Strona 3 z 3

the missing teeth

: śr mar 25, 2026 10:19 am
autor: zaylee miller
Tępa pizda, to było doskonałe określenie na pierdoloną Brennę Langford. Zaylee z pewnością znalazłaby jeszcze wiele innych epitetów, ale szkoda strzępić ryja. Z tego wszystkiego zapomniała powiedzieć, jaki był czas zgonu drugiego chłopca, więc otworzyła protokół i zastukała umalowanym na czarno paznokciem w odpowiednią rubryczkę. Godzina była zbliżona do tej, w której zginął Tyrone Powell. Wszystko wskazywało na to, że wykrwawiali się mniej więcej w tym samym czasie. Dopiero później sprawca przetransportował zwłoki do dwóch różnych parków. Oczywiście istniała możliwość, że okaleczeń dokonywał również w innych miejscach, ale na razie trudno było cokolwiek potwierdzić. Miller liczyła na to, że zebrane przez techników próbki po dogłębnej analizie naprowadzą je na jakiś konkretny trop. Nie było nic gorszego, od łażenia po omacku i pozwalanie, żeby morderca bawił się z nimi w kotka i myszkę.
Nie przejmuję — wywróciła ostentacyjnie oczami. Jeszcze tego brakowało, żeby przejmowała się durnymi pismakami. — Po prostu nie potrzebnie wydawałam się z nią w dyskusje — dodała, bo chociaż nie powiedziała dziennikarce niczego, co jakkolwiek mogło zakłócić śledztwo, dawała jej pożywkę i szansę, żeby mogła ponaciągać i poprzekręcać jej wypowiedzi.
Zaylee opadła ciężko na oparcie fotela, przyciskając sobie palce do nasady nosa. Pomyślała o Samie. Powinny w końcu zadzwonić do Wierzbowego Zakątka, dlatego, zanim Evina odpaliła silnik, sięgnęła po jej telefon i wybrała numer Lily Rose, wymownym spojrzeniem dając jej do zrozumienia, że to najwyższa pora i nie będzie lepszej okazji. Później i tak utoną w robocie i znów będą musiały przełożyć wizytę Młodego, który miał zostać na weekend. A może nie? Może uda im się jakoś oddzielić pracę od życia prywatnego. Musiały w końcu jakoś się tego nauczyć, skoro wkrótce Sammy nie będzie gościł u nich tylko od święta.
Przysłuchiwała się krótkiej rozmowie, którą Swanson odbyła z wychowawczynią z domu dziecka. Informacje zostały przekazane najdelikatniej, jak to było tylko możliwe, jednak obie wiedziały, że zarówno Lily Rose, jak i pozostali opiekunowie, dowiedzą się o wszystkim z telewizji i internetu. Zapewnienia Eviny miały jednak dać kobiecie namiastkę spokoju. Dopiero po zakończonym połączeniu mogły ruszyć na komisariat, gdzie faktycznie czekało je mnóstwo pracy i trudne rozmowy z rodzicami obu chłopców.
koniec
Evina J. Swanson