we make a really bad team
: wt gru 30, 2025 10:41 pm
Również Carrie wiele zyskiwała, kiedy przestawała się odzywać, a jej usta były zamknięte przez jego usta. Wtedy już w ogóle była bardzo w porządku, na tyle, że zaczynała się Lando podobać.
I to na tyle, że nie miał ochoty wypuszczać jej ze swoich ramion. Pragnął jej i to bardzo, czego w życiu by się po sobie nie spodziewał. Nie pomyślałby, że mógłby chcieć całować Pillbury. Mało tego, że chciałby od niej czegoś więcej, a właśnie uświadamiał sobie, że właśnie tego pragnął.
Dotarło to do niego w momencie, gdy jego dłoń spotkała się z nagą skórą jej pleców, co wywołało u niego dreszcz ekscytacji i skierowało jego myśli w kierunku, w którym nigdy wcześniej na pewno by nie zmierzały. Teraz jednak to wydało się jak najbardziej na miejscu. I w dodatku całkiem w porządku, ponieważ na razie nie napotkał na żaden opór po stronie Carrie.
Co więcej, sama zasygnalizowała mu, że ich pragnienia mogły się ze sobą pokrywać. Tak odczytał kolejny ruch, który wykonała, jakim było poprowadzenie go ku ścianie, o którą się oparła i przy której sam zamknął ją własnym ciałem. A choć zrobił to niechętnie, musiał oderwać swoje dłonie od jej ciała, aby móc wykorzystać je w innym celu, jakim było zerwanie z ramion szatynki jej kurtki, z którą na pewno musiało być jej teraz niewygodnie. I Lando wspaniałomyślnie pomógł jej pozbyć się tej zbędnej warstwy. A jeśli pozwoliła mu na to, poszedł o krok dalej i tym razem to dwie jego dłonie wkradły się pod materiał jej bluzki, delikatnie muskając jej nagą skórę.
Sprawdzał w ten sposób, na ile mu pozwoli i czy dobrze odczytywał jej sygnały, bo jeśli tak, to możliwe, że sam pozbawi siebie wszelkich hamulców.
Tak skutecznie udało się Carrie zawrócić mu w głowie tym jednym pocałunkiem. Jeszcze niedawno miał jej dość i miał nadzieję na to, że zniknie z jego życia, a teraz nie chciał, aby oddaliła się od niego nawet na centymetr. Chciał trzymać ją w swoich ramionach, całować i robić z jej ciałem rzeczy, które jeszcze kilka minut temu wydawały się w ich przypadku nie do pomyślenia.
To zaskakujące, jak w jedną chwilę wszystko może się tak bardzo zmienić. To wydawało się niemożliwe, a jednak wystarczy na nich teraz spojrzeć…
Carrie Pillbury
I to na tyle, że nie miał ochoty wypuszczać jej ze swoich ramion. Pragnął jej i to bardzo, czego w życiu by się po sobie nie spodziewał. Nie pomyślałby, że mógłby chcieć całować Pillbury. Mało tego, że chciałby od niej czegoś więcej, a właśnie uświadamiał sobie, że właśnie tego pragnął.
Dotarło to do niego w momencie, gdy jego dłoń spotkała się z nagą skórą jej pleców, co wywołało u niego dreszcz ekscytacji i skierowało jego myśli w kierunku, w którym nigdy wcześniej na pewno by nie zmierzały. Teraz jednak to wydało się jak najbardziej na miejscu. I w dodatku całkiem w porządku, ponieważ na razie nie napotkał na żaden opór po stronie Carrie.
Co więcej, sama zasygnalizowała mu, że ich pragnienia mogły się ze sobą pokrywać. Tak odczytał kolejny ruch, który wykonała, jakim było poprowadzenie go ku ścianie, o którą się oparła i przy której sam zamknął ją własnym ciałem. A choć zrobił to niechętnie, musiał oderwać swoje dłonie od jej ciała, aby móc wykorzystać je w innym celu, jakim było zerwanie z ramion szatynki jej kurtki, z którą na pewno musiało być jej teraz niewygodnie. I Lando wspaniałomyślnie pomógł jej pozbyć się tej zbędnej warstwy. A jeśli pozwoliła mu na to, poszedł o krok dalej i tym razem to dwie jego dłonie wkradły się pod materiał jej bluzki, delikatnie muskając jej nagą skórę.
Sprawdzał w ten sposób, na ile mu pozwoli i czy dobrze odczytywał jej sygnały, bo jeśli tak, to możliwe, że sam pozbawi siebie wszelkich hamulców.
Tak skutecznie udało się Carrie zawrócić mu w głowie tym jednym pocałunkiem. Jeszcze niedawno miał jej dość i miał nadzieję na to, że zniknie z jego życia, a teraz nie chciał, aby oddaliła się od niego nawet na centymetr. Chciał trzymać ją w swoich ramionach, całować i robić z jej ciałem rzeczy, które jeszcze kilka minut temu wydawały się w ich przypadku nie do pomyślenia.
To zaskakujące, jak w jedną chwilę wszystko może się tak bardzo zmienić. To wydawało się niemożliwe, a jednak wystarczy na nich teraz spojrzeć…
Carrie Pillbury