part of your world
: ndz paź 11, 2026 2:58 pm
- Tak - aż się rozentuzjazmował na to, że Wendy się rozentuzjazmowała. Chyba mu się wydawało, że Wendy teraz powie: oretykotlety, skoro jesteśmy razem sami, to może powinniśmy spróbować być razem!??! Ale nie powiedziała tego, tylko mówi coś o podrywaniu innych ludzi, na łóźce i dalej skręca tak daleko od tych myśli, które on miał, że aż się zdziwił gdzie jedzie ten pociąg myśli Wendy. Mają podrywać jakiś obcych ludzi? Razem? Rety, nie dość, że musiał to znosić z dziewczyną u boku, to bez też bęzie musiał? Nie podoba mu się to wcale, ale widząc szeroki uśmiech przyjaciółki, nie mógł się nie uśmiechać w odpowiedzi. - Możemy to zrobić - zgadza się, ale w głowie mu huczy pytanie "chociaz po co????". - Bo wiesz, z tym podrywaniem na łódce to jest tak - Petero się rozgląda jakby na prawdę chciał coś ocenić co jest wokół niego, ale to nie jest tak do końca, bo to tylko taka teatralna zagryweczka. Przychylił się i patrzy na Wendy - Że na całej łódce jesteś najładniejszą i najlepszą partią - i uśmiecha się do niej, ciekawy co ona takiego powie na to jego wyznanie. Może jego oczy wyglądają na pijane, a na polikach wystąpił już rumieniec, ale świdruje ją spojrzeniem, jasno dając do zrozumienia, że to nie tak, że sie przesłyszała.
No ciekawe, czy Wendy teraz będzie myślała, że on wszystkie prezenty jakie jej kupił to nie sam, tylko przez Domi. Czy Domi potrafiłaby wybrać książkę dla dzieci o której mu opowiadała Wendy kiedyś, kiedy siedzieli na kampingu i musieli zająć swoje myśli czymś, żeby nie umrzeć z zimna? Czy Domi wiedziałaby jaki zapach Wendy spodobał się na lotnisku i nie mogła przestać wąchać swojego nadgarstka i podtykać mu pod nos. Czy wiedziała o ich wewnętrzym żarcie i dlatego załatwiła poduszkę z wizerunkiem muminka? Może nie zawsze to, że sekretarka idzie coś kupić, oznacza, że prezent nie był przemyślany, ale może dla Wendy jest wręcz odwrotnie.
- Myślisz, że to dziwne mówić dziewczynie na pierwszej randce.. albo wogóle przed jak zaczyna się z nią pisać, że szuka się żony? To chyba nie dziwne, conie? W sensie jak ktoś szuka tylko seksu to lepiej jak napisze swoje oczekiwania, no nie? Dziewczyny lubią takie rzeczy? - dopytuje, tak się zastanawia bowiem nad tym co pisał z dziewczynami i jak niektóre zamilkły jak im wyznał, że tak serio to szuka żony a nie czegoś "niewiadomego". - Jak pytam chłopaków, to oni nie potrafią mi odpowiedzieć. Mówią, że babki i tak nie wierzą, bo jak się mówi, że szukasz czegoś na poważnie a nie wyjdzie, to uznają, że jesteś fuckboy. Czy jak nosze perfumy Sauvage to jestem fuckboy? - zasypuje ją kolejnymi pytaniami z tego samego koszyczka, ale no właśnie takei miał rozmowy z kolegami i potem był jeszcze bardziej confused a potrzebuje damskiego punktu widzenia.
Tak czy siak już klęcza i patrza za burtę, a Wendy coś krzyczy o ludziach. Peter patrzy raz jeszcze na to co widział i znów na Wendy i zdziwił sie:
- Ty sobie żarty robisz Wendix?? - zerknął za siebie, gdzie ktoś z gości też się zainteresował i machnął ręką uspokajająco. - To jest jakiś pomost z fokami - parsknął smiechem i zerka na nią od dołu - Myślałaś że to ludzie??
No i ciekawe, czy to kwestia wzrokowa, czy chciała sobie z niego pokpić trochę.
Wendy Gardner
No ciekawe, czy Wendy teraz będzie myślała, że on wszystkie prezenty jakie jej kupił to nie sam, tylko przez Domi. Czy Domi potrafiłaby wybrać książkę dla dzieci o której mu opowiadała Wendy kiedyś, kiedy siedzieli na kampingu i musieli zająć swoje myśli czymś, żeby nie umrzeć z zimna? Czy Domi wiedziałaby jaki zapach Wendy spodobał się na lotnisku i nie mogła przestać wąchać swojego nadgarstka i podtykać mu pod nos. Czy wiedziała o ich wewnętrzym żarcie i dlatego załatwiła poduszkę z wizerunkiem muminka? Może nie zawsze to, że sekretarka idzie coś kupić, oznacza, że prezent nie był przemyślany, ale może dla Wendy jest wręcz odwrotnie.
- Myślisz, że to dziwne mówić dziewczynie na pierwszej randce.. albo wogóle przed jak zaczyna się z nią pisać, że szuka się żony? To chyba nie dziwne, conie? W sensie jak ktoś szuka tylko seksu to lepiej jak napisze swoje oczekiwania, no nie? Dziewczyny lubią takie rzeczy? - dopytuje, tak się zastanawia bowiem nad tym co pisał z dziewczynami i jak niektóre zamilkły jak im wyznał, że tak serio to szuka żony a nie czegoś "niewiadomego". - Jak pytam chłopaków, to oni nie potrafią mi odpowiedzieć. Mówią, że babki i tak nie wierzą, bo jak się mówi, że szukasz czegoś na poważnie a nie wyjdzie, to uznają, że jesteś fuckboy. Czy jak nosze perfumy Sauvage to jestem fuckboy? - zasypuje ją kolejnymi pytaniami z tego samego koszyczka, ale no właśnie takei miał rozmowy z kolegami i potem był jeszcze bardziej confused a potrzebuje damskiego punktu widzenia.
Tak czy siak już klęcza i patrza za burtę, a Wendy coś krzyczy o ludziach. Peter patrzy raz jeszcze na to co widział i znów na Wendy i zdziwił sie:
- Ty sobie żarty robisz Wendix?? - zerknął za siebie, gdzie ktoś z gości też się zainteresował i machnął ręką uspokajająco. - To jest jakiś pomost z fokami - parsknął smiechem i zerka na nią od dołu - Myślałaś że to ludzie??
No i ciekawe, czy to kwestia wzrokowa, czy chciała sobie z niego pokpić trochę.
Wendy Gardner
