christmas time, mistletoe and wine
: sob gru 27, 2025 2:53 am
Już po jego wcześniejszym komentarzu można było się domyślić, że Sam jednak nie do końca jest przekonany o istnieniu przemiłego starszego pana w czerwonym stroju, który roznosi dzieciom prezenty na Boże Narodzenie, ale jednak postanowiła spróbować.
- Poza tym oni są wredni i tylko tak gadają. Uwierzysz bardziej im niż nam? - dodała jeszcze, bo to był kolejny niezwykle ważny argument w tej dyskusji.
W końcu Sammy już im opowiadał o tym, że chłopcy z sierocińca często mu dokuczali, więc z pewnością nie mieli takiej mocy autorytetu jak jego przyszłe matki, które zdecydowanie chciały dla niego jak najlepiej. W dodatku przecież ich wiedza była tak rozległa, że na pewno wiedziały czy Mikołaj był prawdziwą osobą czy po prostu zmyślnym kłamstwem.
Widząc jak szczęśliwy był Samuel, gdy mógł nareszcie dopaść do sterty prezentów, nie mogła powstrzymać uśmiechu. Zerknęła jeszcze na narzeczoną, która wtulała się w jej ramię i wyciągnęła w jej kierunku dłoń, w której spoczywało małe pudełeczko.
- Święty Mikołaj nie zapomniał także o tobie... Wesołych świąt, kochanie - szepnęła tuż przy jej uchu nim sama złożyła pocałunek na jej policzku.
Była świadoma tego, że pewnie nasłucha się na temat tego, że nie miała nic przygotowywać, ale nie mogła się powstrzymać. Nie w momencie, gdy zobaczyła w sklepie jubilerskim komplet kolczyków i naszyjnik, które tak dobrze pasowały do pierścionka zaręczynowego, który podarowała koronerce podczas wakacji na Lesbos.
Ten cichy moment między nimi był rzecz jasna zakłócany przez dźwięki rozrywanego papieru prezentowego oraz pełne ekscytacji westchnięcia czy okrzyki Sama, który rozpakowywał swoje zabawki. Oczywiście musiały patrzeć na każda pojedynczą rzecz i wydawać się zaskoczone tym, że coś takiego w ogóle znalazło się pod ich choinką. W końcu jednak nadeszła pora na wspomnianą konsolę, która nie bez przyczyny znajdowała się w takim miejscu, aby młody sięgnął po nią możliwie jak najpóźniej, bo po niej większość prezentów nie robiłaby już takiego wrażenia.
- Jasne. Możemy zaraz ją podłączyć i zobaczyć czy znajdą się jakieś fajne gry - przytaknęła, bo właśnie takiego obrotu sprawy obie się spodziewały.
Nie zostało im zatem nic innego niż przeniesienie kartonu pod telewizor i powolne rozpakowanie konsoli, którą należało podłączyć do ekranu poprzez wejście HDMI. Nie potrzeba było wiele czasu, aby w końcu konsola zapaliła się po wciśnięciu przycisku na jednym z padów, a Evina w tym czasie włączyła telewizor, aby upewnić się czy na pewno wszystko było dobrze ustawione.
zaylee miller
- Poza tym oni są wredni i tylko tak gadają. Uwierzysz bardziej im niż nam? - dodała jeszcze, bo to był kolejny niezwykle ważny argument w tej dyskusji.
W końcu Sammy już im opowiadał o tym, że chłopcy z sierocińca często mu dokuczali, więc z pewnością nie mieli takiej mocy autorytetu jak jego przyszłe matki, które zdecydowanie chciały dla niego jak najlepiej. W dodatku przecież ich wiedza była tak rozległa, że na pewno wiedziały czy Mikołaj był prawdziwą osobą czy po prostu zmyślnym kłamstwem.
Widząc jak szczęśliwy był Samuel, gdy mógł nareszcie dopaść do sterty prezentów, nie mogła powstrzymać uśmiechu. Zerknęła jeszcze na narzeczoną, która wtulała się w jej ramię i wyciągnęła w jej kierunku dłoń, w której spoczywało małe pudełeczko.
- Święty Mikołaj nie zapomniał także o tobie... Wesołych świąt, kochanie - szepnęła tuż przy jej uchu nim sama złożyła pocałunek na jej policzku.
Była świadoma tego, że pewnie nasłucha się na temat tego, że nie miała nic przygotowywać, ale nie mogła się powstrzymać. Nie w momencie, gdy zobaczyła w sklepie jubilerskim komplet kolczyków i naszyjnik, które tak dobrze pasowały do pierścionka zaręczynowego, który podarowała koronerce podczas wakacji na Lesbos.
Ten cichy moment między nimi był rzecz jasna zakłócany przez dźwięki rozrywanego papieru prezentowego oraz pełne ekscytacji westchnięcia czy okrzyki Sama, który rozpakowywał swoje zabawki. Oczywiście musiały patrzeć na każda pojedynczą rzecz i wydawać się zaskoczone tym, że coś takiego w ogóle znalazło się pod ich choinką. W końcu jednak nadeszła pora na wspomnianą konsolę, która nie bez przyczyny znajdowała się w takim miejscu, aby młody sięgnął po nią możliwie jak najpóźniej, bo po niej większość prezentów nie robiłaby już takiego wrażenia.
- Jasne. Możemy zaraz ją podłączyć i zobaczyć czy znajdą się jakieś fajne gry - przytaknęła, bo właśnie takiego obrotu sprawy obie się spodziewały.
Nie zostało im zatem nic innego niż przeniesienie kartonu pod telewizor i powolne rozpakowanie konsoli, którą należało podłączyć do ekranu poprzez wejście HDMI. Nie potrzeba było wiele czasu, aby w końcu konsola zapaliła się po wciśnięciu przycisku na jednym z padów, a Evina w tym czasie włączyła telewizor, aby upewnić się czy na pewno wszystko było dobrze ustawione.
zaylee miller