Strona 2 z 2
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: śr sie 19, 2026 11:07 pm
autor: Debbie McDowell
Nie mówiła o tym głośno, a jednak zaczynała dostrzegać w jego zachowaniu pewne zmiany. Widziała przede wszystkim to, że Tracy zaczynał się na nią otwierać, a także traktował ją nieco inaczej, niż robił to na początku.
Już wtedy mogła liczyć na jego wsparcie, co udowodnił w momencie, w którym zdecydował się przygarnąć ją pod swój dach, ale pomimo tego, że wówczas zachował się przyzwoicie, nie sposób było zaprzeczyć temu, że ich relacja wciąż była czymś wyjątkowo l u ź n y m. Każde z nich szukało kontaktu z innymi osobami i próbowało wypełniać swoją codzienność na sposoby, które różniły się od siebie, ale w tamtym momencie im pasowały.
Teraz jednak nie mogła odmówić mu tego, że się o nią troszczył. Miała wrażenie, że nie próbował pomagać jej dlatego, że powinien, ale raczej przez to, że chciał, żeby była szczęśliwa, nawet jeżeli to wymagało od niego znalezienia się w tak irracjonalnej sytuacji, jak ta dzisiejsza. Widziała również to, że podchodził do niej z pewną czułością, nawet jeżeli o tym absolutnie nie potrafił mówić.
Nie potrafił też poradzić sobie z zaproponowaniem jej w y ł ą c z n o ś c i, a jednak wystarczyło to jedno proste wyznanie, aby Debbie zyskała pewność, że sama niczego innego nie chciała. Jeśli w ten sposób się przed nią otwierał, ona zamierzała wykazać się cierpliwością.
Trochę mogła poczekać, jeśli to miało oznaczać, że w którymś momencie Tracy będzie gotów zaufać jej ze swoim sercem bardziej.
Teraz zaś mogła nacieszyć się jego bliskością, której była jeszcze bardziej spragniona właśnie za sprawą własnych podejrzeń. Przekonana o tym, iż mogli mieć szansę na powodzenie, jeśli tylko sama mu to pokaże, jeszcze mocniej łaknęła znaleźć się w jego ramionach. Nie miała pojęcia, co zadziałało w ten sposób na niego, ale nie zamierzała uskarżać się, kiedy przyciągnął ją bliżej.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Tracy Raynott
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: czw sie 20, 2026 2:58 pm
autor: Tracy Raynott
Być może cierpliwość była w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem. Tracy przez lata budował w sobie przekonanie, że nie potrzebuje związku, żeby być szczęśliwym i nie pozwalał sobie zakochać się, ponieważ bał się ewentualnych konsekwencji. A teraz, choć pewne rzeczy wymknęły mu się spod kontroli, nie potrafił po prostu dać się im ponieść, bo nie umiał zapomnieć o tym, w czym trwał przez tak długi czas. Jednocześnie zupełnie nie zamykał się na zmiany, które zaczęły zachodzić. Ulegał im, ale robił to małymi krokami, na razie czując się komfortowo z takimi, z których w każdej chwili mógł się wycofać, bo niczego nie deklarował.
Nie da się jednak nie zauważyć tego, że Tracy pomału pozwalał sobie na coraz więcej, jednocześnie mając straszny mętlik w głowie, ponieważ nie miał pojęcia, co powinien z tym zrobić. Z jednej strony podobało mu się to, co miał z Debbie i nie tylko nie chciał tego stracić, ale też chciał to eksplorować, a z drugiej… Nie miał pojęcia, czy to był dobry pomysł, jeśli realną opcją pozostawało to, że nie będzie w stanie dać jej tyle, ile pragnęła? Bo nie był ślepy, dostrzegał to, jak zaczęła na niego spoglądać. Widział, że mogła chcieć więcej, a on nadal nie wiedział, czego chce.
