whispers over ramen
: czw mar 05, 2026 12:29 am
Nie miała zamiaru spędzić dzisiejszego wieczoru w samotności. Miała co prawda kilka spraw z pracy, którymi mogłaby zająć się do czasu powrotu Charliego, ale ostatni, dość intensywny czas sprawiał, że potrzebowała odetchnięcia od projektów, kontroli i poprawek. Cherry była jej deską ratunku przed skazaniem się na pracę mimo dzisiejszej niechęci. Umówienie się z przyjaciółką sprawiło, że odzyskała nieco więcej motywacji, aby wyrobić się z wszystkim do ustalonej godziny. Zamówiła na dwudziestą odbiór jedzenia i w drodze powrotnej z firmy odebrała rameny i azjatyckie przekąski z najlepszej japońskiej restauracji w Toronto, urządzając im krótką kulinarną podróż do Tokio, pozostając tu na miejscu. Brakowało jedynie odpowiedniego klimatu typowego dla Azji, ale taki city break niestety nie był przewidziany na środek tygodnia — a przynajmniej nie tego tygodnia, bo Blair miała jutro o jedenastej spotkanie, na które musiała dotrzeć. Po propozycji z smsa realnie zaczęła marzyć o jedno lub dwudniowej ucieczce do któregoś państw, w którym zaserwują jej przepyszne jedzenie. Nie wykluczała innych opcji, bo nie pogardziłaby prawdziwym włoskim makaronem lub francuskimi ślimakami bądź makaronikami.
Do mieszkania przyjaciółki dotarła na chwilę przed wyznaczoną porą; czyli tak jak zwykle albo była punktualnie, albo przed czasem. Wyjątkiem były nieoczekiwane sytuacje, które powodowały opóźnienia, jak wprowadzanie do restauracji dwóch lam, bo oprócz tego trzymała się ściśle zegarka, a jakiekolwiek spóźnienie było dla niej niekomfortowe i wiązało się z obsuwami, które czasami trudno było nadrobić. Teraz to nie miało znaczenia, nigdzie się nie spieszyły i Mayfield miała szczerą nadzieję, że uda im się nieco odetchnąć i odpocząć od zalatania, które im ostatnio towarzyszyło — a przynajmniej tak zakładała, bo skoro jej narzeczony w ostatnim czasie był zarobiony i w niektóre dni zostawał grubo po godzinach swojej pracy, to musieli mieć sporo roboty.
— Zamawiała pani wycieczkę do Japonii? — zapytała, wchodząc z jedzeniem do kuchni i odkładając dwie torby na blat. — Jeszcze gorące, świeżo zapakowane. — I na dodatek starannie zabezpieczone, aby nic nie wystygło. W jednej był obiecany ramen, a w drugiej przekąski jak edamame, gyoza czy sałatka wakame. W wyborze dodatków na ten wieczór zaufała szefowi kuchni japońskiej restauracji, bo zawsze potrafił skomponować to idealnie, na każdą okazję, na którą potrzebowała ich przepysznej kuchni.
Cherry Marshall
Do mieszkania przyjaciółki dotarła na chwilę przed wyznaczoną porą; czyli tak jak zwykle albo była punktualnie, albo przed czasem. Wyjątkiem były nieoczekiwane sytuacje, które powodowały opóźnienia, jak wprowadzanie do restauracji dwóch lam, bo oprócz tego trzymała się ściśle zegarka, a jakiekolwiek spóźnienie było dla niej niekomfortowe i wiązało się z obsuwami, które czasami trudno było nadrobić. Teraz to nie miało znaczenia, nigdzie się nie spieszyły i Mayfield miała szczerą nadzieję, że uda im się nieco odetchnąć i odpocząć od zalatania, które im ostatnio towarzyszyło — a przynajmniej tak zakładała, bo skoro jej narzeczony w ostatnim czasie był zarobiony i w niektóre dni zostawał grubo po godzinach swojej pracy, to musieli mieć sporo roboty.
— Zamawiała pani wycieczkę do Japonii? — zapytała, wchodząc z jedzeniem do kuchni i odkładając dwie torby na blat. — Jeszcze gorące, świeżo zapakowane. — I na dodatek starannie zabezpieczone, aby nic nie wystygło. W jednej był obiecany ramen, a w drugiej przekąski jak edamame, gyoza czy sałatka wakame. W wyborze dodatków na ten wieczór zaufała szefowi kuchni japońskiej restauracji, bo zawsze potrafił skomponować to idealnie, na każdą okazję, na którą potrzebowała ich przepysznej kuchni.
Cherry Marshall