nie wiem
: czw paź 22, 2026 6:13 pm
Moonstone wiedział jedno; niezależnie od tego, co się wydarzy, nie powinni brać pod uwagę ślubu z kobietą i podwójnego życia, bo owe nie miało szansy na jakiekolwiek powodzenie. Gdyby zaś miał obstawiać, dałby sobie rękę uciąć, że wyjście na sto procent zakończy się c i e r p i e n i e m.
Stąd też plan, który z radością przedstawił reżyserowi, a teraz z niecierpliwością wyczekiwał reakcji; choć chciał usłyszeć myśli Amina jak najszybciej, resztkami sił powstrzymywał się przed zadaniem mu setki pytań, które mogłyby negatywnie wpłynąć na reżysera. Nie było to podobne do jego nastawienia, ale gryzł się w język i dawał przestrzeń, bo to przecież nie on będzie później martwy dla świata.
Skinął głową, praktycznie od razu porzucając pomysł informowania matki ukochanego. 一 Jestem pewien bardziej niż czegokolwiek innego 一 powiedział natychmiast, nie wahając się nawet przez sekundę. Składał poważną deklarację, doskonale zdając sobie sprawę, że jej konsekwencji nie dało się odwrócić, ale nawet przez chwilę nie myślał o tym, że chciałby; znał Amina dobrze i był przy nim najszczęśliwszy (gotów był spędzić z nim całe życie), dlatego angażował się w sprawę i wierzył, że wspólnymi siłami dojdą do szczęśliwego zakończenia (na które, oczywiście, zasługiwali bardziej niż ktokolwiek).
一 No... No wiesz 一 rzucił, przynajmniej na razie nie chcąc mówić wprost o sposobach zawierania kontrowersyjnych znajomości. Phoenix znał rozmaitych ludzi, którzy robili różne rzeczy, przez co wierzył, że byliby pomocni również w kwestii upozorowania śmierci Amina.
一 Na pewno byliby w stanie pomóc; jeśli chcesz, mogę się do nich odezwać, to nie byłoby ich pierwsze... Zlecenie 一 zaproponował, po czym uśmiechnął się niepewnie.
N a d z i e j a; miał w sobie niekończące się pokłady nadziei, że jednak uda się im wygrać z przeznaczeniem, do realizacji którego próbował ich zmusić ojciec Amina. 一 Robiłem dla nich parę rzeczy, więc nie powinno być problemu 一 zachęcił.
Istniała szansa, że patrzył na świat przez różowe okulary; że naiwnie zakładał coś, co z góry było spisane na niepowodzenie, miało rację bytu, ale to z uwagi na fakt, że do szaleństwa kochał reżysera i nie wyobrażał sobie bez niego życia.
一 Nie musimy podejmować decyzji teraz, ale... Mógłbym do nich niezobowiązująco zagadać, żeby wybadać, ile to będzie kosztować. 一 Nie wiedział jeszcze, co myślał o tym Amin, ale już teraz wybiegał myślami naprzód, by mieć jak największą wiedzę o tym, co chcieli zrobić.
Amin Al-Maliki
Stąd też plan, który z radością przedstawił reżyserowi, a teraz z niecierpliwością wyczekiwał reakcji; choć chciał usłyszeć myśli Amina jak najszybciej, resztkami sił powstrzymywał się przed zadaniem mu setki pytań, które mogłyby negatywnie wpłynąć na reżysera. Nie było to podobne do jego nastawienia, ale gryzł się w język i dawał przestrzeń, bo to przecież nie on będzie później martwy dla świata.
Skinął głową, praktycznie od razu porzucając pomysł informowania matki ukochanego. 一 Jestem pewien bardziej niż czegokolwiek innego 一 powiedział natychmiast, nie wahając się nawet przez sekundę. Składał poważną deklarację, doskonale zdając sobie sprawę, że jej konsekwencji nie dało się odwrócić, ale nawet przez chwilę nie myślał o tym, że chciałby; znał Amina dobrze i był przy nim najszczęśliwszy (gotów był spędzić z nim całe życie), dlatego angażował się w sprawę i wierzył, że wspólnymi siłami dojdą do szczęśliwego zakończenia (na które, oczywiście, zasługiwali bardziej niż ktokolwiek).
一 No... No wiesz 一 rzucił, przynajmniej na razie nie chcąc mówić wprost o sposobach zawierania kontrowersyjnych znajomości. Phoenix znał rozmaitych ludzi, którzy robili różne rzeczy, przez co wierzył, że byliby pomocni również w kwestii upozorowania śmierci Amina.
一 Na pewno byliby w stanie pomóc; jeśli chcesz, mogę się do nich odezwać, to nie byłoby ich pierwsze... Zlecenie 一 zaproponował, po czym uśmiechnął się niepewnie.
N a d z i e j a; miał w sobie niekończące się pokłady nadziei, że jednak uda się im wygrać z przeznaczeniem, do realizacji którego próbował ich zmusić ojciec Amina. 一 Robiłem dla nich parę rzeczy, więc nie powinno być problemu 一 zachęcił.
Istniała szansa, że patrzył na świat przez różowe okulary; że naiwnie zakładał coś, co z góry było spisane na niepowodzenie, miało rację bytu, ale to z uwagi na fakt, że do szaleństwa kochał reżysera i nie wyobrażał sobie bez niego życia.
一 Nie musimy podejmować decyzji teraz, ale... Mógłbym do nich niezobowiązująco zagadać, żeby wybadać, ile to będzie kosztować. 一 Nie wiedział jeszcze, co myślał o tym Amin, ale już teraz wybiegał myślami naprzód, by mieć jak największą wiedzę o tym, co chcieli zrobić.
Amin Al-Maliki