- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Z łazienki wyszedł wcześniej, pozwalając Skye na spokojnie przygotować się do kolacji. W luźno narzuconej na siebie lnianej koszuli i krótkich spodenkach, krzątał się w pobliżu kuchenki. Kiedy ciemnowłosa zawitała do kuchni, na palniku w garnku gotował się już makaron, a na patelni obok redukował się jasny sos z kawałkami kurczaka. Przyświecał sobie jedną ze świec postawioną na blacie, dziękując sobie w duchu, że tuż przed przyjazdem zdążyli zrobić jakieś zakupy na wieczór.
Gdy kobieta podeszła do niego, posłał jej szeroki uśmiech i zamieszał łyżką sos.
—
Na całe szczęście kuchenka działa całkiem sprawnie — stwierdził, widząc, jak zagląda mu przez ramię, po czym obdarzył ją w przelocie buziakiem i wyciągnął korkociąg, żeby uporać się z butelką wina. Cichy, charakterystyczny dźwięk rozbrzmiał w przestrzeni, by po chwili wypełnić ją symfonią nalewanego do szkła białego płynu. —
Jutro rano koniecznie musimy zgłosić usterkę właścicielom. Uważasz, że powinniśmy być im wdzięczni za stworzenie tak romantycznej atmosfery? — zagaił swobodnym, nieco zadziornym tonem, podając Skye kieliszek i unosząc swój, po czym delikatnie stuknął się szkłem i upił łyka alkoholu. Ten tylko wzmógł jego apetyt. —
Widziałem w szafce jakieś planszówki, zagramy w coś? — uniósł wymownie brew do góry, a w jego oczach pojawił się zawadiacki błysk. Z pewnością było tam monopoly, jakaś gra na kostki, szachy i plik karteczek z pytaniami.
Po chwili odstawił kieliszek na blat i zajął się przekładaniem gotowego jedzenia na talerze. Następnie zaniósł je na stolik kawowy, na którym również znajdowała się jedna z postawionych wcześniej przez Skye świec. Gdy zajął miejsce, bez namysłu położył sobie nogi Skye na własnych udach, po czym wziął talerz i oparł się wygodnie o sofę. Nawet w tak pragmatycznych chwilach lubił tak po prostu czuć
swoje Słońce obok siebie. —
To co, jutro rano przebieżka wzdłuż plaży? — mrugnął do niej żartobliwie, bo przecież wiedział, jak bardzo lubiła wylegiwać się w łóżku i niekoniecznie biegać.
Skye