Przynajmniej w dłuższej perspektywie, bo odnośnie tego, co chciał w tej chwili, nie miał żadnych wątpliwości. Gdy pojawiła się okazja, żeby nacieszyć się swoją bliskością, Tracy nie potrafił jej zignorować. I nie potrzebował konkretnego powodu, żeby jej zapragnąć, wystarczy, że McDowell była obok i okazywała mu swoje zainteresowanie, co przed chwilą zrobiła.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Debbie McDowell
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: czw sie 20, 2026 8:12 pm
autor: Debbie McDowell
Nie zamierzała trwać w tym zawieszeniu w nieskończoność, nawet jeżeli pod pewnymi względami uważała, że Tracy mógł być tego wart.
Dostrzegała to, jak wartościowym był facetem. Widziała wszystko to, co on próbował zamaskować, wmawiając sobie, że miłość nie była dla niego. Rozumiała go, ponieważ miała świadomość tego, jak ciężkie bywają rozstania, ale wcale nie uważała, że on miał jakikolwiek powód ku temu, aby w siebie wątpić. Wiedziała też, że gdyby to jej pozwolił udowodnić sobie, w jak wielkim był błędzie, na pewno by go nie zawiodła.
Nie miała jednak żadnej gwarancji co do tego, że Raynott w ogóle rozważał zmianę własnego podejścia. Nie mogła ręczyć za to, że w którymś momencie dojdzie do wniosku, iż nie potrafił wyobrazić sobie życia bez niej do tego stopnia, iż naprawdę mógłby się zaangażować. Jakaś jej część chciała tego, dlatego pomimo początkowych obaw i przekonania o tym, że uchroni się przed rozczarowaniem tylko wtedy, kiedy się z tego wycofa, postanowiła przy nim zostać.
I zamierzała dać mu trochę czasu na to, aby zrozumiał, że on też mógłby ją p o k o c h a ć.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Tracy Raynott
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: pt sie 21, 2026 12:09 pm
autor: Tracy Raynott
I nie powinna czekać na niego w nieskończoność. Chociaż Tracy chciał zatrzymać przy sobie Debbie i miał do niej ogromną słabość, to jednocześnie chciał dla niej jak najlepiej, a tym nie byłoby trwanie w zawieszeniu nie wiadomo przez jak długi czas. Gdyby tego od niej oczekiwał, zachowałby się wobec niej cholernie nie fair. Mimo to na razie, choć przez chwilę, chciał być egoistą i mieć ją tylko dla siebie.
Być może w tym czasie zdoła dojść do właściwych wniosków i dotrze do niego, że nie musiał zamykać się na miłość, a Debbie wcale nie była jak jego była i nie miała go zranić. Na razie miał w głowie za duży mętlik, aby być w stanie dojść do właściwych wniosków, ale to jeszcze mogło się zmienić. Być może czas i drobna zachęta to wszystko, czego teraz potrzebował…
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Debbie McDowell
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: pt sie 21, 2026 12:28 pm
autor: Debbie McDowell
Rzecz w tym, że Debbie zazwyczaj podejmowała z ł e decyzje. Czasami poświęcała zbyt dużo czasu osobom, które zdecydowanie nie były tego warte, jednocześnie pozwalając odejść tym, które być może odegrałyby w jej życiu sporą rolę.
Czasami po prostu brakowało jej rozsądku.
Nie mogła też ręczyć za to, do której grupy zaliczał się Tracy. Przez dłuższy czas wierzyła, iż między nimi wszystko było jasne, a szansa na to, aby cokolwiek się zmieniło, w ogóle nie istniała. Wydawało jej się również, że miała własne uczucia pod kontrolą, ale prędko okazało się, że niesamowicie się myliła. Polubiła go przecież trochę za bardzo, co zaskoczyło ją, ale na pewno nie bardziej niż to, że on także zaczął się na nią otwierać.
