Nazwa odznaki: Please come back // Drenched and defeated Postać: Maggio Winters Odnośnik do wątku:klik Osoby towarzyszące: Effie Granger Cytaty: Spoiler
Niewiele myśląc wybiegł przed budynek, nawołując Szyszkę. Zero odzewu. Pokręcił się jeszcze po okolicy, a kiedy nie znalazł zguby, wrócił, wydrukował ulotki i znowu wyszedł na zewnątrz, wciskając przechodniom kartki i pytając, czy nie widzieli jego psa. Ba, zaatakował nawet samochód, który się zatrzymał. Kto wie, może kierowca zauważył pięknego psa, który szwendał się bez opieki.
Niestety, ale kiedy krążyła po okolicy to żaden czworonóg nie wpadł jej w oczy, a była ogromną ich fanką i nie mogła przejść obok nich obojętnie. Każdego małego psijaciela musiała skomentować pełnym ekscytacji „Ojej, piesek!” i w miarę możliwości wygłaskać.
Niestety, niewiele miała do powiedzenia w tej kwestii — zanim dotarli z powrotem do samochodu, Effie dosłownie ociekała wodą. Z jej hollywoodzkich fal zostały smętne strąki, ale przynajmniej wodoodporny makijaż trzymał się mur-beton.
Zerknął na niebo, które nagle zrobiło się bardziej szare, niż powinno. Miało to swój urok, któremu chłopak na chwilę się poddał. Kiedy jednak poczuł na twarzy pierwsze krople jesiennego deszczu, oprzytomniał. Nie mógł być chory i z pewnością chora nie mogła być Szyszka.
Zerknął na niebo, które nagle zrobiło się bardziej szare, niż powinno. Miało to swój urok, któremu chłopak na chwilę się poddał. Kiedy jednak poczuł na twarzy pierwsze krople jesiennego deszczu, oprzytomniał. Nie mógł być chory i z pewnością chora nie mogła być Szyszka.
-Jesienna pogoda ma to do siebie, że potrafi płatać figle znacznie większe, niż nadworny błazen - skomentował, pospiesznie kierując się w stronę samochodu. Raz słońce, raz deszcz. Raz ciepły wiatr, raz chłód. Jak w tej plątaninie zróżnicowania człowiek miał się odnaleźć?
Znalezienie Szyszki miało jeszcze jeden plus — mogli zawijać wroty z powrotem do miasta i schronić się przed jesienną ulewą w suchym i ciepłym wnętrzu samochodu. Zdecydowanie nie uśmiechało jej się łażenie po lesie w skąpych ciuszkach (chyba że byłaby w towarzystwie jakiegoś zamaskowanego przystojniaka lub tajemniczej, niedostępnej niewiasty), a już tym bardziej nie uśmiechało jej się łażenie w skąpych ciuszkach i to w deszczu.
Nazwa odznaki: Mature, Loner kid; Age is just a number; Family business; I have to do something; More passion, more energy; Gemini; Baking is science; Christian Postać: Jamie Park Typ odznaki: dla postaci Za co: za 140, 150, 160, 170, 180, 190, 200, 210 postów