I like your money, I mean you of course
: pn sie 31, 2026 9:08 pm
- Wydaje mi się, że nikt kto leci samolotem nie chce przeżyć jego upadku. W zasadzie to chyba giniesz od razu, co może nie jest takie złe się nie cierpi. Ale faktycznie dosyć już o takich ponurych rozważaniach, które miejmy nadzieję nigdy się nie spełnią.
Zdecydowanie nie spotkały się tu po to, aby snuć czarne scenariusze jeszcze. Jeszcze sama się nabawi strachu przed lataniem w ogóle nie wróci, nawet na krótki czas do domu, do Korei. Podejrzewała, że Vesper raczej to nie rusza, bo to były tylko jej domysły.
- Szczerze mówiąc to podziwiam że ogarniasz co do czego. Ja to się mylę w samochodzie, a przecież on jest dużo prostsze niż samolot. Podejrzewam, że poległabym już na symulatorze lotu samolotem jako pilot. O takim komputerowym mam na myśli.
Szczerze podziwiała ludzi, którzy mieli nieprzeciętne zawody. Inspirowali oni do realizacji własnych marzeń nie poddawania się przeciwnością losu.
- Nie będąc skromną, to całkiem niezłe domki potrafię wybudować. Udostępniam swoje wyroby innym użytkownikom gry, żeby mogli sobie pobrać i żyć swoimi ludzikami w stworzonym przeze mnie domu. Dostaję potem komentarze, że bardzo im się podobają. To miłe - ucieszyła się, że nie została wyśmiana skąd wzięła jej się chęć do pójścia na architekturę. - wiesz z własnego doświadczenia, że warto gonić za marzeniami. Więc tymi śladami i któregoś dnia będę na tyle sławna, że będą się w kolejce do mnie moje projekty ustawiać - uśmiechnęła się do Ves pokrzepiona jej słowami. - Za miły wieczór - wniosła toast z Ves, po czym upiła solidny łyk. - Bardzo dobra ta Vesper.
Vesper Shaw
Zdecydowanie nie spotkały się tu po to, aby snuć czarne scenariusze jeszcze. Jeszcze sama się nabawi strachu przed lataniem w ogóle nie wróci, nawet na krótki czas do domu, do Korei. Podejrzewała, że Vesper raczej to nie rusza, bo to były tylko jej domysły.
- Szczerze mówiąc to podziwiam że ogarniasz co do czego. Ja to się mylę w samochodzie, a przecież on jest dużo prostsze niż samolot. Podejrzewam, że poległabym już na symulatorze lotu samolotem jako pilot. O takim komputerowym mam na myśli.
Szczerze podziwiała ludzi, którzy mieli nieprzeciętne zawody. Inspirowali oni do realizacji własnych marzeń nie poddawania się przeciwnością losu.
- Nie będąc skromną, to całkiem niezłe domki potrafię wybudować. Udostępniam swoje wyroby innym użytkownikom gry, żeby mogli sobie pobrać i żyć swoimi ludzikami w stworzonym przeze mnie domu. Dostaję potem komentarze, że bardzo im się podobają. To miłe - ucieszyła się, że nie została wyśmiana skąd wzięła jej się chęć do pójścia na architekturę. - wiesz z własnego doświadczenia, że warto gonić za marzeniami. Więc tymi śladami i któregoś dnia będę na tyle sławna, że będą się w kolejce do mnie moje projekty ustawiać - uśmiechnęła się do Ves pokrzepiona jej słowami. - Za miły wieczór - wniosła toast z Ves, po czym upiła solidny łyk. - Bardzo dobra ta Vesper.
Vesper Shaw