Strona 5 z 13

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 5:59 pm
autor: Gabriela R. Blais
Gabi
Hej...
Nie wiem jak ci to napisać...
Jestem w ciąży...
Wiadomość...
William N. Patel

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 6:58 pm
autor: William N. Patel
billy
co
słucham???
CO
ale jak to?!?!?!?!(! To niemożliwe
to znaczy możliwe ale nie może być
ale ze mną?
Sory że pytam ale kurwa ja pierdole
i co teraz???? Co chcesz zrobić???
Boże chyba mam zawał serce mnie boli
Wiadomość...
Gabriela R. Blais

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 8:12 pm
autor: Gabriela R. Blais
Gabi
NIE WIEM
NIE WIEM.
Można zrobić badania zanim...
Zrobisz?.
Chujowo to zabrzmi, ale wolałabym wiedzieć z kim...
Nawet nie waż mi się wykitować...
Oddychaj. Mam przyjść?
Wiadomość...
William N. Patel

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 9:02 pm
autor: William N. Patel
billy
badania na ojcostwo? To z Iloma spałaś? Ilu jest potencjalnych tatusiów??
czyli jest szansa że to nie moje? Kiedy można robić badania? Zrobię, jak to wygląda? Myślisz że to boli?
nie ma mnie w domu
jestem w metrze jakaś staruszka ustąpiła mi miejsca mówi że wyglądam jakbym ducha zobaczył i czy jest ok
nie jest ok
wysiadam na następnej stacji muszę się przewietrzyć
i zapalić
i napić sie
i przejść
mogę zadzwonić????
Wiadomość...
Gabriela R. Blais

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 9:07 pm
autor: Gabriela R. Blais
Gabi
A co zazdrosny? Z 5?
8/10 tydzień - wtedy można
Mi spuszczą krew, tobie pogmerają w gębie patyczkiem. Przeżyjesz. A ja zbankrutuje.
Bardzo mądre... Alkohol, nikotyna i zawał.
Jak masz się przekręcić to przynajmniej, żeby mi nie było wstyd żeś tak wykitował!
Tak.
Chyba tak...
Wiadomość...
William N. Patel

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 9:24 pm
autor: William N. Patel
Wysiadam z metra na najbliższej stacji, która jest gdzieś w czarnej dupie i czym prędzej wychodzę na powietrze. Ręce mi się trzęsą, ale przynajmniej zawał to był chyba jednak fałszywy alarm, bo po kilku głębszych oddechach czuję się trochę lepiej. Z trudem odpalam papierosa, a potem wybieram numer do Gabi i jak tylko odbierze to od razu atakuję ją gradem pytań, mam ich nawet więcej, ale po kolei - Gaba? Kurwa, a jesteś na pewno pewna, że to ciąża? Może ci się ciota spóźnia po prostu? Robiłaś jakiś test? Może wadliwy, to się podobno zdarza, wiesz? I wtedy wychodzi ciąża, a tak naprawdę to jej nie ma. Kurwa, a kim są ci inni kolesie? Mówiłaś im już? Ja pierdole, myślałem, że bierzesz tabletki albo coś. W sumie nie wiem czemu tak myślałem.

Gabriela R. Blais

bill i gabi

: pn cze 15, 2026 11:41 pm
autor: Gabriela R. Blais
Billy...
Kurwa nie była gotowa na tą rozmowę. Liczyła, że wystukanie kilku słów załatwi sprawę... Nie wystarczyło... A teraz każdemu musiała tłumaczyć jak debilowi, jak do tego doszło, że w jej łonie rozwijało się nowe życie, które sabotowało jej dotychczasowe nawyki. W tej chwili jedynie zazdrościła Billemu możliwości zapalenia fajki czy też wypicia małpki na odwagę. Zamiast tego leżała w łóżku i gapiła się jak niepełnosprytna w sufit, walcząc ze łzami w oczach, bo była na tyle głupia, że nie mogła przyznać, że ją to przerasta. Ta rozmowa była zbyt intymna... Zbyt wszystko...
- Jak byłam u gina i mi jebnął na blat książeczkę o ciąży, to za godzinę byłam u drugiego. Myślałam, że, nie wiem, to torbiel, albo rak... Że jebli się, ale... Badania krwi też wskazują na to. Ta... Jason podobno jest po wazektomii. Więc zostajesz ty, Aaron, Dean i Noe, któremu wyjęczałam twoje imię, więc mieliśmy hm… Stosunek przerywany... Kurwa brałam. Dobry stuff od szamana z Meksyku. Jak widać tak dobry, że moje jajniki eksplodowały i uznały, że super będzie zostać mamusią. Zresztą przy tylu używkach nie sądziłam, że to kurwa możliwe...

