new job, new me? maybe?
: ndz mar 01, 2026 10:38 pm
Kade przez swoją głupotę miała spore problemy finansowe, a nie chciała prosić kumpli by jej pomagali bo jej było cholernie głupio. Była przecież dorosłym człowiekiem odpowiedzialnym za swoje poczynania. A Kade poszalała, olała prace i dostała jeszcze mniej godzin z groźbą o całkowitym wywaleniu z pracy jeśli będzie się to powtarzać. Sama wiedziała, że będzie, bo nigdy przenigdy nie oleje gangu. A kiedy oni potrzebowali jej to znaczyło wszystko dla młodej Briar. Wystarczył telefon i rzucała co właśnie robiła by stawić się na wezwanie. By zrobić większą rozróbę, wpaść w bójkę, postraszyć ludzi czy po prostu okraść kogoś. Zawsze było coś do roboty, a że gang traktowała jako swoją rodzinę to i nie olewała wiadomości od nich.
Niestety wywalenie z pracy było bardziej realne niż to się wydawało, a że nie chciała mieć potem problemów ze znalezieniem drugiej to dogadała się z szefostwem, że dadzą jej miesiąc na znalezienie czegoś i oficjalne zwolnienie się. Przynajmniej jak będą dzwonić po rekomendacje to nie oczernią jej i będzie mogła swobodnie przyjąć się do pracy.
Nie znała się na wielu rzeczach, ale kawę ponoć robiła przednią i miała talent do rozmowy z ludźmi. Przyciągała nie tylko buźką, ale i wesołym podejściem do życia, a że Kitten and the Bear szukało pracowników to i się zgłosiła. Piec nie umiała, ale szybko się uczyła i jeśli będzie trzeba to i tego może się nauczyć. A jak będzie źle to i może jedynie wykonywać ciężką harówkę jako pomoc.
Przyszła wręczyć swoje skromne cv z nadzieją, że faktycznie się tu załapie i nie będzie potrzebowała miesiąca. Obiecała sobie, że tą pracę będzie się starała utrzymać jak najdłużej. Chciała sprawiać pozory, że umie trzymać wszystko w ryzach, a gangsterka będzie mniejszą częścią jej życia. Jednak kogo my tu oszukujemy. Pewnie Kade po kilku miesiącach w nowej pracy wróci do swojej normalności.
-Przepraszam. Zastałam może właścicielkę albo kogoś to ogarnia szukanie nowych pracowników? - spytała przy ladzie wystawszy już swoje w kolejce po kawę.
Jamie Park
Niestety wywalenie z pracy było bardziej realne niż to się wydawało, a że nie chciała mieć potem problemów ze znalezieniem drugiej to dogadała się z szefostwem, że dadzą jej miesiąc na znalezienie czegoś i oficjalne zwolnienie się. Przynajmniej jak będą dzwonić po rekomendacje to nie oczernią jej i będzie mogła swobodnie przyjąć się do pracy.
Nie znała się na wielu rzeczach, ale kawę ponoć robiła przednią i miała talent do rozmowy z ludźmi. Przyciągała nie tylko buźką, ale i wesołym podejściem do życia, a że Kitten and the Bear szukało pracowników to i się zgłosiła. Piec nie umiała, ale szybko się uczyła i jeśli będzie trzeba to i tego może się nauczyć. A jak będzie źle to i może jedynie wykonywać ciężką harówkę jako pomoc.
Przyszła wręczyć swoje skromne cv z nadzieją, że faktycznie się tu załapie i nie będzie potrzebowała miesiąca. Obiecała sobie, że tą pracę będzie się starała utrzymać jak najdłużej. Chciała sprawiać pozory, że umie trzymać wszystko w ryzach, a gangsterka będzie mniejszą częścią jej życia. Jednak kogo my tu oszukujemy. Pewnie Kade po kilku miesiącach w nowej pracy wróci do swojej normalności.
-Przepraszam. Zastałam może właścicielkę albo kogoś to ogarnia szukanie nowych pracowników? - spytała przy ladzie wystawszy już swoje w kolejce po kawę.
Jamie Park