The Glitter Bomb & The Golden Boy
: ndz lut 01, 2026 4:35 pm
#1
The Glitter Bomb & The Golden Boy
— Alarm, mecenasie! Porzucaj te paragrafy, bo inaczej Twoja siostra padnie trupem z głodu na tej luksusowej posadzce — rzuciła od progu, teatralnie opierając się o framugę. Nie zaskoczył ją widok brata, który sprawiał wrażenie, jakby zaraz miał się zrosnąć z fotelem. Zrobiła kilka kroków w jego stronę i ignorując papiery na biurku położyła mu przed nosem ulotkę kręgielni z fast foodem.
— Idziemy do National at The Well — odparła nie dając mu nawet sekundy na odpowiedź, a dało się wyczuć, że coś ma do powiedzenia — A, a, a! — pokiwała palcem — Nie, żadnych dyskusji. Muszę ubić parę cyfrowych potworów na automatach i zjeść coś obrzydliwie niezdrowego. I nie, nie będę tego robiła sama —
— Ostrzegam, że jeśli zaraz stąd nie wyjdziemy, by zjeść coś niezdrowego i przesiąkniętego tłuszczem, to zacznę śpiewać tutaj piosenkę o małym głodnym misiu, której uczyłam dzisiaj w grupie Krabików — i mógł to potraktować jako groźbę, bo jej wokalne umiejętności cóż…nie istniały. — Wierz mi… nie chcesz tego słyszeć na żywo — w sumie nie musiał polegać na wierze, bo wychowywał się z nią i mógł pamiętać moment, w którym uznała, że uda się do muzycznego show. Dobrze, że bliscy wybili jej to z głowy, poniekąd dlatego, że sami mieli dość jej prób wokalnych.
— Idziemy Perci, raz dwa. Wyglądasz, jakbyś zapomniał, jak oddycha się poza pracą — a, żeby nie było, że trafiła się mu jedynie zgryźliwa siostra trzeba dodać jak bardzo doceniała fakt, że ciężką pracą tak wiele osiągnął. Stał się poniekąd inspiracją dla reszty rodzeństwa i pokazał im, że można uciec z tego bagna, ale miała wrażenie, że sam po drodze zagubił równowagę i nie widział świata poza pracą.
— Poza tym mój traktorek stoi na zakazie i mamy… — szybko spojrzała na swój zegarek — jakieś pięć minut zanim go odholują — i nie, nie przyjechała do brata traktorem, tylko swoją Hondą Element, której silnik może i chodzi jak stary mikser, ale odpali nawet na największych mrozach.