William N. Patel

bill i gabi

: wt cze 16, 2026 5:56 am
autor: William N. Patel
- Czyli bardziej potwierdzone być nie może, kurwa, do dupy. Brałaś tabletki antykoncepcyjne od szamana z Meksyku? Czy ja dobrze rozumiem? Ja pierdole, Gabriela, nie wiesz, że od takich ludzi to się kuma koke albo peyotla, nie wiem, meskalinę, a nie takie tabsy? Niezłego wała ci ktoś wyjebał, skoro nie działają i nawet nie klepią. Weź, jak cię nie stać na sprawdzone leki z apteki to ci następnym razem puszczę przelew - robię krótką pauzę, w tym czasie głośno zaciągając się dymem z papierosa, przekładam telefon do drugiej ręki, ta już mi się wystarczająco spociła od tej rozmowy - No dobra skoro Jason jest po wazektomii, a Noe wyjął zanim zdążył zalać, tak? Kurwa, nie wierzę, że o to pytam, to chyba grono dawców się zawęża? A ci goście już wiedzą? Co powiedzieli? Oni są przynajmniej jacyś, no wiesz, w miarę odpowiedzialni? Dadzą radę z dzieckiem w razie czego? Bo ja nie dam, ja się sobą nie potrafię zająć, a co dopiero kimś i to małym, poza tym dzieci mnie nienawidzą, ostatnio na wakacjach jedno próbowało mnie zabić, rozumiesz to? Pierdolony Omen, kurwa. Jezu, przecież z moimi genami to to dziecko będzie skazane na porażkę od początku. Pewnie się urodzi naćpane, albo uzależnione, w ogóle chcesz urodzić?

Gabriela R. Blais

bill i gabi

: śr cze 17, 2026 11:29 am
autor: Gabriela R. Blais
- No pewność będę miała za 8 miesięcy... Wiesz istnieje opcja, że porwało mnie UFO i zapłodniło. Może noszę w sobie nowego Predatora? Za wcześnie na żarty? Naprawdę? Ty będziesz mi teraz robił wywód na temat antykoncepcji? Facet, który bez zastanowienia wsadza kutasa bez gumy? Jechałam na tym od ponad roku... Super. Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć cukrowego tatusia od leków. - poruszyła się niespokojnie na łóżku i cicho westchnęła próbując uspokoić własne hormony, które buzowały. - Dean to dupek do kwadratu. Siłą go zaciągnę na te badania jak będzie trzeba. Aaron jest gliną. Wiesz to on mnie wtedy aresztował za tamto morderstwo i typ ma ogólnie wyrzuty sumienia, bo pierwszy raz za gówniaka z nim poszłam w narkotyki, więc zabawnie nie? Każdy zgodnie przyznał z Tobą, że nie jest gotowy do roli tatusia. A z Noe... Jestem pokłócona i ogólnie to koniec naszej znajomości, więc... Nic od was nie oczekuję... Serio, to mój problem. Po prostu chcę wiedzieć. Dotarło do mnie, że będę w tym sama, więc luz. Oczywiście, że urodzę. Nie zabiję dziecka ani nie oddam go. To też moje geny. - czemu kłamstwa tak łatwo przechodziły przez jej usta? Była zesrana na samą myśl, że zostanie matką, ale... - Wiesz... Z tych wszystkich możliwości, to chciałabym, żeby okazało się, że jest twoje... Ja... To głupie, ale kiedyś, jak byliśmy razem, to nawet przeszło mi przez myśl, że się rozmnożymy. Jak myślisz Billy? Gdybym wtedy nie wyjechała i nie wjebała się w problemy, gdzie byśmy teraz byli?

William N. Patel

bill i gabi

: śr cze 17, 2026 1:17 pm
autor: William N. Patel
Wywracam oczami, ale nie może tego widzieć, więc chrzakam cicho - Za wcześnie, chociaż żart całkiem niezły, muszę przyznać - potem wzdycham ciężko i to już bardzo dobrze słychać w słuchawce - No dobra, poniosło nas trochę, ale już teraz to chuj. Jezus kurwa, co to za parada zjebów, na czele ze mną, serio, powinnaś sobie trochę lepiej dobierać partnerów - chociaż gdyby była bardziej rozsądna to pewnie nawet nigdy byśmy się nie poznali, nie mówiąc już o jakichkolwiek bliższych relacjach - I co? Będziesz z tym dzieckiem zalegać na kanapie u Madoxa czy jak to sobie wyobrażasz? Zaraz wam się tam zrobi domowe przedszkole, kurwa, bliźniaki od Ricziego i Rosy, twoje, może zaraz się jeszcze okaże, że Madox z Pilar sobie zrobią, ja pierdole - trochę się unoszę, ale kolejny buch z papierosa uświadamia mi, że nie powinienem - Przepraszam, nie powinienem się unosić, tylko po prostu... Nie widzę tego, nikt nie może cię do niczego zmusić, ale przemyśl to jeszcze na spokojnie, dobra? - proszę ją, chociaż mam wrażenie, że ona już podjęła decyzję - Słuchaj jeśli się okaże, że nie jest moje to każdego z tych facetów wyjebiemy na takie alimenty, że do końca życia będziesz mogła siedzieć i pachnieć. I opiekować się dzieckiem, a jeśli się okaże moje to... No, coś wymyślimy, dobra? - to co mówi potem sprawia, że wypierdala mnie z kapci, milknę na dłuższą chwilę, trochę zbyt długą, a serce tak mocno pompuje mi w piersi, że o mało z niej nie ucieka. Gdyby się wyrwało to chyba prosto w jej ręce - Nie wiem, Gabi, może na Majorce bralibyśmy właśnie ślub, a może wcale już nie bylibyśmy razem, nie myśl o tym - ja wolę nie myśleć - Żałujesz, że wtedy wyjechałaś?

Gabriela R. Blais