Spend this time pretending it was that first summer
: śr kwie 08, 2026 11:35 am
— Jesteś doskonała — zapewniła, nie chcąc się licytować się w tym momencie o to, kto powinien być w jakim stopniu łatwy. Odpowiadało jej przecież to, jak działa na Teddy. Pewnie mogłaby działać lepiej, ale to już kwestia wyłącznie tego, że Finch była wyjątkowo zachłanna i zawsze było jej mało. Największą satysfakcję i tak dawało jej to, że ukochana była taka tylko dla niej. Z miesiąca na miesiąc okazywała się coraz bardziej lubieżna, zaskakiwała ją czymś, czego wcześniej nawet by na jej temat nie zakładała. Zanim się ze sobą nie zeszły, nie była aż tak wylewna w opowiadaniu jej o łóżkowych podbojach. April wiedziała oczywiście, że przyjaciółka miała niezwykłe powodzenie i to już od liceum, ale to właściwie tyle. Z drugiej strony, dzięki temu miała teraz tyle radości z poznawania jej od tej strony samodzielnie.
— Głupek — odpowiedziała czule na wizję wypływających oczu. Zanotowała w głowie kilka pomysł, które natychmiast przyszły jej w związku z tym do głowy. Nie próbowała się w to jednak zagłębiać, za bardzo kojarzyło jej się to wszystko z pracą, a akurat tę kochankę naprawdę chciała zostawić na potem. O gitarze mogą jeszcze negocjować, ale robota musiała pójść w odstawkę.
Nie miała pojęcia, czy oprócz tych swoich durnych żartów, Teddy naprawdę rozumiała, o co jej chodzi. Jeżeli nie, to przecież nic nie szkodzi. April nie czuła się przez to mniej kochana. To, że jej partnerka wyrażała miłość inaczej, dodawało jej tylko uroku. Nie chciała, by czuła się zobowiązana to wariowania w jakiś konkretny sposób. To przecież Finch była w tej relacji od nadmiernych reakcji emocjonalnych, to ona mogła być tą, która będzie podpalać, rozszarpywać i wyć do księżyca.
Zatrzymała się w bezruchu, uważnie wysłuchując jej próśb. To zdecydowanie był perfekcyjny moment na przetestowanie tej całej miłości! Zasypywała ja pięknymi słówkami, ile to dla niej nie zrobi, a teraz dostała przecież rzeczywiste zadania. Na szczęście nie brzmiało to jak coś, co mogłoby ją przerosnąć.
— Głupek — odpowiedziała czule na wizję wypływających oczu. Zanotowała w głowie kilka pomysł, które natychmiast przyszły jej w związku z tym do głowy. Nie próbowała się w to jednak zagłębiać, za bardzo kojarzyło jej się to wszystko z pracą, a akurat tę kochankę naprawdę chciała zostawić na potem. O gitarze mogą jeszcze negocjować, ale robota musiała pójść w odstawkę.
Nie miała pojęcia, czy oprócz tych swoich durnych żartów, Teddy naprawdę rozumiała, o co jej chodzi. Jeżeli nie, to przecież nic nie szkodzi. April nie czuła się przez to mniej kochana. To, że jej partnerka wyrażała miłość inaczej, dodawało jej tylko uroku. Nie chciała, by czuła się zobowiązana to wariowania w jakiś konkretny sposób. To przecież Finch była w tej relacji od nadmiernych reakcji emocjonalnych, to ona mogła być tą, która będzie podpalać, rozszarpywać i wyć do księżyca.
Zatrzymała się w bezruchu, uważnie wysłuchując jej próśb. To zdecydowanie był perfekcyjny moment na przetestowanie tej całej miłości! Zasypywała ja pięknymi słówkami, ile to dla niej nie zrobi, a teraz dostała przecież rzeczywiste zadania. Na szczęście nie brzmiało to jak coś, co mogłoby ją przerosnąć.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description