Strona 3 z 3

she cast a spell on you, there's no denying the truth

: pn maja 04, 2026 9:12 pm
autor: teddy darling

she cast a spell on you, there's no denying the truth

: wt maja 05, 2026 10:20 am
autor: April Finch
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

she cast a spell on you, there's no denying the truth

: wt maja 05, 2026 1:47 pm
autor: teddy darling
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description


jak miałbym już więcej nie być przy tobie, to wolę nie żyć

she cast a spell on you, there's no denying the truth

: wt maja 05, 2026 2:52 pm
autor: April Finch
Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description

— To się doskonale składa, bo najbardziej mnie taka kręcisz. — Musnęła wargami jej skroń, wsłuchując się w niespokojny oddech. Im bardziej Teddy była sobą, tym bardziej jej się podobała. Zawsze przecież podziwiała ją za tę odwagę i bezkompromisowość. Nigdy nie próbowała zgrywać kogoś, kim nie jest, aby się przypodobać innym – w przeciwieństwie do młodej April. Dobrze, że miała z kogo brać przykład i teraz świat ujrzał jej prawdziwe oblicze. Ujrzał odsłoniętą dupę i usłyszał potok słów, wiadomo.
— Zaręczone? Zdecydowanie nie. Śluby nie kojarzyły mi się tak perfekcyjnie — zaśmiała się na samo wspomnienie jej niegdysiejszego podejścia do zamążpójścia. No właśnie. Fakt, że kiedyś w grę wchodził mąż, było absurdalne. Ale nawet jak już przerzuciła się na żony, nigdy nie patrzyła na potencjalne kandydatki z taką pewnością, jak na Teddy.
— Na pewno kiedyś myślałam, że zaczniemy ze sobą sypiać. No dobra, może to nie były plany, a raczej fantazje — przyznała szczerze, uśmiechając się jak niewiniątko. Niewiele wspólnego z niewinnością i cnotą miały te jej pomysły, to było raczej oczywiste. Nijak się też miały do rzeczywistości. Finch zdecydowanie jej nie doceniała.
— Mogę uznać, że wychodzę za wymarzonego MILF-a? No wiesz, jesteś starsza i zawsze byłaś moją idolką. — Wyszczerzyła się, dumna ze swojego żartu. Ten miesiąc nie robił wielkiej różnicy, ale to nic. April miała słabość do starszych kobiet, choć te zazwyczaj ją onieśmielały na tyle, że nie była w stanie porządnie zaangażować się w taką relację. Z Teddy to nie był problem. No, nie aż taki.

Żyję w Twoich czasach, Poszczęściło mi się