- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
Przez chwilę trwały w uścisku i pewnie tkwiłyby w nim do końca świata, gdyby nie zapalone światło, które przebiło się przez drzwi klatki schodowej. Niosące się kroki i szczekanie psa oznajmiło wszem i wobec, że ktoś właśnie wybierał się na nocny spacer ze swoim czworonogiem. Chwała, że dopiero teraz, a nie kilka minut wcześniej, inaczej Darling byłaby wściekła. Kto wie, może doszłoby nawet do rękoczynów albo wspomnianego morderstwa? Odsunęła się niechętnie od narzeczonej i podążając jej śladami, również zapięła guziki od kamizelki.
—
Jesteś też ogólnie ładna, nie tylko w buźce — rzuciła, bardzo rozbawiona faktem, że April musiała jej to udowodnić. —
No dobrze, nie jesteś tylko wyszczekana. Ani gołosłowna. I masz cały wachlarz innych zalet, ale o tym opowiem ci później — oznajmiła, bo ukochana dała jej (dała jej, to wystarczy, koniec, kropka) jasno do zrozumienia, że nie rzuca słów na wiatr.
Złapała ją za rękę i pociągnęła w kierunku hotelu, w którym pokój okazał się przytulny, a łóżko faktycznie było ogromne i Teddy pomyślała, że koniecznie muszą sobie takie sprawić, nawet jeśli miałoby zająć całą antresolę.
jeśli kochasz jak ja, mów do mnie, mów, że też