Hugo Tremblay
: pn kwie 20, 2026 3:35 pm
Hugo Tremblay
#2
Kto: Jamie Park
Gdzie: Karaiby
— Oddychaj — powiedział spokojnie.
Jego głos był niski, wyważony, pozbawiony napięcia. Dokładnie taki, jakiego używał w salach konferencyjnych, kiedy ktoś po drugiej stronie stołu zaczynał tracić grunt pod nogami. Dopiero wtedy wstał i podszedł do niej po drodze zatrzymał się przy stoliku, sięgając po drugą szklankę, do której nalał wody z karafki.
— Nie zrobiłem niczego, czego nie pamiętasz — dodał po chwili.
Dopiero wtedy spojrzał na nią bezpośrednio. Nie unikał kontaktu wzrokowego, nigdy tego nie robił. W jego spojrzeniu była tylko spokojna pewność bez skruchy czy rozbawienia.
Podszedł bliżej i odstawił szklankę na stoliku nocnym, w zasięgu jej ręki, ale jej nie podał. Zostawił jej przestrzeń w pełni świadomie.
Kto: Jamie Park
Gdzie: Karaiby
— Oddychaj — powiedział spokojnie.
Jego głos był niski, wyważony, pozbawiony napięcia. Dokładnie taki, jakiego używał w salach konferencyjnych, kiedy ktoś po drugiej stronie stołu zaczynał tracić grunt pod nogami. Dopiero wtedy wstał i podszedł do niej po drodze zatrzymał się przy stoliku, sięgając po drugą szklankę, do której nalał wody z karafki.
— Nie zrobiłem niczego, czego nie pamiętasz — dodał po chwili.
Dopiero wtedy spojrzał na nią bezpośrednio. Nie unikał kontaktu wzrokowego, nigdy tego nie robił. W jego spojrzeniu była tylko spokojna pewność bez skruchy czy rozbawienia.
Podszedł bliżej i odstawił szklankę na stoliku nocnym, w zasięgu jej ręki, ale jej nie podał. Zostawił jej przestrzeń w pełni świadomie.