Wel.. shit happens
: sob lut 14, 2026 10:35 pm
Kilku najbliższych Kade kumpli zabrało ją na jedzenie. Niby nic, ale dla samej Briar znaczyło to wiele. Przez to, że mieli dużo na głowie to Kade nie była w stanie robić zbyt wielu godzin w pracy, wiec wypłata była naprawdę skromna i fundusze powoli jej się kończyły. Przynajmniej te uzyskane w legalny sposób. Na jej szczęście chłopaki z gangu traktowali Kade jak młodszą siostrę, więc nie zamierzali dać jej umrzeć z głodu. Była wręcz pewna, że kilka z nich miało o niej mokre sny, ale trzymała wszystkich na dystans. Drama jej nie potrzebna w życiu, naprawdę.
Umówili się, że po jedzeniu rozjadą się do domów i spotkają wieczorem by ogarnąć jedną sprawę i potem pójść na jakąś dobrą imprezę. Nie było to nie wiadomo jakie zadanie. Ot zwykłe postraszenie gościa z lombardu, bo zalegał z opłatą za wynajem. Zanim doszłoby do rękoczynów Kade miała się ładnie pouśmiechać i przekonać żeby oddał to co ich. Jak to nie podziała to zrobią mu małe przemeblowanie.
Naprawdę planowała po prostu złapać autobus do domu i się walnąć na trochę do wyra. Nic wielkiego, ale niektóre okazje same się wręcz pchały przed Briar. Na tyle, że no nie mogła ich zignorować. A kobieta, która szła przed nią była idealnym celem małej kradzieży. Co je szkodzi prawda? A przynajmniej może zdobędzie trochę funduszy na dzisiejszą imprezę. Musiała jedynie poczekać na dobrą okazję by nie zostać przyłapana i kiedy faktycznie myślała, że to idealny moment ruszyła do przodu. Kobieta trzymała portfel w rękach, więc kiedy Kade weszła w nią to portfel upadł na ziemię -Bardzo przepraszam - uśmiechnęła się do kobiety próbując ją podtrzymać i przy okazji kopnęła sobie portfel tka by zaraz go buchnąć.
Niamh R. Kilroy
Umówili się, że po jedzeniu rozjadą się do domów i spotkają wieczorem by ogarnąć jedną sprawę i potem pójść na jakąś dobrą imprezę. Nie było to nie wiadomo jakie zadanie. Ot zwykłe postraszenie gościa z lombardu, bo zalegał z opłatą za wynajem. Zanim doszłoby do rękoczynów Kade miała się ładnie pouśmiechać i przekonać żeby oddał to co ich. Jak to nie podziała to zrobią mu małe przemeblowanie.
Naprawdę planowała po prostu złapać autobus do domu i się walnąć na trochę do wyra. Nic wielkiego, ale niektóre okazje same się wręcz pchały przed Briar. Na tyle, że no nie mogła ich zignorować. A kobieta, która szła przed nią była idealnym celem małej kradzieży. Co je szkodzi prawda? A przynajmniej może zdobędzie trochę funduszy na dzisiejszą imprezę. Musiała jedynie poczekać na dobrą okazję by nie zostać przyłapana i kiedy faktycznie myślała, że to idealny moment ruszyła do przodu. Kobieta trzymała portfel w rękach, więc kiedy Kade weszła w nią to portfel upadł na ziemię -Bardzo przepraszam - uśmiechnęła się do kobiety próbując ją podtrzymać i przy okazji kopnęła sobie portfel tka by zaraz go buchnąć.
Niamh R. Kilroy