A little earthquake in paradise
: ndz mar 01, 2026 11:04 pm
outift
Rin pracowała kosmicznie dużo ostatnimi czasy. Po powrocie z rocznicowego wyjazdu rzuciła się w wir obowiązków jeśli chodziło o jubilera. Projektowanie nowego setu na wiosnę zajmowało jej czas wolny. Wyjazdy do innych sklepów zaczęło robić się nieco uciążliwe, ale kogo innego miałaby wysłać? Była współwłaścicielką, a ojciec odmówił pomocy przy odwiedzaniu reszty miejsc. On wolał siedzieć na miejscu i zrobić jej tym na złość.
I chociaż naprawdę nie chciała to praca pierwszy raz stanęła na pierwszym miejscu. Odkąd jej związek z Elle wkroczył na wyższy poziom to właśnie Elle była na pierwszym miejscu. Teraz lekko zmieniły się priorytety u Austin i to było pierwszym zgrzytem w ich małżeństwie. Jasne, potrafiły się kłócić o głupoty ale zaraz cała złość przechodziła i wszystko wracało do normy. Teraz pokłóciły się nie na żarty, chociaż również o głupotę. Widocznie to, że Rin była obarczona sporą ilością obowiązków i była w rozjazdach swoje też dołożyło do pieca, bo zostało jej to wypomniane. Obecnie w domu panuje grobowa cisza. Obie się do siebie nie odzywają. Rin ma wrażenie, że jej żona zaraz spakuje psy w walizkę i pojedzie do rodziców, bo tak wkurzonej to jej jeszcze nie widziała.
Zaprosiła Jamie na drinka. Musiała wyjść z domu i się komuś po prostu wygadać, a wiedziała, że kuzynka jednak jest zaufaną osobą przed którą można się otworzyć.
Przyjechała zaraz po skończeniu wszystkich spotkań. Wcześniej poinformowała Jamie, że nie jest w stanie powiedzieć kiedy skończy, o u niej to różnie bywało. Jednak jak tylko skończy to jej da znać i spotkają się tutaj. Nie poganiała. Przyjechała pierwsza zajmując jakiś wolny stolik i zamawiając sobie whiskey z lodem. W oczekiwaniu na Park przeglądała wszelkie zaległe emaile. Była naprawdę zmęczona i chociaż tego nie pokazywała to jednak dość szybko było to po niej widać. Już nie tylko fizycznie ale mentalnie było po prostu wypruta ze wszystkiego. Ojciec nie dawał jej spokoju i dociskał coraz bardziej, a kłótnia z Elle jeszcze się do tego wszystkiego dołożyła. Było chyba tego odrobinę za dużo jak dla młodej Austin.
Jamie Park
Rin pracowała kosmicznie dużo ostatnimi czasy. Po powrocie z rocznicowego wyjazdu rzuciła się w wir obowiązków jeśli chodziło o jubilera. Projektowanie nowego setu na wiosnę zajmowało jej czas wolny. Wyjazdy do innych sklepów zaczęło robić się nieco uciążliwe, ale kogo innego miałaby wysłać? Była współwłaścicielką, a ojciec odmówił pomocy przy odwiedzaniu reszty miejsc. On wolał siedzieć na miejscu i zrobić jej tym na złość.
I chociaż naprawdę nie chciała to praca pierwszy raz stanęła na pierwszym miejscu. Odkąd jej związek z Elle wkroczył na wyższy poziom to właśnie Elle była na pierwszym miejscu. Teraz lekko zmieniły się priorytety u Austin i to było pierwszym zgrzytem w ich małżeństwie. Jasne, potrafiły się kłócić o głupoty ale zaraz cała złość przechodziła i wszystko wracało do normy. Teraz pokłóciły się nie na żarty, chociaż również o głupotę. Widocznie to, że Rin była obarczona sporą ilością obowiązków i była w rozjazdach swoje też dołożyło do pieca, bo zostało jej to wypomniane. Obecnie w domu panuje grobowa cisza. Obie się do siebie nie odzywają. Rin ma wrażenie, że jej żona zaraz spakuje psy w walizkę i pojedzie do rodziców, bo tak wkurzonej to jej jeszcze nie widziała.
Zaprosiła Jamie na drinka. Musiała wyjść z domu i się komuś po prostu wygadać, a wiedziała, że kuzynka jednak jest zaufaną osobą przed którą można się otworzyć.
Przyjechała zaraz po skończeniu wszystkich spotkań. Wcześniej poinformowała Jamie, że nie jest w stanie powiedzieć kiedy skończy, o u niej to różnie bywało. Jednak jak tylko skończy to jej da znać i spotkają się tutaj. Nie poganiała. Przyjechała pierwsza zajmując jakiś wolny stolik i zamawiając sobie whiskey z lodem. W oczekiwaniu na Park przeglądała wszelkie zaległe emaile. Była naprawdę zmęczona i chociaż tego nie pokazywała to jednak dość szybko było to po niej widać. Już nie tylko fizycznie ale mentalnie było po prostu wypruta ze wszystkiego. Ojciec nie dawał jej spokoju i dociskał coraz bardziej, a kłótnia z Elle jeszcze się do tego wszystkiego dołożyła. Było chyba tego odrobinę za dużo jak dla młodej Austin.
Jamie Park