happy birthday, son!
: wt kwie 07, 2026 6:06 pm
Ostatni przypadek, który im się trafił naprawdę potrafił zszargać im nerwy i doprowadzić na skraj wytrzymałości. Żadna z nich nie lubiła spraw, które dotyczyły dzieci, a dodatkowo miały już oficjalnie do czynienia z seryjnym, który polował na dzieci w wieku Sama... To zdecydowanie działało na psychikę.
Dlatego z pewnością mogły nieco odetchnąć ze względu na to, że za oknem znajdowała się wyjątkowo deszczowa pogoda, więc miały dodatkową wymówkę do tego, aby spędzić jego urodziny w zaciszu domu. Już wcześniej ustaliły z nim to, że jeśli nie będzie padać, a temperatura nie będzie najgorsza to udadzą się na jakąś drobną wycieczkę, aby uczcić fakt, że chłopczyk skończył całe dziesięć lat.
To był pierwszy raz, gdy wspólnie mogli świętować tę okazję i z pewnością każdy miał nadzieję, że były to jedne z wielu wspólnych celebracji, które je czekają. Na pewno w przyszłości będzie go bardziej ciągnęło do tego, aby dzień ten spędzić ze znajomymi, ale na razie takie rodzinne uroczystości była na wagę złota. Oby trwało to jak najdłużej...
Miały dla niego kilka drobnych raczej prezentów, którymi chciały obdarować chłopca. Evina musiała przy tym wysłuchać wywodu na temat tego dlaczego nie powinna dawać dzieciom scyzoryków, gdy tylko detektywka wspomniała, że kupiłaby podobny młodemu, gdyby tylko był bardziej ogarnięty. Niemniej wśród zapakowanych pudełek można było odnaleźć chociażby kilka mniejszych figurek postaci z Gwiezdnych Wojen czy uniwersum Marvela jak i jakiś drobny zestaw klocków lego.
- Wyszedł ten tort, co? - zapytała jeszcze narzeczoną, gdy wspólnie umieszczały dziesięć delikatnych świeczek na wierzchu tortu, który Swanson przygotowała według starego przepisu, który pamiętał jeszcze czasy jej prababci.
Miała nadzieję, że zasmakuje on młodemu, ale nie wzbudzi w nim tak wielkiej ekscytacji, że wszystko zostanie pokryte ciastem, gdy będzie łapczywie pochłaniał kolejne porcje wypieku. Niestety, dalej Sammy miał spore problemy, aby zachować uwagę i nie być zwyczajnym ciamajdą, gdy tylko coś wzbudzało w nim zbyt wielkie emocje.
zaylee miller
Dlatego z pewnością mogły nieco odetchnąć ze względu na to, że za oknem znajdowała się wyjątkowo deszczowa pogoda, więc miały dodatkową wymówkę do tego, aby spędzić jego urodziny w zaciszu domu. Już wcześniej ustaliły z nim to, że jeśli nie będzie padać, a temperatura nie będzie najgorsza to udadzą się na jakąś drobną wycieczkę, aby uczcić fakt, że chłopczyk skończył całe dziesięć lat.
To był pierwszy raz, gdy wspólnie mogli świętować tę okazję i z pewnością każdy miał nadzieję, że były to jedne z wielu wspólnych celebracji, które je czekają. Na pewno w przyszłości będzie go bardziej ciągnęło do tego, aby dzień ten spędzić ze znajomymi, ale na razie takie rodzinne uroczystości była na wagę złota. Oby trwało to jak najdłużej...
Miały dla niego kilka drobnych raczej prezentów, którymi chciały obdarować chłopca. Evina musiała przy tym wysłuchać wywodu na temat tego dlaczego nie powinna dawać dzieciom scyzoryków, gdy tylko detektywka wspomniała, że kupiłaby podobny młodemu, gdyby tylko był bardziej ogarnięty. Niemniej wśród zapakowanych pudełek można było odnaleźć chociażby kilka mniejszych figurek postaci z Gwiezdnych Wojen czy uniwersum Marvela jak i jakiś drobny zestaw klocków lego.
- Wyszedł ten tort, co? - zapytała jeszcze narzeczoną, gdy wspólnie umieszczały dziesięć delikatnych świeczek na wierzchu tortu, który Swanson przygotowała według starego przepisu, który pamiętał jeszcze czasy jej prababci.
Miała nadzieję, że zasmakuje on młodemu, ale nie wzbudzi w nim tak wielkiej ekscytacji, że wszystko zostanie pokryte ciastem, gdy będzie łapczywie pochłaniał kolejne porcje wypieku. Niestety, dalej Sammy miał spore problemy, aby zachować uwagę i nie być zwyczajnym ciamajdą, gdy tylko coś wzbudzało w nim zbyt wielkie emocje.
zaylee miller