#6
: czw kwie 02, 2026 7:47 pm
-Dla mnie najważniejsze będzie to, że będziesz ze mną. A to czy obie sobie nawzajem będącymi zrzędzić to już mniej istotne.
Mizzy wystarczyło, że miała Tylę koło siebie. A co będą robić potem to już na bierząco będą rozwiązywać, najważniejsze mieć tę najważniejszą osobę blisko.
- Tak fajnie będzie brązem budować wspomnienia - ucieszyła się. - Ja bym chętnie to wszystko dokumentowała na zdjęciach, które możemy wywoływać. I kolekcjonować to w albumach czy te dla nas ważniejsze w ramki i na ścianę w naszym wspólnym mieszkaniu czy domku.
Brak wszelkich przejawów zainteresowania ze strony matki i późniejsze nietrafione związki, sprawiły, że nie miała potrzeby kolekcjonowania wspomnień. Ale odkąd miała Tylę, naszła ją ochota, żeby uwiecznić te wspólne chwile na zdjęciach. Po to, żeby móc d onych wracać nie tylko wspomnieniami, ale również wizualnie na fotografiach.
- Chętnie się nauczę litewskiego, żeby mnie nie ganiali z tymi widłami - zaśmiała się. - A tak serio to się super będzie móc samej dogadać w innym kraju bez posługiwania się tłumaczem wujka Google.
Litewski wygadał się ciężkim językiem, ale chyba warto się chociaż spróbować go nauczyć. Może przy okazji dodatkowo zapunktuje u mamusiu? A i będzie okazja spędzić dodatkowe chwile ze swoją dziewczyną. Każdy pretekst był dobry, by cieszyć oko widokiem swojej uroczej ukochanej, której nigdy nie miała dość.
- Szczerze mówiąc to ja totalnie nie nic nie wiem o Europie, bo za faktem, że gdzieś to za oceanem jest - przyznała, ale też wcześniej ta wiedza nie była jej potrzebna do życia. - Może uda się nawet na targu znaleźć jakieś oryginalne obrączki? Takie przedmioty mają fajną historię, a my możemy im dać drugie życie.
Używane i niechciane dla innych rzeczy, mogły być ciekawe dla innych i w ten sposób nie skończyć na śmietniku. A kontynuować swoją wędrówkę z nowymi właścicielkami.
Tyla Andrulyte
Mizzy wystarczyło, że miała Tylę koło siebie. A co będą robić potem to już na bierząco będą rozwiązywać, najważniejsze mieć tę najważniejszą osobę blisko.
- Tak fajnie będzie brązem budować wspomnienia - ucieszyła się. - Ja bym chętnie to wszystko dokumentowała na zdjęciach, które możemy wywoływać. I kolekcjonować to w albumach czy te dla nas ważniejsze w ramki i na ścianę w naszym wspólnym mieszkaniu czy domku.
Brak wszelkich przejawów zainteresowania ze strony matki i późniejsze nietrafione związki, sprawiły, że nie miała potrzeby kolekcjonowania wspomnień. Ale odkąd miała Tylę, naszła ją ochota, żeby uwiecznić te wspólne chwile na zdjęciach. Po to, żeby móc d onych wracać nie tylko wspomnieniami, ale również wizualnie na fotografiach.
- Chętnie się nauczę litewskiego, żeby mnie nie ganiali z tymi widłami - zaśmiała się. - A tak serio to się super będzie móc samej dogadać w innym kraju bez posługiwania się tłumaczem wujka Google.
Litewski wygadał się ciężkim językiem, ale chyba warto się chociaż spróbować go nauczyć. Może przy okazji dodatkowo zapunktuje u mamusiu? A i będzie okazja spędzić dodatkowe chwile ze swoją dziewczyną. Każdy pretekst był dobry, by cieszyć oko widokiem swojej uroczej ukochanej, której nigdy nie miała dość.
- Szczerze mówiąc to ja totalnie nie nic nie wiem o Europie, bo za faktem, że gdzieś to za oceanem jest - przyznała, ale też wcześniej ta wiedza nie była jej potrzebna do życia. - Może uda się nawet na targu znaleźć jakieś oryginalne obrączki? Takie przedmioty mają fajną historię, a my możemy im dać drugie życie.
Używane i niechciane dla innych rzeczy, mogły być ciekawe dla innych i w ten sposób nie skończyć na śmietniku. A kontynuować swoją wędrówkę z nowymi właścicielkami.
Tyla Andrulyte