All that mattered was chasing the ball 🏀
: śr lip 22, 2026 2:18 pm
Zacisnęła wargi w wąską linię, żeby się jednak nie odszczekać w kwestii brania jej. Bardzo starała się pracować nad sobą i nie wpadać w jakieś bezsensowne sprzeczki, żeby nie psuć im czasu w tej relacji. Zmarnowały go przecież wystarczająco dużo, czekając na siebie kilkanaście lat. Nie ma co się teraz sprzeczać o głupoty i nieważne, jak czasem bardzo by chciała. Zdawała sobie sprawę, że dla niej to też nie jest zdrowe i wcale nie zrobi jej się lepiej na duszy, jeśli się na kogoś wydrze albo da upust emocjom poprzez słowną agresję. Ta wersja April musiała odejść w zapomnienie. Albo zostać w kontaktach biznesowych, co też nie było zbyt sprawiedliwie, ale Emma była do tego przyzwyczajona dużo lepiej niż Teddy. Strażaczka unikała konfliktów jak, heh, ognia. Nie chciała jej w nie wciągać przez własne problemy w głowie, jeżeli naprawdę nie wydarzyło się nic, co mogłoby kłótnie eskalować. Wiadomo, że nie były święte i zdarzało im się denerwować na siebie nawzajem, ale wszystko rozbijało się o totalne pierdoły, którym nie warto poświęcać za dużo czasu. Udało im się odnaleźć wspólny rytm w kwestiach, które je wcześniej bolały. Zaczęły traktować swój związek totalnie poważnie, z Teddy nie zdarzało się już zapominać, by dać w ciągu dnia jakiś znak życia, o ile nie jest na żadnej akcji. Jedyne, o co teraz mogłyby się porządnie pokłócić to kwestie rodzinne, ale Finch wychodziła z siebie, byle tylko się w ten temat nie zagłębiać, więc były bezpieczne.
Nie lubiła wyciągać na światło dzienne tego, co czaiło się w jej myślach w takich momentach. To były przede wszystkim powody do wstydu, a rozmawianie o nich nie zawsze zdejmowało jej ciężar z barków. Czasem wystarczyło po prostu pomilczeć. Nawet ona potrafiła dostrzegać w tym jakieś plusy! Od lat uznawała również, że najlepszym sposobem na rozwiązywanie konfliktów jest seks. Ludzie wtedy się zapominali, skupiali się na generowaniu endorfin i sprzeczka odchodziła w cień. Czasami rozpływała się całkowicie w niepamięci, będąc uznaną za wyjątkowo nieistotną. Czasami też była po prostu bezczelnie tłumiona, przez co potem zamieniała się w coś dużo gorszego, ale to przecież nie był jeden z tych przypadków. Mogła się jedynie cieszyć, że narzeczona jej nie odtrąciła, tylko pogłębiła pocałunek i naparła ciałem, przyszpilając Finch do jeden ze ścian. Jedna z jej dłoni zawędrowała na tyłek strażaczki, który mocno ścisnęła. Paznokcie drugiej wbiła w kark ukochanej, gdy zsunęła pocałunki na szyję. Narkotyk nie władał jej głową już tak mocno, ale wciąż sprawiał, że każdy drobny dotyk partnerki odczuwała ze zdwojoną siłą.
teddy darling
Nie lubiła wyciągać na światło dzienne tego, co czaiło się w jej myślach w takich momentach. To były przede wszystkim powody do wstydu, a rozmawianie o nich nie zawsze zdejmowało jej ciężar z barków. Czasem wystarczyło po prostu pomilczeć. Nawet ona potrafiła dostrzegać w tym jakieś plusy! Od lat uznawała również, że najlepszym sposobem na rozwiązywanie konfliktów jest seks. Ludzie wtedy się zapominali, skupiali się na generowaniu endorfin i sprzeczka odchodziła w cień. Czasami rozpływała się całkowicie w niepamięci, będąc uznaną za wyjątkowo nieistotną. Czasami też była po prostu bezczelnie tłumiona, przez co potem zamieniała się w coś dużo gorszego, ale to przecież nie był jeden z tych przypadków. Mogła się jedynie cieszyć, że narzeczona jej nie odtrąciła, tylko pogłębiła pocałunek i naparła ciałem, przyszpilając Finch do jeden ze ścian. Jedna z jej dłoni zawędrowała na tyłek strażaczki, który mocno ścisnęła. Paznokcie drugiej wbiła w kark ukochanej, gdy zsunęła pocałunki na szyję. Narkotyk nie władał jej głową już tak mocno, ale wciąż sprawiał, że każdy drobny dotyk partnerki odczuwała ze zdwojoną siłą.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
teddy darling