie w stronę wyznaczonych boisk. Mieli szczęście, bo akurat, gdy tam podeszli, zwolniło się jedno z nich. Była w stanie jakoś przeboleć granie pod słońce, bo wątpiła, że to tak naprawdę jej w czymkolwiek przeszkodzi. Przynajmniej dzięki tej niedogodności mogli zacząć, a April wspaniałomyślnie oddała szansę na serwowanie Jettowi. No i co, teraz rzucam, tak?
1d100
Donovan uderzył w piłkę niezbyt mocno. Chyba na początek chciał sprawdzić umiejętności obu zawodniczek, zanim zacznie im przypierdalać porządnymi petardami. To całkiem niegłupia strategia! Problem w tym, że przez to April musiała się od razu zaangażować. To było oczywiste, że piłka wróci na ich połowę bardzo szybko. Wzięła głębszy wdech i cofnęła się o kilka kroków, śledzą wzrokiem lot piłki. Domyślała się, że będzie dużo lepiej, jeżeli to ona spróbuje wystawić Donovanowi, bo on przynajmniej do tej piłki da radę wyskoczyć. Ona po skoku nadal będzie daleko pod siatką. Na szczęście udało jej się odbić piłkę i to nawet w stronę Jetta! Patrzcie państwo, jaki z niej Fornal. Fornal robi takie rzeczy na boisku czy ma inną rolę? Chuj wie, występuje na jogurtach, tyle o nim wiem. W każdym razie musiało pójść nieźle, bo Jett uśmiechnął się szeroko, zamachnął się i pieprznął piłką tym razem porządniej.
śmiesznie z tym rzucaniem w tym temacie