Strona 2 z 2

Please don't be mad

: pn wrz 14, 2026 11:40 pm
autor: Yuna Crowe
-Dobra. Niech Ci będzie. Widać jak bardzo umiesz ogarniać wiele rzeczy na raz - fuknęła pod nosem rezygnując z dalszej gadki, bo tu nic nie osiągnie, a Yuna powinna wiedzieć, że nie wygra się argumentów z osłami. A najwidoczniej dziewczyna, z którą się zderzyła była cholernie oporna i strzępienie sobie języka nie miało większego sensu. Yu wzruszyła jedynie ramionami.
-Książki są dla ludzi z intelektem i umiejących czytać, a nie oglądać tik toki i wpatrywać się w obrazki - przewróciła teatralnie oczami. Na temat ludzkich interakcji nie odezwała się słowem. Miała znajomych, ale też nie wszyscy ją do końca rozumieli, ale to naprawdę nie była jej wina. Poczuła się przez kilka sekund źle sama ze sobą, ale zaraz jej przeszło, bo przecież to nie jest coś złego. Nie potrzebowała grona ludzi wokół siebie.
Na kolejny tekst dziewczyny tylko się roześmiała. -Nie oceniaj książki po okładce - stwierdziła wzruszając ramionami. Już nie wchodziła w dyskusję o tym, że kawusia ze Strabucksa nie różni się praktycznie niczym w porównaniu do takiej z małej kawiarenki na rogu. Poza tym, że śmieciówki liczą sobie dużo więcej za napój, bo trzeba zapłacić za nazwę na kubku!
Yuna nie wiedziała kto jest kim jeśli się nie zaliczało do grona znajomych Crowe, więc w tym wypadku dla niej Sunny była po prostu randomowym człowiekiem, na którego przypadkiem wpadła i który jak się okazuje jest okrutnie upartym osłem, który myśli, że jest pępkiem świata i wszyscy powinni całować ziemię po której chodzi. Crowe normalnie się nie irytowała, ale ta konkretna dziewczyna faktycznie zaczynała działać jej na nerwy. Yuyu proponowała już tyle rozwiązań by załagodzić to starcie, ale ktoś kręci mocno nosem.
Baristka spojrzała na Yu a ta jedynie wzruszyła ramionami. -Zrobi jej pani normalną matchę truskawkową i będzie git - skinęła głową i pstryknęła Sunny w czoło -Księżniczka musi się pogodzić z normalną matchą a nie wymyślnym czymś albo może sobie iść i kupić swoją gdziekolwiek indziej chce - proponowała. Jak nie to nie. Płaszczyć się przed nią nie będzie. Weźmie oba napoje i najwyżej odda komuś za free. Nie zbiednieje przez to, a przynajmniej komuś innemu sprawi radochę.

Sunny Song