kiss and tell
: śr paź 08, 2025 6:52 pm
Threads Between Hearts
Czasem wystarczy jedno spojrzenie, żeby zaplątać się w czyichś nitkach uczuć
STATUS: AKTUALNE | 08/10
[img]-[/img
][img]-[/img
]
][img]-[/img
]
Hazel Judy Price — młoda projektantka. Na co dzień tka swoje światy z tkanin i nici, tworząc kostiumy, które ożywają dopiero wtedy, gdy ktoś w nie wierzy. Wśród kolorów, świateł i wystaw zaczyna jednak czuć, że czegoś jej brakuje. Nie kolejnego projektu, nie sukcesu, lecz drugiej osoby — której obecność przyniesie ciepło i spokój, jakiego sama nie potrafi już odnaleźć.
Szukam relacji emocjonalnej, powolnej, autentycznej i pełnej napięcia. Takiej, w której gest znaczy więcej niż słowo, a spojrzenie potrafi zatrzymać oddech.
Nie chodzi o przelotny flirt, lecz o coś, co rozwija się między czułością a pożądaniem, między zaufaniem a niepewnością.
Idealna dla tego wątku byłaby kobieta, mężczyzna, hybryda, ktokolwiek która nie boi się bliskości — może być artystką, klientką, sąsiadką, kimś z branży... byle miała w sobie tę samą iskrę, co Hazel: potrzebę czucia i tworzenia jednocześnie.
Rozgrywka może być luźna, oparta na emocjach i subtelnym napięciu, które z czasem przekształci się w coś głębszego.
Szukam dramatów, prawdziwego połączenia — takiego, które z każdą rozmową zszywa serca coraz mocniej, a że czasem jakiś szef puści... cóż proza życia.
Szukam relacji emocjonalnej, powolnej, autentycznej i pełnej napięcia. Takiej, w której gest znaczy więcej niż słowo, a spojrzenie potrafi zatrzymać oddech.
Nie chodzi o przelotny flirt, lecz o coś, co rozwija się między czułością a pożądaniem, między zaufaniem a niepewnością.
Idealna dla tego wątku byłaby kobieta, mężczyzna, hybryda, ktokolwiek która nie boi się bliskości — może być artystką, klientką, sąsiadką, kimś z branży... byle miała w sobie tę samą iskrę, co Hazel: potrzebę czucia i tworzenia jednocześnie.
Rozgrywka może być luźna, oparta na emocjach i subtelnym napięciu, które z czasem przekształci się w coś głębszego.
Szukam dramatów, prawdziwego połączenia — takiego, które z każdą rozmową zszywa serca coraz mocniej, a że czasem jakiś szef puści... cóż proza życia.



