Fly me to the Moon
: pt wrz 04, 2026 5:00 pm
Gdyby tylko wiedziała o uczuciach Astera, na pewno szybko zmieniłaby zdanie, bo to także potwierdzało, że przyjaźń bez uczuć nie istniała.
一 Pewności nie masz 一 zauważył, przygryzając wewnętrzną część policzka, a na poparcie swoich słów, dodał: 一 Nigdy nie wiesz, jak pachniesz dla innych osób 一 zauważył, starając się zachować powagę.
Nie udało mu się to jednak, bo już po chwili zaśmiał się, a potem skoncentrował na tym, co wyczyniała przyjaciółka. Kiedy była blisko czuł, że p ł o n i e; jego serce waliło w szalonym rytmie, a na dodatek co rusz przechodziły przez niego przyjemne dreszcze.
Niewątpliwie wyobrażał sobie za dużo, ale chyba nie umiał przestać; zachowywał się jak skończony kretyn, ale niestety, nie umiał inaczej, bo był zakochany po uszy.
Jęknął przeciągle, czując, że znajduje się na granicy wytrzymałości. Już nie wiedział, jak dać jej do zrozumienia, że faceci go nie interesowali; powiedzenie o tym wprost nie wchodziło w grę, dlatego cierpiał katusze, odnosząc czasem wrażenie, że Neia się nad nim pastwi i torturuje go celowo. 一 Nie gadajmy już o tym 一 poprosił, bo każdy komentarz sprawiał mu ból, z którym sobie nie radził. 一 Proszę 一 dodał jeszcze, a potem przymknął na moment powieki, by wziąć się w garść.
Kiedy zaś je uniósł dostrzegł, że tuż obok rozgrywała się niecodzienna scena; ktoś 一 jak zakładał Aster pod wpływem wlania w siebie przesadnej ilości alkoholu 一 przechwalał się, że niedługo podpłynie tu najprawdziwszy jacht. 一 Zobacz 一 mruknął do Nei, czując że to doskonała metoda na odwrócenie jej uwagi. 一 Słyszałaś? Chcą ogarnąć jacht 一 dodał, po czym roześmiał się, bo nawet według jego pijanego umysłu pomysł brzmiał absolutnie absurdalnie.
I był równie prawdopodobny jak to, że Aster kiedykolwiek pocałuje Neię.
一 Moim zdaniem nie ma opcji, ale chętnie zaczekam na rozwój wydarzeń 一 rzucił, po czym krzyknął coś do chłopaków, którzy się tak przechwalali, aby podpuścić ich bardziej.
Neia Delacroix
一 Pewności nie masz 一 zauważył, przygryzając wewnętrzną część policzka, a na poparcie swoich słów, dodał: 一 Nigdy nie wiesz, jak pachniesz dla innych osób 一 zauważył, starając się zachować powagę.
Nie udało mu się to jednak, bo już po chwili zaśmiał się, a potem skoncentrował na tym, co wyczyniała przyjaciółka. Kiedy była blisko czuł, że p ł o n i e; jego serce waliło w szalonym rytmie, a na dodatek co rusz przechodziły przez niego przyjemne dreszcze.
Niewątpliwie wyobrażał sobie za dużo, ale chyba nie umiał przestać; zachowywał się jak skończony kretyn, ale niestety, nie umiał inaczej, bo był zakochany po uszy.
Jęknął przeciągle, czując, że znajduje się na granicy wytrzymałości. Już nie wiedział, jak dać jej do zrozumienia, że faceci go nie interesowali; powiedzenie o tym wprost nie wchodziło w grę, dlatego cierpiał katusze, odnosząc czasem wrażenie, że Neia się nad nim pastwi i torturuje go celowo. 一 Nie gadajmy już o tym 一 poprosił, bo każdy komentarz sprawiał mu ból, z którym sobie nie radził. 一 Proszę 一 dodał jeszcze, a potem przymknął na moment powieki, by wziąć się w garść.
Kiedy zaś je uniósł dostrzegł, że tuż obok rozgrywała się niecodzienna scena; ktoś 一 jak zakładał Aster pod wpływem wlania w siebie przesadnej ilości alkoholu 一 przechwalał się, że niedługo podpłynie tu najprawdziwszy jacht. 一 Zobacz 一 mruknął do Nei, czując że to doskonała metoda na odwrócenie jej uwagi. 一 Słyszałaś? Chcą ogarnąć jacht 一 dodał, po czym roześmiał się, bo nawet według jego pijanego umysłu pomysł brzmiał absolutnie absurdalnie.
一 Moim zdaniem nie ma opcji, ale chętnie zaczekam na rozwój wydarzeń 一 rzucił, po czym krzyknął coś do chłopaków, którzy się tak przechwalali, aby podpuścić ich bardziej.
Neia Delacroix