A temu przecież nie dało się zaprzeczyć, skoro wciąż łaknął jej bliskości. Mało tego, deklarował przecież, że za nią tęsknił, a obecnie w jego łóżku nie gościł nikt poza McDowell. Nie było to wiele, przynajmniej nie w odniesieniu do kogoś innego, ale przecież Tracy nie był nikim i n n y m. Był sobą, a w jego przypadku to naprawdę było w i e l e.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Tracy Raynott
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: pt sie 21, 2026 7:39 pm
autor: Tracy Raynott
Podejście Tracy’ego do Debbie zmieniło się. Gdyby miał wskazać moment, kiedy to się stało, nie umiałby tego zrobić, ponieważ te zmiany były procesem stopniowym, który zachodził powoli. Trochę przyspieszył w momencie, gdy zamieszkali razem, co spowodowało, że bardziej się do siebie zbliżyli i zbudowali wspólną codzienność. To ona pozwoliła mu dostrzec, że życie u boku Debbie mogło być przyjemne. Pokazało mu również jej inne strony, które mu się s p o d o b a ł y.
Mimo to hamowała go jego przeszłość. Raynott do dziś w pełni nie przepracował tego, co wydarzyło się przed jego niedoszłym ślubem. To mocno odbiło się na jego sposobie postrzegania związków i dopóki z tym jakoś sobie nie poradzi, mógł nigdy w pełni nie otworzyć się na nową poważną relację z kobietą. Pytanie tylko co miał zrobić, żeby faktycznie to przepracować i za sobą zostawić?
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Debbie McDowell
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: sob sie 22, 2026 6:20 pm
autor: Debbie McDowell
Nie wprowadziła się do niego z zamiarem zmieniania czegokolwiek. Prawdę powiedziawszy do niedawna naprawdę nie sądziła, że mogłaby chcieć od niego czegoś więcej, ponieważ wydawało jej się, że była w pełni świadoma tego pragnień. Wiedziała, że Tracy nie szukał niczego na poważnie, co przez długi czas było w porządku, ponieważ pozwalało im dobrze się ze sobą bawić.
A jednak w ostatnim czasie pewne rzeczy wyglądały i n a c z e j. On sam też zachowywał się w nieco inny sposób, odkrywając przed nią rzeczy, których wcześniej u niego nie widziała. Miała wrażenie, że za sprawą ich obecnej sytuacji na swój sposób zaczął rościć sobie do niej prawa, co, ku jej własnemu zaskoczeniu, w ogóle jej nie przeszkadzało.
A jeśli w zamian gotów był też zagwarantować jej wyłączność, w pełni się na to pisała.
I skłamałaby mówiąc, że ta perspektywa w ogóle jej nie pociągała. Wręcz przeciwnie, wystarczyło to jedno krótkie zdanie, które wypowiedział wcześniej, aby Debbie za jego sprawą oszalała. Od tamtej chwili myślała już wyłącznie o nim oraz o tym, jak bardzo go pragnęła. Nic dziwnego, że przez to nie powiedziała sobie pas nawet wtedy, kiedy na horyzoncie zamajaczyło ryzyko przyłapania.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Tracy Raynott
I'm scared as hell to want you, but here I am wanting you anyway
: sob sie 22, 2026 7:41 pm
autor: Tracy Raynott
Rzeczywiście Tracy w ostatnim czasie zrobił się t e r y t o r i a l n y względem Debbie i wizja, że inni mężczyźni mogliby się do niej zbliżyć, nie podobała mu się. Wiedział jednak, że wprost nie mógł jej tego powiedzieć, nie byłoby to w porządku, skoro nie potrafił zaoferować jej związku, dlatego mógł jedynie liczyć na to, że brunetka podłapie to, co robił on sam, rezygnując ze spotkań z innymi kobietami.
I wydawało mu się, że dokładnie tak było, dlatego był zadowolony. O nic nie musiał pytać, wystarczyła mu jej częsta obecność obok, żeby domyślił się, jak sprawy się miały.
A to wszystko pokazywało, że choć oficjalnie nic się między nimi nie zmieniło, to i tak pod wieloma względami już zachowywali się jak para, co Raynott też zauważał i dawało mu to do myślenia, ale jednocześnie bał się wykonać krok, który mógłby uczynić to wszystko definitywnym. Balansowanie na granicy z możliwością odwrotu było teraz dla niego bardziej komfortowe, ponieważ mógł nadal, przynajmniej w teorii, trzymać się tego, co wydawało mu się bezpieczne.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Debbie McDowell