Strona 32 z 32

roots and wings

: wt sty 06, 2026 12:06 am
autor: Elisabeth M. Gilbert
We stick together
Gilbertowie
STATUS: AKTUALNE | 12/01
ObrazekObrazek
Rodzina Gilbert od pokoleń była związana z Ottawą, gdzie zaczęła swoją przygodę z budownictwem i produkcją syropu klonowego. Ich historia sięga końca XIX wieku, kiedy pradziadek Gilberta, Étienne, przybył do Kanady z marzeniami o stabilnym życiu. Początkowo pracował jako cieśla, budując domy w rozwijającej się Ottawie. Z czasem zauważył, że lokalne rodziny chętnie kupują syrop klonowy, który wytwarzał na własne potrzeby. W 1902 roku otworzył mały sklepik przy głównej ulicy miasta, sprzedając zarówno syrop, jak i drobne wyroby drewniane.
Sklepik szybko zdobył popularność dzięki jakości produktów i uczciwości Étienne’a. Wkrótce dołączyli do niego synowie, którzy rozwinęli działalność, jedni w kierunku budownictwa, inni w stronę produkcji syropu. Tak narodziła się tradycja dwóch filarów rodzinnego biznesu: solidnych konstrukcji i słodkiego smaku Kanady.
Przez dekady Gilbertowie stali się symbolem rzetelności. Ich fabryki syropu klonowego rosły w siłę, a budowlane projekty obejmowały coraz większe inwestycje. W latach 70. XX wieku rodzina była już właścicielem kilku zakładów i sieci sklepów w całym Ontario. Popularność syropu klonowego wybuchła na skalę międzynarodową, gdy Gilbertowie zaczęli eksportować swoje produkty do Europy i Azji. Liść klonowy stał się ich znakiem rozpoznawczym, nie tylko na etykietach, ale i w sercach klientów.
Współczesne pokolenie Gilbertów to rozbudowana rodzina, w której poza dziadkami, ciotkami i wujkami znajdują się rodzice Elisabeth oraz jej trójka rodzeństwa. Elisabeth dorastała w Ottawie, gdzie przez pierwsze dziesięć lat życia chłonęła atmosferę rodzinnego biznesu. Potem rodzina przeniosła się do Toronto, aby być bliżej centrali firmy i nowych możliwości.
Razem z Elisabeth jest ich 4 w podstawowym drzewie Gilbertów:
Brat (30+) - wolne
Brat/Siostra (25+) - wolne
Brat/Siostra (25+) - wolne
Elisabeth - 23
:reni: Jeśli chodzi o charaktery/wyglądy to jest to dowolne, miło by było gdyby mieli podobne cechy wyglądu, co do charakterów również pełna dowolność, mogą się ze sobą dogatywać lub nie przepadać ale gdy ktoś uderza w jedno w nich stają za sobą murem :wtulacz:
:reni: Byłoby również miło gdyby jedno lub dwójka z rodzeńśtwa aktywnie pracowała w rodzinnej firmie dbając o majątek Gilbertów <3
:reni: Również chętnie przyjmę rodzeństwo rodziców Elisabeth jeśli się tacy znajdą! :zakochan:

kiss and tell

: śr sty 07, 2026 9:03 pm
autor: Asa Rutherford
„Niebo nie nauczyło mnie, jak zostać"
STATUS: AKTUALNE | 07.01
ObrazekObrazek
Szukam kobiety, z którą zerwałem, choć to ja byłem tym, który odszedł. Szukam jej nie dlatego, że wierzę w powroty, ale dlatego, że są historie, których nie da się zamknąć bez wypowiedzenia ich na głos. Minął ponad rok odkąd się rozstaliśmy, a ja nadal latam. Nadal jestem pilotem Air Canada. Nadal wybieram ster samolotu, niebo i życie, które nigdy nie zatrzymuje się na dłużej w jednym miejscu. I właśnie dlatego ją straciłem.
Ostatni raz widziałem ją w Toronto. W mieście, które było dla niej domem, a dla mnie zawsze tylko jednym z punktów na mapie. Toronto było świadkiem wszystkiego: naszego początku, naszych prób, jej cierpliwości i mojego odejścia. Może wciąż chodzi tymi samymi ulicami. Może zmieniła trasę, żeby nie mijać miejsc, w których byliśmy razem. Może nauczyła się już nie patrzeć w niebo, gdy słyszy dźwięk samolotu.
Poznaliśmy się przypadkiem, jakby los nie miał wobec nas żadnych planów. Deszczowy dzień, mała kawiarnia niedaleko Union Station, kilka godzin do mojego kolejnego lotu. Wszedłem tam tylko na chwilę, w mundurze, z głową pełną procedur i rozkładów. Ona siedziała przy oknie, sama, z kubkiem kawy, której nie piła. Zapytała mnie, czy zawsze wyglądam tak, jakbym zaraz miał zniknąć. Uśmiechnąłem się. Od pierwszej chwili widziała mnie lepiej, niż ja widziałem siebie.
Zaczęliśmy rozmawiać. Bez wielkich deklaracji. Bez obietnic. Powiedziałem jej, że latam. Nie powiedziałem, że latanie zawsze będzie ważniejsze. Zakochała się w wersji mnie, która była obecna, uważna, spokojna. W tej, która pojawiała się między lotami. Nie wiedziała, że ta wersja ma bardzo ograniczony czas trwania.
Byliśmy razem dwa lata. Dwa lata jej życia podporządkowanego mojej nieobecności. Przyloty były intensywne, pełne bliskości, jakbyśmy próbowali nadrobić wszystko naraz. Odloty — coraz trudniejsze. Walizka przy drzwiach stała się symbolem czegoś, czego ona coraz bardziej nie chciała akceptować. Ja wracałem. Ona czekała. I oboje udawaliśmy, że to wystarczy.
Kochaliśmy się. Naprawdę. Ale miłość nie zawsze wygrywa z tym, kim się jest. Ona potrzebowała stabilności, wspólnego życia, obecności. Ja potrzebowałem nieba, steru w dłoniach, odpowiedzialności, ciszy nad chmurami i załogi, która była moją drugą rodziną. Kiedy w końcu postawiła mi wybór, nie zrobiła tego z zazdrości ani z gniewu. Zrobiła to, bo była zmęczona byciem tą, która zawsze czeka.
Wybrałem samolot. Bez dramatów. Bez krzyków. Wybrałem życie, którego nie potrafiłem i nie chciałem zmienić. W tym momencie zerwaliśmy. To był koniec, nawet jeśli wypowiedziany spokojnie. Złamałem jej serce, bo powiedziałem jej prawdę o sobie i nie cofnąłem się ani o krok.
Później pojawiły się plotki. Że ją zdradzałem. Że w innych miastach było więcej niż praca i hotele. Może były chwile, których nie potrafię dziś obronić. A może ludzie zawsze potrzebują prostych wyjaśnień dla cudzych decyzji. Prawda jest taka, że nawet bez zdrady ją zawiodłem. Bo nigdy nie była dla mnie pierwszym wyborem.
Minął ponad rok od naszego zerwania. Ona została w Toronto. Ja nadal latam. Codziennie biorę odpowiedzialność za setki ludzi, sprowadzam maszyny bezpiecznie na ziemię i myślę o tym, że w jednej sprawie nie potrafiłem wylądować. Szukam jej nie po to, by wrócić do tego, co było. To się skończyło. Szukam jej, bo chcę, żeby wiedziała, że jej serce nie zostało złamane bez znaczenia. Że pilot, który wybrał ster, pamięta kobietę, którą zostawił na ziemi.

Asa Rutherford
kapitan Air Canada




Więcej szczegółów ustalimy na PW.
Szukam również pan do romansów aktualnych, jak i tych z przeszłości - dowodów jego nielojalności .


all the ties that bind

: czw sty 08, 2026 3:59 pm
autor: Maverick Cormier
The past that ties us forever
i can't escape from you
STATUS: NIEAKTUALNE | 13/01
ObrazekObrazek
Trzydzieści lat temu Kanadą wstrząsnęły wieści o seryjnym mordercy, który zabijał w Vancouver.
Andrew Reed; mój ojciec.
Po aresztowaniu i głośnym procesie wraz z matką opuściłem Fort Langley; zmieniliśmy nazwisko na Cormier i osiedliliśmy się w Toronto, gdzie udało mi się zbudować karierę i założyć rodzinę. Myślałem, że przeszłość pozostała za mną, ale nie mogłem mylić się bardziej.
Bo wtedy pojawiasz się TY.
Jesteś siostrą jednej z dziewcząt, które padły ofiarą mojego ojca. Nie wiem, czy kieruje Tobą obsesja, chęć zemsty czy coś jeszcze innego, ale... Odnajdujesz mnie.
I nagle nic nie jest już takie, jak przedtem.



W skrócie:
Poszukuję osoby z przeszłości Mavericka, która mogłaby namieszać w jego życiu. W karcie nadmieniłam już, że jego ojciec - obecnie odsiadujący wyrok - podjął próbę kontaktu z synem, więc sama tożsamość Mavericka też mogła wyciec. Twoje motywy są dowolne; chciałabym rozegrać mocne, emocjonalne fabuły związane z poczuciem winy, odpowiedzialnością i ogromnym żalem. Nie dostrzegam tu romansu(dlatego wrzucam szukajki w ten dział), ale też go nie wykluczam; pozostawiam to do rozegrania na fabule! W razie pytań zapraszam na pw; szukajki dla postaci będącej już na forum bądź kompletnie nowej - wiek do ustalenia wspólnie <3




roots and wings

: ndz sty 11, 2026 2:17 pm
autor: William N. Patel
jesteś moją córką
a ja o tym nie wiem
STATUS: AKTUALNE | 11/01
ObrazekObrazek
Wymyśliłam sobie, że William jak był bardzo młodym chłopakiem to zrobił dziecko, o którym istnieniu nie miał pojęcia. Matka po prostu zniknęła z jego życia bez śladu i żył sobie spokojnie aż do teraz. Bo teraz jego córka ma te 16/17 lat i uznała, że to odpowiedni moment żeby wreszcie poznać ojca i zupełnie nagle pojawia się pod jego drzwiami oznajmiając, że hej, jesteś moim ojcem. Oczywiście będzie to dla niego ogromny szok, bo raczej nie będzie startował po medal taty roku, właściwie prowadzi dosyć intensywne, mocno hedonistyczne życie singla i to mu pasuje.

