#6
: sob lut 07, 2026 12:31 pm
Chociaż tok, co powiedziała było cytatem ze Shreka, to uważała, że idealnie pasuje do jej dziewczyny. Miała w sobie to coś, czego się słowami nie dało opisać.
- Innymi słowy jesteś niezwykle atrakcyjną młodą niewiastą - Wyjaśniła ponieważ tak rozumiała wypowiedziane wcześniej słowo.
Słuchając kolejnych słów autentycznie się wzruszyła. Nigdy nie spodziewałabyś się, że może coś takiego otrzymać usłyszeć. Szczególnie, że te słowa wypowiedziała właśnie jej ukochana. Był to w zasadzie jeden z najpiękniejszych prezentów jakie w życiu otrzymała. Chociaż nie miał fizycznej formy, to dawał więcej radości.
-To naprawdę wiele dla mnie znaczy, twoje słowa Otarła wierzchem dłoni oczy, w których jakoś tak samoistnie zakręciły się łzy wzruszenia. To było niezwykłe uczucie, być dla kogoś na pierwszym miejscu.- Jeśli nie udałoby się wynająć domu, to chociaż chciałabym mieszkanie z balkonem - Dodała już spokojnie, gdy nieci się już opanowała.
Wydawało jej się że fajnie mieć taką przestrzeń gdzie można zaczerpnąć powietrza bez wychodzenia z domu. Otwieranie okien to nie to samo, więc albo ogródek albo balkon najlepiej trochę większe to można było coś na nim hodować w doniczkach.
- Twoje kanapeczki mogłabym jeść dwadzieścia cztery godziny na dobę - zapewniła zupełnie poważnie.- Mam tylko nadzieję, że nie będzie dla mnie zbyt ostra, jak mi coś nie wyjdzie?
Całkiem możliwe, że niepotrzebnie się stresowała przed spotkaniem z przyszłą teściową. Miała tylko nadzieję, że nie okaże się tak surowa jak Gordon Ramsey. Naprawdę będzie się bardzo mocno starać, żeby to zechciała oddać jej Tyle za żonę. Miała zatem teraz ten, do którego musiała dołożyć ze wszystkich sił i się nie poddawać. Chociaż sama tyle reflektowała na zostanie jej żoną, to wypadało mieć błogosławieństwo przyszłej teściowej. Poniekąd, tak w głębi duszy liczyła, że może mama Tyli mogłaby być poniekąd dla jak mama?
Tyla Andrulyte
- Innymi słowy jesteś niezwykle atrakcyjną młodą niewiastą - Wyjaśniła ponieważ tak rozumiała wypowiedziane wcześniej słowo.
Słuchając kolejnych słów autentycznie się wzruszyła. Nigdy nie spodziewałabyś się, że może coś takiego otrzymać usłyszeć. Szczególnie, że te słowa wypowiedziała właśnie jej ukochana. Był to w zasadzie jeden z najpiękniejszych prezentów jakie w życiu otrzymała. Chociaż nie miał fizycznej formy, to dawał więcej radości.
-To naprawdę wiele dla mnie znaczy, twoje słowa Otarła wierzchem dłoni oczy, w których jakoś tak samoistnie zakręciły się łzy wzruszenia. To było niezwykłe uczucie, być dla kogoś na pierwszym miejscu.- Jeśli nie udałoby się wynająć domu, to chociaż chciałabym mieszkanie z balkonem - Dodała już spokojnie, gdy nieci się już opanowała.
Wydawało jej się że fajnie mieć taką przestrzeń gdzie można zaczerpnąć powietrza bez wychodzenia z domu. Otwieranie okien to nie to samo, więc albo ogródek albo balkon najlepiej trochę większe to można było coś na nim hodować w doniczkach.
- Twoje kanapeczki mogłabym jeść dwadzieścia cztery godziny na dobę - zapewniła zupełnie poważnie.- Mam tylko nadzieję, że nie będzie dla mnie zbyt ostra, jak mi coś nie wyjdzie?
Całkiem możliwe, że niepotrzebnie się stresowała przed spotkaniem z przyszłą teściową. Miała tylko nadzieję, że nie okaże się tak surowa jak Gordon Ramsey. Naprawdę będzie się bardzo mocno starać, żeby to zechciała oddać jej Tyle za żonę. Miała zatem teraz ten, do którego musiała dołożyć ze wszystkich sił i się nie poddawać. Chociaż sama tyle reflektowała na zostanie jej żoną, to wypadało mieć błogosławieństwo przyszłej teściowej. Poniekąd, tak w głębi duszy liczyła, że może mama Tyli mogłaby być poniekąd dla jak mama?
Tyla Andrulyte