architecture of a worried mind
: sob sty 10, 2026 1:14 pm
042.
Sammy wpadł do szpitala, ściskając w dłoni ręcznie robioną laurkę, która przedstawiała postać policjantki. Wokół, oczywiście, domalował milion serduszek i dodał napis, życzący Evinie szybkiego powrotu do zdrowia. Pewnie biegłby tak korytarzami, gdyby Zaylee w pewnym momencie nie złapała go za rękę i nie wciągnęła do windy. Ale po wyjściu znów się rozpędził, rozglądając w poszukiwaniu numeru sali, na której leżała detektywka. Kiedy już stanął przed drzwiami, natychmiast szarpnął za klamkę i wparował do środka.
— Cześć! — zawołał i jedyne, co powstrzymało go od tego tego, żeby rzucić się na Swanson, to jej noga zawieszona na szynie. — Woah! — wydusił, bo ten widok zrobił na nim niemałe wrażenie. — Ale czad! A będziesz miała potem gips? Będę mógł się na nim podpisać? — od samego wejścia zasypał ją pytaniami.
Miller stanęła w progu, opierając się ramieniem o framugę. Przez chwilę obserwowała, jak Młody wręcza Evinie laurkę i próbuje władować się na drugą stronę łóżka, z dala od unieruchomionej kończyny. Jeszcze wczoraj zdążyła dowiedzieć się, że druga operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Udało się usunąć wszystkie fragmenty kości i teraz wystarczyło poczekać, aż opuchlizna zejdzie. Dopiero wtedy Swanson będzie mogła zostać wypisana do domu. Zaylee chciała przyspieszyć ten proces, ale liczyła się z tym, że inni lekarze wiedzieli, co robią. Nie chciała podważać ich kompetencji, kiedy narzeczona była w dobrych rękach.
— Ostrożnie — powiedziała, kiedy Sam wiercił się na łóżku, próbując przybrać wygodną pozycję. Odepchnęła się od framugi i weszła do sali, a gdy była już przy łóżku, nachyliła się i musnęła usta ukochanej. — Nie dawał mi spokoju — wyjaśniła, wskazując podbródkiem na Młodego, który z zainteresowaniem przyglądał się wszystkim urządzeniom, ale i tak to podwieszona nad łóżkiem noga wzbudzała w nim największy zachwyt. — Jak się czujesz? — zapytała z troską w głosie, automatycznie przykładając dłoń do czoła Eviny, żeby skontrolować, czy nie miała przypadkiem podwyższonej temperatury.
Evina J. Swanson