kiss and tell
: wt kwie 21, 2026 9:39 am
Is this happines?
You're a hard man to love, and I'm a hard woman to keep track of
STATUS: AKTUALNE | 02/05

Poznaliśmy się po moim recitalu, lata temu. Z kieliszkiem szampana w dłoni, znudzony wysłuchiwałem, jak to mój występ był doskonały, jak otarłem się o perfekcję, jak zasługuję na wszystkie te peany zapętlone przede mną jak mantra. Ty — młoda i zuchwała, z urodą podkreśloną blaskiem pereł i gładkością jedwabiu — podeszłaś, mówiąc:
— W trzeciej wariacji za bardzo przyspieszyłeś. Celowo?
To nie była krytyka, tylko uważność. I tyle wystarczyło, żebym po raz pierwszy poczuł się widziany na salonach, na których zwykle byłem tylko częścią dekoracji.
Od tamtej pory minęło kilka lat, i nadal lubię myśleć, że nie zmieniliśmy się aż tak bardzo. Lubię myśleć, że mnie rozumiesz, bo wychowaliśmy się w tych samych kręgach — w domach, w których nie brakuje niczego oprócz miłości; w których ciszę przy kolacyjnym stole da się kroić nożem, a skandale zamiata pod dywan tak skutecznie, że po latach widać tylko idealnie prostą linię. Lubię myśleć, że jesteśmy na zawsze, nawet jeśli nasz związek opiera się głównie na bólu i sekretach.
Zaręczyliśmy się jakiś czas temu, i jak większość par w tej sytuacjimilczymy mówimy o ślubie, o dzieciach. Żadnemu z nas jednak jakoś się nie spieszy, jakby od ostatecznego "tak" powstrzymywała nas jakaś niewidzialna siła.
W skrócie:
Szukam (ponownie, ups) dla Monty'ego Narzeczonej z podobnego, luksusowo-arystokratycznego tła, kobiety wychowanej w świecie konwenansów, która potrafi ukrywać tajemnice i robić dobrą minę do złej gry. Zależy mi na kimś młodszym lub w podobnym wieku do niego (więc najlepiej 25 - 40 lat); zakładam, że poznali się w Paryżu, ale w żadnym wypadku nie narzucam zawodu ani narodowości!
Dodam, że raczej nie widzę tu "długo i szczęśliwie", ale jeśli lubisz prawdziwe dramy i przepoetyzowane posty, to na pewno się dogadamy, zwłaszcza jeśli - tak jak za mną - chodzą za Tobą klimaty old money, z marmurami, szampanem, i piosenkami Lany del Rey w tle.
Chętnie ustalę już wspólnie, czy Narzeczona wie o chorobie (postępującym, reumatycznym schorzeniu, które może zakończyć jego karierę) Monty'ego, o jego przewinieniach z przeszłości (czy miał romans z przyjacielem z dzieciństwa i przyczynił się do śmierci własnego ojca? może) i jakie sekrety ukrywa sama (romanse? trauma z przeszłości? ciąża, w którą zaszła - ale nie z Monty'm?).
Dodatkowo:
Jestem na forum od dawien dawna, i planuję zostać na wieki wieków (amen). Lubię pisać raczej dłuższe i emocjonalne posty, analizować wewnętrzne życie moich postaci i plotkować o nich w kuluarach. Jeśli już się wkręcam w wątek, to całym sercem, więc proszę tylko o nieznikanie i otwartą komunikację, a ze swojej strony przychylę Ci nieba
Zapraszam na PW!
— W trzeciej wariacji za bardzo przyspieszyłeś. Celowo?
To nie była krytyka, tylko uważność. I tyle wystarczyło, żebym po raz pierwszy poczuł się widziany na salonach, na których zwykle byłem tylko częścią dekoracji.
Od tamtej pory minęło kilka lat, i nadal lubię myśleć, że nie zmieniliśmy się aż tak bardzo. Lubię myśleć, że mnie rozumiesz, bo wychowaliśmy się w tych samych kręgach — w domach, w których nie brakuje niczego oprócz miłości; w których ciszę przy kolacyjnym stole da się kroić nożem, a skandale zamiata pod dywan tak skutecznie, że po latach widać tylko idealnie prostą linię. Lubię myśleć, że jesteśmy na zawsze, nawet jeśli nasz związek opiera się głównie na bólu i sekretach.
Zaręczyliśmy się jakiś czas temu, i jak większość par w tej sytuacji
W skrócie:
Szukam (ponownie, ups) dla Monty'ego Narzeczonej z podobnego, luksusowo-arystokratycznego tła, kobiety wychowanej w świecie konwenansów, która potrafi ukrywać tajemnice i robić dobrą minę do złej gry. Zależy mi na kimś młodszym lub w podobnym wieku do niego (więc najlepiej 25 - 40 lat); zakładam, że poznali się w Paryżu, ale w żadnym wypadku nie narzucam zawodu ani narodowości!
Dodam, że raczej nie widzę tu "długo i szczęśliwie", ale jeśli lubisz prawdziwe dramy i przepoetyzowane posty, to na pewno się dogadamy, zwłaszcza jeśli - tak jak za mną - chodzą za Tobą klimaty old money, z marmurami, szampanem, i piosenkami Lany del Rey w tle.
Chętnie ustalę już wspólnie, czy Narzeczona wie o chorobie (postępującym, reumatycznym schorzeniu, które może zakończyć jego karierę) Monty'ego, o jego przewinieniach z przeszłości (czy miał romans z przyjacielem z dzieciństwa i przyczynił się do śmierci własnego ojca? może) i jakie sekrety ukrywa sama (romanse? trauma z przeszłości? ciąża, w którą zaszła - ale nie z Monty'm?).
Dodatkowo:
Jestem na forum od dawien dawna, i planuję zostać na wieki wieków (amen). Lubię pisać raczej dłuższe i emocjonalne posty, analizować wewnętrzne życie moich postaci i plotkować o nich w kuluarach. Jeśli już się wkręcam w wątek, to całym sercem, więc proszę tylko o nieznikanie i otwartą komunikację, a ze swojej strony przychylę Ci nieba
Zapraszam na PW!














