nick użytkownika: Ari plansza:klik realizacja: Randki nie są czymś, co leży w naturze Eviny. Ogólnie rzecz biorąc to nie przepada za nimi, ale jeśli już miałaby się na jakąś wybrać to najpewniej po prostu zabrałaby ukochaną osobę w jakieś wyjątkowe miejsce: gdzieś gdzie mogłyby być same z dala od ludzi i zrelaksować się w ciszy. Najpewniej byłoby to miejsce z jakimś pięknym widokiem, gdzie mogłaby wypić butelkę wina, wypalić papierosa czy skręta i po prostu cieszyć się odrobiną spokoju, bo praktycznie nic innego nie pragnie.
nick użytkownika: kasik plansza:klik realizacja: Pilar nie chodzi na randki, uważa je za przereklamowane. Zdecydowanie woli coś spontanicznego. Jakiś impuls. Może randomowa decyzja w środku nocy, żeby jechać wypożyczyć jakieś szybkie samochody - pościgać się po pustych ulicach Toronto, wyjechać gdzieś za miasto, sprawić, żeby adrenalina płynęła po ciele, a po drodze zgarnąć jakiegoś fast fooda i zjeść go przy obłędnym widoczku z panoramą na całe miasto, o.
nick użytkownika: Maxio plansza:klik realizacja: Językami miłości Jamie są dotyk i wartościowe spędzanie czasu, więc idealna randka to byłoby wyjście razem i zrobienie czegoś, co wymaga uwagi i działania obojga. Wspólne łyżwy, kurs tańca, albo kolacja, w której poświęcają sobie całą uwagę. Nawet wieczór z planszówką byłby super, byleby razem, ale nie obok siebie. A im bliżej i więcej dotyku tym lepiej
nick użytkownika: peach plansza:klik realizacja: Idealna randka dla Peach to jest bardzo proste, bo Peach się ogólnie ze wszystkiego będzie cieszyła, ale marzy jej się romantyczna randka w Paryżu, spacerowanie po uliczkach i trzymanie się za ręce. Najlepiej jakby tak się bawiła, żeby nie musiała tego publikować w sieci.
nick użytkownika: Ola plansza:klik realizacja: Letni wieczór, asfalt oddaje nagromadzone podczas dnia ciepło, powietrze lepi się do skóry. Zaciszne miejsce, najlepiej z fajnym widoczkiem, z dala od ciekawskich spojrzeń, no i oczywiście miękki koc. Do tego butla niezbyt wykwintnego wina, plastikowe kubeczki (albo i nie, bo w sumie po co, skoro można pić prosto z gwinta) i pudełko lodów karmelowych.
nick użytkownika: bubek plansza:klik realizacja: Teddy kocha sport, więc idealnym scenariuszem byłby wspólny trening biegowy zakończony małym zakładem, w którym przegrany stawia kolację (sorry, April!). Jeśli nie bieganie, to w grę wchodzi tor kartingowy albo solidna dawka adrenaliny na paintballu. Potem już będą same przyjemności - testowanie wszystkiego z food trucków, a na finał podziwianie zachodu słońca z dachu wieżowca, zimne piwko i blancik.
nick użytkownika: Werka plansza:klik realizacja: Wszystko na starcie powinno zostać oblane jakąś nerdozą. Wspólna wizyta na konwencie? Jasne. Zaszycie się w salonie gier i przewalanie milionów drobniaków na gry, które nie mają celu? Jak najbardziej! Potem koniecznie trzeba coś zjeść. Nażreć się po kurek, zapijając wszystko kawą i dopalając blantem. Na wieczór obowiązkowo wizyta w bankomacie, tym razem po banknoty. Są potrzebne, żeby obsypywać nimi drag queens, na których występ pójdziemy. Po oklaskaniu wszystkich death dropów, trzeba się jeszcze samodzielnie wytańczyć, najlepiej w tym samym klubie, żeby muzyka była na poziomie. Na koniec należy wrócić spacerkiem, trzymając się za ręce i opowiadając sobie, jakie są piękne i urocze.
nick użytkownika: zgrozo plansza:klik realizacja: Idealna randka Madoxa? Z Pilar.
Bez planu, bo i tak się wszystko w jednej sekundzie spierdoli. Bez wydumanych romantycznych gestów... Chociaż i tak często jest romantycznie. Ze szczyptą adrenaliny. Wiadrem. Wanną. Basenem?
A w tle jakaś salsa, kolumbijskie jedzenie i drinki na medellińskim rumie.
A jak Pilar zrobi Buñuelos to Madox się jej oświadcza.
nick użytkownika: Solhy plansza:klik realizacja: Rohan nie jest typem kreatywnym w kwestii randkowania więc najlepiej pasuje do niego tradycyjna kolacja w jakiejś drogiej, eleganckiej restauracji. Pokryłby koszt całej kolacji, czerpiąc najwięcej satysfakcji z ożywionej rozmowy z kimś elokwentnym i inteligentnym. Chętnie poznałby świat tej osoby. Kogoś z własnymi ambicjami i historią, niekoniecznie związanego z medycyną. A po kolacji -krótki romantyczny spacer i obowiązkowe odwiezienie swojej randki pod drzwi domu.
nick użytkownika: smerffi plansza:klik realizacja: Mimo tego, że Cora nie jest typem długodystansowca, a przede wszystkim unika wszelkich związków, to drzemie w niej dusza romantyczki. Uwielbia kolacje przy świecach, wieczory spędzane na wspólnej kąpieli i masażu. Jednak marzy o prawdziwej randce stulecia, gdzie ktoś będzie potrafił udowodnić jej, że mu na niej zależy. Przygotowanego coś tylko dla niej, na wyłączność. Stojąc w tłumie na koncercie chce usłyszeć ze sceny, że ta piosenka jest dla niej. Film obejrzeć w sali kinowej zarezerwowanej tylko dla nich. Pójść na wystawę złożoną z samych jej ulubionych obrazów bądź jej własnych. Pójść na koncert zorganizowany tylko dla niej, gdzie scenie będzie ukochany, który dla niej nauczył się grać na instrumencie. Zorganizować dla niej wycieczkę do ciepłych krajów dbając nawet o jej garderobę. Cora musi się czuć wyjątkowa.