Z mojej strony możesz liczyć na sporo śmiechu, na Willa miotającego się w całkiem nowej roli, do której się zdecydowanie nie nadaje, ale jeśli masz ochotę, to mogę pograć też coś na poważnie, szczególnie, że myślę, że taki wątek nadaje się też na różne dramaty. Jeśli boisz się, że nie będziesz mieć z kim grać ze względu na wiek postaci to tak tylko napomknę, że można to połączyć z poszukiwaniami Audrey. Ogólnie zapraszam, można się ze mną dogadać, będzie śmiesznie ;D

kiss and tell

: ndz sty 11, 2026 6:21 pm
autor: Ricardo Martinez
kanadyjska dziewczyna
the one i write songs about
STATUS: AKTUALNE | 11/01
ObrazekObrazek
Pablo przyjeżdża do Kanady niebawem i szukam na szybko niuni u której będzie mógł sobie mieszkać i robić jej love bombing.
Historia wygląda tak, że panna jest dopiero co po wycieczce do Porto Rico, gdzie poznała Pablo i mieli bardzo romantyczny czas, który tak na niego wpłynął, że wziął chłopak i rzucił wszystko i pojechał za dziewczyną do Kanady. Może ją tym zaskoczy, może ona ma chłopaka w kraju i wcale nie jest chętna na kontynuowanie romansu? A może te latynoskie amory też zakręciły jej w głowie i w sumie jest on board, tylko wszyscy wokół mówią jej że coś tu jest podejrzanego? A może panna jest w ciąży i już panikowała, że zostanie z tym sama a on nagle pojawia się u jej drzwi?
Przyjmę wszystkie dramki na klate, Pablo ma ładną.
latynoska żona
the one i hurt the most
STATUS: AKTUALNE | 11/01
ObrazekObrazek
Pablo miał w Puerto Rico dziewczynę dla której zrobiłby wszystko, ale jak na latynosa przystało, niestety też trochę odjebał* i w konsekwencji uciekł z kraju. Pech chciał, że zorientowała sie, że odjebał tak z miesiąc po ich weselu, więc oczywiście pierwsze co to chciała go ukatrupić albo wykastrować. Ale nim zdążyła to zrobić, to ten spakował się w plecak, zabrał paszport i wyjechał bez słowa.
Oczywiście ona nie jest głupia, i zaraz na jego social mediach odkryła, gdzie się ukrywa.
Musimy ustalić sobie tutaj całą historię, ale podejrzewam, że to będzie związek który trwa już bardzo długo i znają się jak łyse konie, co nie znaczy, że nie może mu zrobić krzywdy. Może, zresztą super jakby się znalazła taka co go będzie traktowała troche jak pantofla.

*możemy ustalić co Pablo zrobił, chociaż może chodzi o to co jest w poszukiwaniach wyżej?

kiss and tell

: śr sty 14, 2026 11:17 pm
autor: nana rockwell
NEMESIS
Nie mogę na Ciebie patrzeć, nie mogę bez Ciebie żyć
STATUS: AKTUALNE | 14/01
Obrazek
Nemesis od dawna depcze jej po piętach. Gdy patrzą sobie w oczy, Nana wyczuwa, że ta osoba wie, że zwęszyła na Nadine tajemnicę, chociaż nie może jej tego udowodnić. I być może tylko dlatego Rockwell wciąż nie usłyszała zarzutów – a może Nemesis potrzebuje jej na wolności?

Szukam postaci, która jest w jakimkolwiek zakresie stróżem prawa – może samozwańczo, a może pracuje dla policji lub prokuratury. Być może kogoś równie dumnego jak Nana, kto nie potrafi odpuścić i drąży w sprawach zaginionych dzieł sztuki, bo rozwiązanie ich staje się punktem honoru. A może to sprawa osobista, bo Rockwell i Nemesis znali się wcześniej?

Widzę tu relację, w której zachodzą sobie za skórę nawet nie próbując, ale jednocześnie uwielbiają ze sobą konkurować. Kłótnie, przesłuchania, przeszukania, przekręty i kłamstwa, ale z czasem – może dowiedzą się o sobie nawzajem więcej, niż pierwotnie zakładali? Stawiałabym na intensywne, emocjonalne gry.

– Może to być zarówno postać męska, jak i żeńska. Wiek do dogadania, przedział jest raczej spory.
– Nie popędzam o odpisy. Moje tempo postów jest różne, chociaż staram się uprzedzać, jeśli zejdzie mi się dłużej niż tydzień. Fajnie byłoby złapać jakiś równy rytm.
– Może to być postać nowa lub już istniejąca. Wymyślimy coś <3
– Nie chcę zbyt wiele zakładać z góry – zobaczmy, jak to działa w grze!