something about her
: sob sty 31, 2026 10:38 pm
015.
Znakiem rozpoznawczym miał być kolor błękitny, więc Finch postawiła na luźną, zapinaną koszulę, którą wsunęła w czarne jeansy. Makijaż nie był przesadny, ale granatowe cienie na powiekach dobrze kontrastowały z całością. Właściwie wyglądała bardzo normalnie, ale przecież zawsze nadrabiała urokiem osobistym. Nie zamierzała stroić się jakoś przesadnie, bo co, jeżeli cała ta farsa okaże się totalnym niewypałem?
Miejscem docelowym było Nightshade Lounge, ekskluzywny koktajlbar, do którego Kira musiała dotrzeć Uberem, czego szczerze nie znosiła, bo zawsze miała wrażenie, że kierowcy taksówek znaleźli prawo jazdy w chipsach i pouczała ich, jak właściwie powinni poruszać się po ulicach Toronto. Była jednak zbyt wygodna, żeby podróżować obskurnym autobusem, a potem zatłoczonym metrem. Ostatnio tak zrobiła, a to był istny koszmar! Na szczęście wielokrotny seks z uroczą Abby wynagrodził jej wszystko. Miała też w sobie wystarczająco dużo rozsądku, żeby nie podjeżdżać pod bary własnym samochodem, kiedy wiedziała, że nie wyjdzie z nich trzeźwa. To nie miało totalnie sensu!
Weszła do lokalu i rozejrzała się dookoła, od razu lustrują wzrokiem wszystkie obecne kobiety w poszukiwaniu błękitnego koloru. Jedna wprawdzie miała na sobie coś niebieskiego, ale to raczej był turkus niże jasny odcień. W ogóle Boosta pojebało z tym kolorem. Nie mógł wybrać czegoś czerwonego albo żółtego? Najlepiej oczojebnego, żeby od razu łatwo można było dostrzec bluzkę czy koszulkę z odległości kilometra. Poczekała jeszcze chwilę, aż w końcu sama zdjęła skórzaną kurtkę i usiadła przy barze, zamawiając butelkę zimnego piwa. Nie będzie przecież tak siedzieć o suchym pysku!
Pogapiła się chwilę na uroczą, blondwłosą barmankę, po czym wzięła swoje piwo i odwróciła się przodem do wejścia, uznając, że tak będzie lepiej widoczna. Szukanie się w tłumie mogło być później dość uciążliwe, a Finch nie lubiła utrudniać sobie życia.
lyric hollis