your soul is igniting me and that's 'cause you feel like summer camp
: ndz lip 12, 2026 11:38 am
Darlingowie mieli zdecydowanie łatwiej z wychowaniem jednego dziecka niż Finchowie z wychowaniem trójki, dlatego nie dało się mierzyć ich wszystkich jedną miarą. To byłoby zwyczajnie niesprawiedliwe. Poza tym Teddy naprawdę uważała, że Abigail i Paul wykonali kawał dobrej roboty. W końcu wychowali April - kobietę, w której strażaczka zakochała się po uszy i z którą chciała spędzić resztę życia. Trudno było o lepszy dowód na to, że jednak coś zrobili dobrze. Jej siostry też wyrosły na porządne, wartościowe osoby No i wszystkie trzy, mimo dzielących je różnic, trzymały się razem. Owszem, zdarzało im się skakać sobie do gardeł, ale kiedy przychodziło co do czego, zawsze mogły na siebie liczyć. Strażaczka miała nadzieję, że ich nieistniejące jeszcze bliźniaki również kiedyś stworzą taką więź. Że będą dla siebie wsparciem, będą się nawzajem rozśmieszać, kłócić o głupoty, godzić chwilę później i wiedzieć, że w razie potrzeby zawsze mogą na siebie liczyć. A jeśli los sprawi, że kiedyś ich drogi choć trochę się rozejdą, to i tak żadne z nich nie będzie musiała zastanawiać się dwa razy, zanim zadzwoni do tego drugiego.
Galaktyka galaktyką, ale nie samym kosmosem człowiek żyje. Właściwie nie żyje, bo w przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, która bez odpowiedniej ochrony prowadzi do śmierci w ciągu kilkudziesięciu sekund i... no nieważne! W każdym razie jej decyzja w pierwszej kolejności padła na Kolorado, bo mieli tam piękne szczyty, w tym Maroon Bells i Trail Ridge Road. Nie zamierzała tam przecież siedzieć w Denver i łazić po klubach!
— To może być trochę niewygodne, jak zaczniemy przemierzać Hanging Lake, ale da się zrobić — odparła, chociaż zwykle stawiała na komfort. Lubiła wyglądać dobrze, ale jeszcze bardziej lubiła móc swobodnie się poruszać i nie zastanawiać się co chwilę, czy coś ją uwiera albo ogranicza. Zresztą April doskonale znała jej podejście do sukienek - były całkiem w porządku, o ile tylko zasłaniały jej szerokie ramiona.
Uśmiechnęła się jednak, kiedy zauważyła, że Japonia pojawiła się na ich obu listach. Zawsze to jakiś wspólny punkt zaczepienia. Dzięki temu kiedyś, gdy naprawdę przyjdzie moment wyboru, będzie im odrobinę łatwiej zdecydować, gdzie ruszyć najpierw.
— Zawsze chciałam zobaczyć Hobbiton — podekscytowała się na wzmiankę o Nowej Zelandii. Czemu sama wcześniej na to nie wpadła? Zdecydowanie za dużo tych miejsc, które chciała odwiedzić. Na bank zabraknie jej na to życia.
Wybór Polski jednak trochę ją zaskoczył. Nie uważała, żeby ten europejski kraj był nieciekawy, ale po prostu zupełnie nie spodziewała się, że akurat on znajdzie się na ich liście. Przez chwilę próbowała sobie wyobrazić, co właściwie mogłyby tam zobaczyć i czy w ogóle jest tam coś, co szczególnie zainteresowałoby April. Szybko okazało się jednak, że nie chodziło o krajobrazy ani typowe zwiedzanie. Chodziło o poetów. Teddy od razu pokiwała głową z entuzjazmem. Jeśli wyjazd do Polski miał pomóc Finch lepiej zrozumieć twórczość jej ulubionych wieszczów, to strażaczka była gotowa pojechać za nią jak w dym. Nie musiała przecież znać się na poezji, żeby wiedzieć, że dla April takie rzeczy miały znaczenie. A skoro coś było ważne dla niej, automatycznie stawało się ważne dla Darling.
April Finch
Galaktyka galaktyką, ale nie samym kosmosem człowiek żyje. Właściwie nie żyje, bo w przestrzeni kosmicznej panuje próżnia, która bez odpowiedniej ochrony prowadzi do śmierci w ciągu kilkudziesięciu sekund i... no nieważne! W każdym razie jej decyzja w pierwszej kolejności padła na Kolorado, bo mieli tam piękne szczyty, w tym Maroon Bells i Trail Ridge Road. Nie zamierzała tam przecież siedzieć w Denver i łazić po klubach!
— To może być trochę niewygodne, jak zaczniemy przemierzać Hanging Lake, ale da się zrobić — odparła, chociaż zwykle stawiała na komfort. Lubiła wyglądać dobrze, ale jeszcze bardziej lubiła móc swobodnie się poruszać i nie zastanawiać się co chwilę, czy coś ją uwiera albo ogranicza. Zresztą April doskonale znała jej podejście do sukienek - były całkiem w porządku, o ile tylko zasłaniały jej szerokie ramiona.
Uśmiechnęła się jednak, kiedy zauważyła, że Japonia pojawiła się na ich obu listach. Zawsze to jakiś wspólny punkt zaczepienia. Dzięki temu kiedyś, gdy naprawdę przyjdzie moment wyboru, będzie im odrobinę łatwiej zdecydować, gdzie ruszyć najpierw.
— Zawsze chciałam zobaczyć Hobbiton — podekscytowała się na wzmiankę o Nowej Zelandii. Czemu sama wcześniej na to nie wpadła? Zdecydowanie za dużo tych miejsc, które chciała odwiedzić. Na bank zabraknie jej na to życia.
Wybór Polski jednak trochę ją zaskoczył. Nie uważała, żeby ten europejski kraj był nieciekawy, ale po prostu zupełnie nie spodziewała się, że akurat on znajdzie się na ich liście. Przez chwilę próbowała sobie wyobrazić, co właściwie mogłyby tam zobaczyć i czy w ogóle jest tam coś, co szczególnie zainteresowałoby April. Szybko okazało się jednak, że nie chodziło o krajobrazy ani typowe zwiedzanie. Chodziło o poetów. Teddy od razu pokiwała głową z entuzjazmem. Jeśli wyjazd do Polski miał pomóc Finch lepiej zrozumieć twórczość jej ulubionych wieszczów, to strażaczka była gotowa pojechać za nią jak w dym. Nie musiała przecież znać się na poezji, żeby wiedzieć, że dla April takie rzeczy miały znaczenie. A skoro coś było ważne dla niej, automatycznie stawało się ważne dla Darling.
April Finch