Strona 5 z 5

#6

: czw kwie 02, 2026 7:47 pm
autor: Mizzy Thembo
-Dla mnie najważniejsze będzie to, że będziesz ze mną. A to czy obie sobie nawzajem będącymi zrzędzić to już mniej istotne.
Mizzy wystarczyło, że miała Tylę koło siebie. A co będą robić potem to już na bierząco będą rozwiązywać, najważniejsze mieć tę najważniejszą osobę blisko.
- Tak fajnie będzie brązem budować wspomnienia - ucieszyła się. - Ja bym chętnie to wszystko dokumentowała na zdjęciach, które możemy wywoływać. I kolekcjonować to w albumach czy te dla nas ważniejsze w ramki i na ścianę w naszym wspólnym mieszkaniu czy domku.
Brak wszelkich przejawów zainteresowania ze strony matki i późniejsze nietrafione związki, sprawiły, że nie miała potrzeby kolekcjonowania wspomnień. Ale odkąd miała Tylę, naszła ją ochota, żeby uwiecznić te wspólne chwile na zdjęciach. Po to, żeby móc d onych wracać nie tylko wspomnieniami, ale również wizualnie na fotografiach.
- Chętnie się nauczę litewskiego, żeby mnie nie ganiali z tymi widłami - zaśmiała się. - A tak serio to się super będzie móc samej dogadać w innym kraju bez posługiwania się tłumaczem wujka Google.
Litewski wygadał się ciężkim językiem, ale chyba warto się chociaż spróbować go nauczyć. Może przy okazji dodatkowo zapunktuje u mamusiu? A i będzie okazja spędzić dodatkowe chwile ze swoją dziewczyną. Każdy pretekst był dobry, by cieszyć oko widokiem swojej uroczej ukochanej, której nigdy nie miała dość.
- Szczerze mówiąc to ja totalnie nie nic nie wiem o Europie, bo za faktem, że gdzieś to za oceanem jest - przyznała, ale też wcześniej ta wiedza nie była jej potrzebna do życia. - Może uda się nawet na targu znaleźć jakieś oryginalne obrączki? Takie przedmioty mają fajną historię, a my możemy im dać drugie życie.
Używane i niechciane dla innych rzeczy, mogły być ciekawe dla innych i w ten sposób nie skończyć na śmietniku. A kontynuować swoją wędrówkę z nowymi właścicielkami.

Tyla Andrulyte

#6

: śr kwie 08, 2026 12:47 pm
autor: Tyla Andrulyte
Ja będę zrzędzić na pewno. Także z góry przepraszam. — mruknęła przepraszająco, choć beztroskie podejście Mizzy ją samą również podnosiło nieco na duchu. Może w jej towarzystwie faktycznie nie będzie patrzeć na wszystko przez pryzmat mroku i pesymizmu. Wciąż jednak nie mogła być pewna, czy na pewno dożyje tak sędziwego wieku.
‎— Hear me out. Polaroidy. — aż klasnęła w dłonie w momencie, gdy nawiedził ją ten pomysł. Nawet spojrzała na Mizzy z nadzieją w oczach. Nie musiało się to tyczyć wszystkich zdjęć, ale na takich też jej zależało. Zawsze lubiła ten nostalgiczny vibe polaroidów, choć sama nie miała okazji posiadać jeszcze żadnego, bo też nie miała jak dotąd czego dokumentować. Może właśnie nadszedł odpowiedni moment, by wyposażyć się w Instaxa czy jak to się tam zwało? — Jak najbardziej jestem za. — dodała jeszcze, kiwając głową. Takie rzeczy mogła mieć rozwieszone po całym domu. Mogłoby nawet robić całe łańcuchy z polaroidów i ozdobić nimi przykładowo sypialnię.
Nie martw się tymi widłami. Jak coś posłużę jako tłumacz. — jej usta wygięły się w rozbawionym uśmieszku. — Myślę, że nie ma się czego obawiać. Ale bardzo chętnie będę cię uczyć. — niby nie musiała tego robić, ale Tyli od razu robiło się jakoś cieplej na sercu od tego zapału. A skoro punktowało to nawet u niej, to z pewnością zapunktuje również i jej mamy. Zwłaszcza, że nie był to jakiś popularny czy łatwiejszy język. Za samą chęć nauki był już plus.
To się dowiesz. Na wszystko przyjdzie czas. Ja natomiast też nie wiem, jak wygląda życie w innych częściach Europy. Chociażby w takiej Hiszpanii. — bo Europa Wschodnia a Zachodnia to dwa kompletnie inne światy. A przynajmniej takie wrażenie wyniosła, gdy jeszcze mieszkała w swojej ojczyźnie. Czy było jej to potrzebne do czegoś? Nie. Fajnie jednak było słynąć z ciekawostek, nawet takich nieprzydatnych. Nie pomyślałaby natomiast o tym, że na targach w takich krajach faktycznie można by było się wyposażyć w dość nietypowe i sentymentalne przedmioty, takie jak właśnie obrączki. Aż pokiwała z uznaniem głową. — Ej, to jest dobry pomysł. Staromodna biżuteria jest wszędzie, więc może i coś takiego się znajdzie. Ale pewnie będziemy musiały przy okazji zainwestować w dobre doczyszczenie metalu. — wątpiła, by znalazły coś w stanie idealnym, ale to raczej nie powinno stanowić większego problemu.

Mizzy Thembo

#6

: ndz kwie 12, 2026 10:25 am
autor: Mizzy Thembo
- Mów mi tak jeszcze, to zaraz polecimy do twojej mamy, żeby poprosić ją o twoją rękę. Dzisiaj zaręczyny, jutro ślub - uśmiechnęła się chociaż w sumie mogłaby tak zrobić. - W takim razie musimy się zaopatrzyć w jakiś klimatyczny aparat, żeby móc sobie cykać i wywoływać te zdjęcia.
Była naprawdę szczęśliwa, że ukochana podzielała jej pomysł i zapał do robienia zdjęć. Zwłaszcza, że w obecnych czasach raczej większość ludzi przechowywała je w wirtualnej postaci. Niby było to wygodne, ale też zatracało klimat oglądania albumów czy tę ekscytacje jak wyszły uwiecznione chwile na papierze.
- Swoją drogą to nawet fascynujące, że niby jeden kontynent, a jest na nim taka różnorodność narodowościowa oraz kulturowość.
Była mega szczęśliwa, że Tyli spodobała się jej propozycja. Starocie potrafiły skrywać prawdziwe perełki, mające swoją historię, która potrafiła się różnie kończyć.
- To pozostawię to tobie, tę kwestie- uśmiechnęła się znad filiżanki z kompotem. - Urządzimy sobie zatem prawdziwe polowanie.
Mizzy nie zdawała sobie sprawy, jak czas potrafi szybko lecieć, gdy się go spędza w świetnym towarzystwie. Poza tym pozostało im jeszcze sporo dan do sprobowania, a opinia na ich temat dla Mizzy była ważna. W końcu tu chodziło o rodzime klimaty Tyli, a jak w przyszłym roku chciałaby zaprosić teściową a wigilijną kolację to musi się porządnie przyłożyć. Postawiła sobie to za cel na nadchodzący rok, żeby mocno poprawić się w potrawach z kuchni litewskiej.
Po kompocie przyszedł czas na wymianę prezentów, chociaż dla niej nawiększy prezentem była sama w sobie Tyla. Reszta wieczoru upłynęła im na rozmowie, jedzeniu i snuciu planów na nadchodzący wspólny czas.

Z/t x2