effie & hellie
: sob paź 24, 2026 12:16 am

Helena
żyję
jezu przepraszam, chciałam dać znać szybciej, ale dużo się działo
pojebie mnie, ale żyję
zaczęło robić się trochę niebezpiecznie, a ten pieprzony dziad Gardner nic sobie nie robił z moich ostrzeżeń, kurwa, n i c
zabrałam go na strzelnicę, żeby przynajmniej mieć świadomość, że w razie W będzie przygotowany, ale rzucał takimi tekstami, że nie mogłam się powstrzymać, żeby nie udowodnić mu, że nie powinien lekceważyć zagrożenia
i, kurwa, mnie
przysięgam, że nikt mnie tak nie wkurwia, jak on
założyliśmy się i wygrałam ten zegarek, skończyło się taką awanturą, że to cud, że obsługa strzelnicy nie wezwała na nas policji
myślałam, że zmądrzeje i pojedzie do Toronto, ale zamiast tego praktycznie podał się na tacy typom, którzy za nami jeździli... wolę kurwa nie myśleć, co by było, gdybym się nie zorientowała, że jednak jest głupi i najwyraźniej w ogóle nie wie, co dla niego dobre
mnie nic się nie stało, jakby coś
niepotrzebnie go wciągałam w to gówno
i Effie... najgorsze jest to, że chociaż naprawdę sądzę, że powinien po prostu wypierdalać do domu, to... wcale nie chcę, żeby to zrobił
nie powinnam
już nie wiem co robić
chyba muszę po prostu się skupić i przyspieszyć ze śledztwem, bo mnie pokurwi
opowiem Ci wszystko dokładniej jak wrócę, obiecuję
i obiecuję, że wrócę
wysłałam namiary do Ciebie Daynie, powinna się z Tobą jutro skontaktować w sprawie kluczy
w zasadzie to dzisiaj
podlej mi kwiatki, jeśli jeszcze coś żyje
i daj znać, jak poszło z gliną
w ogóle ta demonolożka, którą zatrudniłaś - Yonaka Levin, nie? dopiero do mnie dotarło
jesteś w dobrych rękach, przynajmniej o to nie muszę się martwić
Wiadomość...
