#6
: wt gru 23, 2025 6:22 pm
Nadchodzące święta nieco przerażały Mizzy, ponieważ do tej pory ich nie obchodziła. Nie wyniosła tego z domu, więc też nie praktykowała, chociaż zazdrościła w duchu ludziom, którzy świętowali z bliskimi. Jednakże tegoroczne święta były pierwszymi, które obchodziła, chociaż nie miała pojęcia za bardzo jak zrobić odpowiedni nastrój.
Kupienie choinki było najprostszą rzeczą w przygotowaniach. Jak się okazało potem nabyła za mało ozdób oraz lampek, więc świąteczne drzewko wyglądało nietypowo skromnie. Była średnio zadowolona z wyglądu, ale też jakoś dało się znieść ten widok.
Z prezentem dla Tyli było mega ciężko. Zamierzała kupić jej coś związkowego z komputerami, ale się na tym nie znała. Ostatecznie kupiła jej coś innego, chociaż nie widziała, czy Tyli się spodoba. Chociaż najważniejsze w tym wszystkim było to, że miały je spędzić razem.
Mizzy poświeciła dużo czasu na studiowanie bożonarodzeniowych potraw kanadyjskich oraz litewskich. Ostatecznie zabrała się za przygotowanie miksu potraw z obu krajów, nie chciała przesadzić z jedzeniem. Lodówa nie pomieściłaby za wiele jedzenia, a nie miała balkonu, żeby tam przechować to, co trzeba.
Najwyżej Tyla dostanie na drogę do domu. A może nawet zechce zostać u niej do jutra, bo wspólnym wypadzie na łono natury w lecie? Nie zamierzała się rzucić na swoją dziewczynę, to jeszcze nie ten czas.
Nie zamykała zamka w drzwiach, żeby Tyla mogła sobie swobodnie wejść jak już zawita w jej skromne progi. Gospodyni wystroiła się nawet w sukienkę na te święta, którą kupiła w second jadzie, w okazyjnej cenie. Chciała ładnie wyglądać dla Tyli, która nawet w worku po ziemniakach wyglądałaby zjawiskowo, jak we wszystkich. Tyla była po prostu piękną młodą kobietą, za którą Mizzy szalała.
Przy akompaniamencie standardowego świątecznego zestawu piosenek z Last Christmas na czele podgrzewała jedzonko.
Tyla Andrulyte
Kupienie choinki było najprostszą rzeczą w przygotowaniach. Jak się okazało potem nabyła za mało ozdób oraz lampek, więc świąteczne drzewko wyglądało nietypowo skromnie. Była średnio zadowolona z wyglądu, ale też jakoś dało się znieść ten widok.
Z prezentem dla Tyli było mega ciężko. Zamierzała kupić jej coś związkowego z komputerami, ale się na tym nie znała. Ostatecznie kupiła jej coś innego, chociaż nie widziała, czy Tyli się spodoba. Chociaż najważniejsze w tym wszystkim było to, że miały je spędzić razem.
Mizzy poświeciła dużo czasu na studiowanie bożonarodzeniowych potraw kanadyjskich oraz litewskich. Ostatecznie zabrała się za przygotowanie miksu potraw z obu krajów, nie chciała przesadzić z jedzeniem. Lodówa nie pomieściłaby za wiele jedzenia, a nie miała balkonu, żeby tam przechować to, co trzeba.
Najwyżej Tyla dostanie na drogę do domu. A może nawet zechce zostać u niej do jutra, bo wspólnym wypadzie na łono natury w lecie? Nie zamierzała się rzucić na swoją dziewczynę, to jeszcze nie ten czas.
Nie zamykała zamka w drzwiach, żeby Tyla mogła sobie swobodnie wejść jak już zawita w jej skromne progi. Gospodyni wystroiła się nawet w sukienkę na te święta, którą kupiła w second jadzie, w okazyjnej cenie. Chciała ładnie wyglądać dla Tyli, która nawet w worku po ziemniakach wyglądałaby zjawiskowo, jak we wszystkich. Tyla była po prostu piękną młodą kobietą, za którą Mizzy szalała.
Przy akompaniamencie standardowego świątecznego zestawu piosenek z Last Christmas na czele podgrzewała jedzonko.
Tyla Andrulyte