Ten, w którym świętują Boże Narodzenie w pachworkowej rodzinie
: sob gru 20, 2025 12:27 pm
Nie było tajemnicą, że Jamie była dość samotnym elementem tej śmiesznej, poszerzonej koreańskiej rodziny. Po śmierci mamy okazało się, że właściwie nie ma nikogo bliskiego. Związki, w których była umierały, jak tylko okazywało się, że była przepracowana, a wieczorami z trudem znajdowała czas, żeby pomalować sobie paznokcie, a co dopiero na randki. Minęło już kilka lat, ale dalej samotne święta sprawiały, że Jamie bardzo smutniała i potrafiła być drażliwa już na miesiąc przed. Dlatego tak bardzo cieszyła się, odkąd w życiu Elle pojawiła się Rin, bo jakoś tak łatwiej jej było zgodzić się na zaproszenie tej strony rodziny od Elle. Mamy obu dziewczyn były siostrami, z tego co pamiętam, więc dziewczęta zawsze były blisko, trochę jak siostry, ale mimo to, przez pierwsze lata Jamie czuła się trochę jak kula u nogi, przychodząc na Wigilię do do rodziny Sonów.
Kiedy dziewczęta zaczęły zapraszać gości do siebie było jakoś łatwiej. A może po prostu poradziła sobie z żałobą? Parkowe kobitki były ze sobą bardzo blisko, żeby nie powiedzieć, że za blisko. Jamie była od niej trochę emocjonalnie uzależniona i na pewno takie sprawy wymagały czasu, by się z nimi uporać.... Natomiast moje pisanie idzie w zupełnie nie tą stronę, w którą powinno.
Bowiem były święta! I Jamie cieszyła się na nie, jak nigdy. Upieczone blachy ciast, oraz inne słodkości, które zazwyczaj przygotowywała zostały przetransportowane z pomocą taksówki i teraz chętnie pomagała w kuchni z przygotowaniem reszty kolacji. Ja sobie wyobrażam to tak, że w domu było pełno członków obu rodzin i takie wielkie święta, ale nie chcę Wam się w nic wtryniać, więc poczekam może na Wasz opis tego, jak wyglądają święta u Austinów?
outfit
Rin Austin Elle Son-Austin
Kiedy dziewczęta zaczęły zapraszać gości do siebie było jakoś łatwiej. A może po prostu poradziła sobie z żałobą? Parkowe kobitki były ze sobą bardzo blisko, żeby nie powiedzieć, że za blisko. Jamie była od niej trochę emocjonalnie uzależniona i na pewno takie sprawy wymagały czasu, by się z nimi uporać.... Natomiast moje pisanie idzie w zupełnie nie tą stronę, w którą powinno.
Bowiem były święta! I Jamie cieszyła się na nie, jak nigdy. Upieczone blachy ciast, oraz inne słodkości, które zazwyczaj przygotowywała zostały przetransportowane z pomocą taksówki i teraz chętnie pomagała w kuchni z przygotowaniem reszty kolacji. Ja sobie wyobrażam to tak, że w domu było pełno członków obu rodzin i takie wielkie święta, ale nie chcę Wam się w nic wtryniać, więc poczekam może na Wasz opis tego, jak wyglądają święta u Austinów?
outfit
Rin Austin Elle Son-Austin